-
Posts
188 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by fajna_kobitka
-
Max i Hero w DS. Szukamy domu dla kolejnego...
fajna_kobitka replied to wiosenka's topic in Już w nowym domu
zaglądam na wątek psiuńka..... i te chłody nadchodzące...ech..... -
Bezio zaginął! Warko ,pomóż w poszukiwaniach Kudłatego!
fajna_kobitka replied to jostel5's topic in Już w nowym domu
[quote name='jostel5']Jutro zadzwonię i wypytam.... Chciałabym,żeby moje życie wróciło już wreszcie do jako takiej NORMALNOŚCI![/QUOTE] życzę tego z całych swoich sił, na szczęście po burzy zawsze wychodzi słońce...... -
Delikatna ,wrażliwa Sarenka [*]....Odeszła...
fajna_kobitka replied to jostel5's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[*] śpij psiuńku..... no i co tu więcej dodać....... łzy same napływają do oczu....zgodzę się z czyjąś wypowiedzią odnośnie teorii,że psiaki ze schronów tak walczą tam o przetrwanie,że potem w kochającym domu to poprostu puszcza....przechodzą mi ciarki na myśl o podobnym losie mojego Lolutka..... Saruniu ślemy Ci tam za TM ogromne buziaki -
LUBLIN,Dropek ma domek!!Dropek ma domek!!
fajna_kobitka replied to dogeviper's topic in Już w nowym domu
halo halo!!! co słychać u mojego szanownego sąsiada?Piekne fotki -
[quote name='gregorsat']Tak to dokładnie wygląda, jak biorę ja na ręce, żeby pójść na spacer, to tak jakby bala się, że już tu nie wróci. No ale wyjść przecież trzeba. Ale jest coraz lepiej. Początkowo to po wyjściu z domu od drzwi nie odchodziła. Teraz już sobie dalej pochodzimy, a dopiero jak sobie przypomni, to pędzi do domu jak zwariowana. Ale wie, że musi najpierw być odwiedzenie krzaczka, a dopiero potem odczepienie smyczki, żeby sama mogła wrócić do domu. Smycz też zmieniłem, bo taka z łańcuszka brzęczała i ja stresowała, teraz ma taką "sznurkową" i wszystko jest ok. Za to na taras wychodzi bez problemu, bo już wie, że stamtąd dalej wyjść się nie da. Po prostu trzeba czasu, żeby się przyzwyczaiła, to dopiero pierwszy tydzień, a tam była parę lat... Wszystko będzie dobrze, najważniejsze, że jest przez wszystkich akceptowana...:multi:[/QUOTE] Witam serdecznie podczytuję już jakiś czas szczęsliwy wątek!! Gratuluję udanej adopcji! Mój Lolutek tez nie chciał z domu wychodzić i był znoszony z 3 piętra na rękach!!! Ale to mija jak psinka się zaaklimatyzuje, swoją drogą jakie to jest rozczulające jak się te bidne psinki bronią nawet takimi biologicznymi odruchami przed ponownym oddaniem do schronu...Panie Grzegorzu fajny z Pana gość!!! Pozdrawiamy:Aneta i Lolek
-
[quote name='jostel5']Bo Lolek wie,jak warto (czasem) żyć!:) Rozczula mnie Twój podpis,Anetko....:)[/QUOTE] no ten czas leci jak oszalały, ale i tak wydaje nam się,że Lolek jest z nami już od baaaaaaardzo dawna,dołączam również dowody zdjęciowe, świadczące o tym, kogo Lolutek wybrał na najukochańszą osobę w rodzinie : [IMG]http://imageshack.us/a/img43/6317/wojtunio.jpg[/IMG] rozczulający widok....... dodatkowo rodzinne zdjęcie, scena pt. wspólne oglądanie telewizji na kanapie: [IMG]http://imageshack.us/a/img717/7843/38576299.jpg[/IMG] te chochliki w oczach!!!1->kocham!!!!
