Jump to content
Dogomania

ozzyanula

Members
  • Posts

    162
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ozzyanula

  1. Dzisiaj o 9.10 przeprowadziłam moja kochana Sonię przez Tęczowy Most... Przeciwnik okazał się za silny... Podarowała nam wspaniałe 655 dni. Kocham Cie Boniuniu
  2. Dzisiaj o 9.10 przegraliśmy walkę. Zaopiekuj się Sonią...
  3. Wczorajsza wizyta we Wrocławiu u dr Hildebranda rozwiała nasze nadzieje... Dzisiaj o 9.10 moja kochana Sonia została przeprowadzona przez Tęczowy Most... Przeciwnik okazał się za silny...
  4. Niestety nam się nie udało :-( Dzisiaj przeprowadziłam Sonię przez Tęczowy Most... Przeciwnik okazał się za silny...
  5. Ja też się zastanawiałam czy to krwawienie nie jest związane z podawaniem amigdaliny. Soni zaczęła krwawić narośl, taka czysta czerwona krew. Bałam się, żeby nie dostała jakiegoś krwotoku.
  6. Dziękuję, niestety w naszym przypadku sytuacja jest już beznadziejna... Sonia niknie w oczach, chociaż w jej 7-kg ciałku jest ogromna wola życia. Nadziąślak u Soni okazał się nowotworem złośliwym, bardzo złośliwym. Odrósł po wycięciu w 5 dni, teraz cały czas się powiększa, co jakiś czas krwawi. Sterydy, antybiotyk - tyle mogę dla niej zrobić. Oprócz tego guz w piersiach, guzy na brzuszku, pojawił się guz na tylnej łapce, coś się dzieje na grzbiecie... Przeciwnik atakuje nas z każdej strony... A miało być tak pięknie... Sonia to taka mała elegantka. Uwielbiała spacery i kondycję miała lepszą od naszej drugiej suni, młodszej o kilka lat Klary. Co mnie podkusiło, żeby ja sterylizować???? i wycinać kolejnego małego guzka???? Dlaczego nie zrobiłam jej przed zabiegiem zdjęcia RTG klatki piersiowej????? Uchroniłam ją przed ropomaciczem a zafundowałam całą gamę innych chorób. Dzisiaj zabrałam ją na spacer na naszą ulubioną łąkę. Podjechałyśmy samochodem, Sonia tylko wyszła, załatwiła swoje potrzeby i chciała wrócić do auta. A uwielbiała tam biegać, szukać myszek... Chce mi się wyć z żalu, bezsilności!!!!
  7. Niestety wieczorem wylądowałyśmy na dyżurze. Sonia znowu zaczęła krwawić z mordki. Okazało się, że dolny kieł zahacza o narośl. Przy okazji zrobiliśmy RTG klatki piersiowej. A tu niespodzianka w postaci... guza. Załamałam się. Weterynarz pozbawił mnie złudzeń... Mam tylko żal do siebie, że zgotowałam Soni taką końcówkę życia.... Niepotrzebna sterylizacja, po której wszystko się zaczęło. Guzy rosły jak szalone, spadek odporności... I szkoda, że mój zaufany wet nie zaproponował przed sterylką i wycinaniem guza zrobienia zdjęcia klatki piersiowej... Może wszystko potoczyłoby się inaczej... Teraz muszę przygotować się na TEN dzień... i na TĄ decyzję... Tylko dlaczego mam decydować o czyimś życiu? Skąd będę wiedziała, że to już????
  8. Niestety u Soni wystąpiło krwawienie z pyszczka. Pojechaliśmy na dyżur. Okazało się, że dolny kieł zahacza o narośl. Przy okazji zrobiliśmy RTG klatki piersiowej. A tu niespodzianka w postaci ... guza. Wszelkie moje nadzieje zostały rozwiane. Już wiem, że mogę liczyć tylko na cud, ale takie się nie zdarzają... Teraz każdy dzień z moją Sonią jest dla nas świętem... I nawet niekonwencjonalne leczenie nie jest w stanie tego zmienić...
  9. Wczoraj była ciężka noc. Narośl zaczęła trochę podkrwawiać, Sonia dziwnie oddychała, myślałam, że zwariuję. Spałam przy niej na podłodze trzymając ją za łapkę. Ten dziwny oddech chyba jest powiązany z tym, że narośl "zahacza" o nosek i ciężko jest jej oddychać przez jedną dziurkę. Rano już było ok. Krótki spacer, śniadanie i śpi. Boję się jutrzejszego dnia...
  10. Oczywiście dam znać co u weta. Pestki kupiłam zmielone. Mam też tabletki, ale Sonia bierze już sterydy w tabletkach, Esentiale forte i już kolejną tabletkę ciężko przemycić. Pestki mimo, że są gorzkie wymieszane z jedzonkiem i podlane troszkę olejem lnianym - zjada bez niczego. Norma dla człowieka to 2 łyżeczki dziennie, jej daję 1/2 łyżeczki. Chyba nie z mało? Boję się, żeby nie przedawkować
  11. Pestki już wdrożone. W poniedziałek jedziemy na konsultację onkologiczną. Póki co Sonia ma apetyt, dużo śpi (ale taka była zawsze), więcej sika (bierze sterydy). Narośl chyba trochę urosła :-( Qrcze, cztery lata temu walczyłam o swoją poprzednią jamniczkę, teraz historia znowu zatacza koło.