-
[quote name='wiosenka']Royal style chyba tam można zamówić na wymiar.[/QUOTE] dziękuję Ci wiosenko za aktywność na Lolkowym forum! Byłam na tej stronie royal style ale tam mają tylko kombinezony i to nie są nawet na polarze a od deszczu takie, ja myślę o takiej derce nieprzemakalnej na polarze co by brzusio ochraniała i grzbiet w mrozy...ale ceny jak na człowieka bym kurtki szukała...coś takiego mnie interesuje: [IMG]http://imageshack.us/a/img259/5934/derka.jpg[/IMG] lub [IMG]http://imageshack.us/a/img641/8132/derka2.jpg[/IMG] bardziej ta druga mi się podoba
-
Lolek wczoraj na powitanie kręcił w powietrzu piruety a szłam z duszą na ramieniu po pracy do domu, ugotowałam mu kurczaka to zjadł troszkę, wodę pije, mocz nie jest ciemny więc póki co wszystko ok,wieczorem miał nosek ciepławy ale poza tym nic szczególnego co by zwróciło moją uwagę się nie działo.Dzisiaj rano zjadł karmę także wygląda na to że to nie przez kleszcza a ja panikuję. Wracając do wątku jedzeniowego powiem Wam że czasami mi ręce opadają, tak oto wyglądają reakcje Lolka na jedzenie: 1.gotowane mięsko kurczaka ( w opcjach samo, z ryżem lub z makaronem i warzywami) Lolek: hmmm co ona mi tu daje....po 15 minutach Lolek jednym zębem i łykahjąc żeby nie poczuć smaku jakoś połowę miski opędzluje, albo i nie i kurczak jedzony jest dopiero wieczorem lub dnia następnego 2. puszki Animonda Grancarno Adult- Lolek: ooo jakie dobre!!!!!!!!!! Pałaszuje aż mu się uszy trzęsą-tyle że kilka godzin po jedzeniu są bąki jak ta lala i naprzemiennie taka delikatna biegunka 3.puszki zwykłe ze sklepu- nie kupuję zwykle tego badziewia ale jak Lolek odmawia spożywania czegokolwiek te puszki czasem mnie ratują tyle że Lolek puszcza po nich meeega bąki i mu ewidentnie nie służą 4. jedzenie ludziowe- czyli to co jemy my: kanapki, placki ziemniaczane,kurczak, kotlety, pierogi- oczywiście Lolek nie dostaje tego jako osobnego pokarmu ale w celu próby dawaliśmy mu spróbować i poprostuu aż mu się uszy trzęsą, chleb jest jedzony razem z ręką( mówimy tu o kawałku kanapki bo wiem że psy chleba jeść nie mogą) I tu rodzą się moje przemyślenia: Co do diabła jest> Czym on był karmiony w schronie? Na mięsko gotowane się krzywi a chleb je.... po prawie każdym posiłku coś isę tam mu w żołądku dzieje ale od momentu kiedy jest u nas ewidentnie przytył bo widzę to po szelkach które mu zapinam no i ma już taki tłuszczyk na sobie bo wcześniej tylko skóra i kości.Próbowaliśmy też suchy pokarm ale został olany ciepłym moczem przez Lolka.Pomóżcie mi wymyślić na niego sposób plizzzz
-
LUBLIN,Dropek ma domek!!Dropek ma domek!!
fajna_kobitka replied to dogeviper's topic in Już w nowym domu
aż mi wstyd tyle się umawiam i dotrzeć nie mogę, ja z tych studiujących w weekendy i pracujących na tygodniu... teraz mam problem bo kleszcza znalazłam u Lolka wczoraj i Lolek jakiś markotny chodzi chyba czeka nas wizyta u weta... -
LUBLIN,Dropek ma domek!!Dropek ma domek!!
fajna_kobitka replied to dogeviper's topic in Już w nowym domu
stoooooooooo lat stooooooooooooo lat !!!!!! buziaki od Lolka