  12. Kajuniu, jest źle, bardzo źle. Sonia ma nowotwór złośliwy, ostatnia prosta przed nami... Nie mogę się pozbierać...
  13. Dzisiaj byłyśmy na wizycie u weterynarza. Wieści bardzo złe - wygląda to na nowotwór płasko-nabłonkowy. Dla mnie wyrok, nie potrafię sobie znaleźć miejsca...
  14. Prawie 2 lata temu znalazłam jamniczkę, weterynarze jej wiek oszacowali na 10-11 lat. Sunia miała guza przy sutku wielkości jabłka. Sunia przeszła operację usunięcia części listwy mlecznej. Guz okazał się niezłośliwy. Rok czasu był spokój. Sunia była bardzo pogodna, lubiła chodzić na spacery. Niestety pojawił się nowy guz na listwie. Wet zaproponował jego usunięcie oraz sterylizację. Pełna obaw zgodziłam się, bo miało być tylko lepiej. Ale nie było. Guz okazał się średnio-złośliwy. W ciągu 2 miesięcy urósł suczce nowy guz wielkości mandarynki. Oczywiście usunęliśmy. Minął miesiąc a na dziąśle pojawiła się narośl. Wet po pierwszych oględzinach stwierdził, że to zapalenie zęba. Oczywiście zabieg - i okazało się, że narośl była większa, oprócz dziąsła była też na części podniebienia a korzenie miała pod zębami. Wet nie pozostawił mi złudzeń - to mu wygląda na nowotwór złośliwy. Tym razem nie wysłałam guza do badania, sama nie wiem dlaczego. To mój błąd. A po tygodniu narośl odrosła i jest wizualnie takich samych rozmiarów jak przedtem. Sunia dostaje sterydy. Jutro wizyta u weta. Jestem załamana. Czuję się, że moja decyzja o sterylizacji była błędna i niepotrzebna i jakbym otworzyła "puszkę Pandory". Zastanawiam się co mogę zrobić dla suni. 1. czy kolejny raz ją operować i wycinać narośl z mordki? (w ciągu 4 miesięcy miała 3 narkozy wziewne) 2. jeden wet sugeruje wycięcie kawałka szczęki razem z naroślą 3. wdrożyłam leczenie niekonwencjonalne - od 3 dni podaję suni graviolę, zastanawiam się jeszcze nad amigdaliną i wyciągiem z jadu tarantuli (ale jest już chyba niedostępny). czy ktoś ma doświadczenie w takim leczeniu? Bardzo proszę o wskazówki.
  15. Oczywiście będę dawała znać jak przebiega leczenia
  16. Do Kobix: u mnie produkty z graviolą są dostępne w sklepie ze zdrową żywnością
  17. Bardzo dziękuję za odpowiedź. Od jutra startujemy z Graviolą.
  18. Witam, moja 13-letnia jamniczka miała tydzień temu wycinaną narośl na dziąśle i z podniebienia. Niestety zaczyna już wszystko odrastać. Od dzisiaj sunia bierze sterydy, ale chciałabym wzmocnić ją, bo rokowanie są złe. Myślałam o Gravioli lub Amygdalinie. Co jest lepsze? Jak to dawkować u psa 7kg? Będę wdzięczna za odpowiedź.
  19. Kolejny rok... Przecież to niemożliwe, że nie ma Cię 3,5 roku!!!! Wydaje mi się, że tak niedawno wtulałam się w Twoje futerko... Kajuniu, staram się jak mogę wypełnić Twój psi testament... Kocham i tęsknię
  20. Słoneczko Moje, nie odwiedzam Cię za często, ale jesteś w moim sercu. Codziennie. Ostatnio Karolinka tłumaczyła koleżance, ze miała kiedyś innego pieska, Kajunię, ale ta poszła po tęczowym moście. I bardzo za nią tęskni. Kochane dziecko. Myślę, że jak dorośnie, będzie taka jak ja. Taka "psiara". Znowu operowałam Sonię. Miała wycięty guzek, z badania wyszło, że średnio złośliwy. Cieszymy się każdym dniem razem, bo nie wiem, co przyniesie przyszłość... Patrząc na Klarę i Sonię wierzę, że wróciłaś do mnie...
  21. Byłam wczoraj nad rzeką z Klarą i Sonią. Dziewczyny nie lubią wody, uważają, zeby tylko nie zmoczyć łapek. Ty ją uwielbiałaś. Gdy przychodziłyśmy nad rzekę, zaraz dawałaś nura. Mordka pod wodę i szukanie kamieni. Wyglądałaś jak foczka... Moja fonia - tak Cie wtedy nazywałam...
  22. Jak to możliwe, że 20.06. minęły 3 lata odkąd przekroczyłaś Tęczowy Most???? Kiedyś nie mogłam sobie tego wyobrazić...Wydawało mi się, że będziesz przy mnie zawsze, że psy nie odchodzą... Teraz wiem, że jesteś zawsze ze mną ...tylko w moim sercu. I cały czas mam nadzieję, że kiedyś gdzieś tam się spotkamy i zobisz mi na przywitanie "generała"... Kocham i tęsknię...
  23. Czas płynie nieubłaganie. Obroża już Tobą nie pachnie Kajuniu... Głaskając Klarę czuję Ciebie, Twoją sierść, Twój zapach. Wróciłaś?
  24. Wczoraj uświadomiłam sobie, że to juz prawie 3 lata bez Ciebie. Kiedy to zleciało??? Na działce masz piękne tulipany, zawsze kładłaś się w najpiękniejsze kwiatki Kajuniu...
  25. Mam w domu dwa rudzielce a marzę czasami, żeby Cię przytulić i pocałować w mokry nosek. Wariactwo? Miłość!
×
×
  • Create New...