-
Posts
222 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by aesthete
-
grzywacze i grzywaczopodobne (puchate) w potrzebie!!!
aesthete replied to Dudek's topic in Chiński grzywacz
[quote name='Krejzo']Proszę Was o pomoc dla 6 letniej suczki grzywacza chińskiego. Suczka została podrzucona pewnej pani, która odwiozła sunię do schroniska. Sunia ma powyciągane sutki, widać że służyła za maszynkę do zarabiania pieniędzy. Na jednym oczku ma zespół suchego oka. Ma przesuszoną skórę na grzbiecie. Sunia jest bardzo łagodna, wskakuje na kolana. Bardzo ciężko znosi pobyt w schronisku. Przepraszam za jakość zdjęć ale robione były na szybko...[/QUOTE] a w jakim mieście przebywa? -
a ja polecam salon [URL]http://piekneczterylapy.pl/[/URL] w Rudzie Śląskiej (Nowy Bytom) na ul. Hallera :) ja byłam z moim shih tzu i byłam bardzo zadowolona :) teraz sama go obcinałam, ale chcę też wypróbować salon na orzegowie [URL]http://www.hotelspa-gordon.pl/[/URL] :) dużo moich sąsiadów tam chodzi i sobie chwali :)
-
Kupa siku tylko na mate, na dworzu nie ma mowy.
aesthete replied to inna877's topic in Nauka czystosci
[quote name='inna877']tyle godz wytrzymał ;O ma tyle msc co moja. z tym ze moja nie wiem mały pęcherz ma czy jak, wazy całe 2,5kg :d i jej max to 3-4h więcej z sikami nie da rady. jednak od jakis 2tyg tez mniej jej się zdarza wpadek w domu. moze dlatego ze z nią siedze a nie ma mnie tylko wlasnie te 3-4h, zoabczymy jak wyjde na dłuzej co zrobi ;)[/QUOTE] no ja też w szoku byłam :D dzisiaj rano nie wytrzymał i popuścił :P no ale trudno, wypadki się zdarzaja ;) mój waży 4,1kg :D przynajmniej tyle ważył jakieś 1,5 tygodnia temu ;) rośnie jak na drożdżach, coraz więcej umie i postępy w psim przedszkolu też robi :D no nie powiem, udał mi się maluch :D -
Kupa siku tylko na mate, na dworzu nie ma mowy.
aesthete replied to inna877's topic in Nauka czystosci
Muszę się Wam pochwalić :) od 4 dni Wini załatwia się tylko na dworze :D po prostu schowałam maty i nie robi O.o nie wiedziałam, że to będzie aż tak proste :D wczoraj musiałam zostać dłużej w pracy i siedział sam 8 godzin i nic! Czyściutko :) ale myślałam, że nie skończy sikać jak wyszedł :D jestem z niego taka dumna ^^ zaznaczę, że ma 4,5 miesiąca i wszyscy mi mówili, że to dłużej potrwa :) -
O mamo... zakochałam się w tych szelkach [URL]http://i1112.photobucket.com/albums/k487/Dog-Style/allegro/i00365.jpg[/URL] gdzie można je zamówić? i czy są w różnych rozmiarach? :) i czy mozną zrobić je z szerszym dołem, aby były też do samochodu? :) Naprawdę - boskie są!
-
[quote name='winter7']Hej, czy jest ktoś z Bydgoszczy? Natknęłam się na ogłoszenie "oddania za darmo" szczeniaczków. [URL]http://tablica.pl/oferta/szczeniaczki-rasy-shih-tzu-miniaturka-polecam-ID1pgPN.html#c1b237aa;r:;s:[/URL] Warto by tam podejść pod pretekstem zakupu psa i nagrać rozmowę, a potem zgłosić to.[/QUOTE] A jak się wejdzie w ogłoszenia użytkownika, to za darmo bolończyki, labradory i yorki i jeszcze...
-
dziękuję Ci bardzo! :) w tym tyg lecimy do weterynarza w takim razie :)
-
Trawę to on uwielbia, ale wtedy akurat nie jadł... Właśnie zjadł to co zawsze :roll:
-
No właśnie takie wymioty to pierwszy raz, poki co jest spokój. co do szczepień to oczywiście, że ma :) w książeczce są jakieś naklejki... Ma dwie w profilaktyce przeciwpasożytniczej, trzy w szczepieniu przeciwko innym chorobom zakaźnym i na razie jedno szczepienie przeciwko wściekliźnie. We wrzesniu mam się z nim ponownie pokazać :)
-
Razem z moim maluchem (4 miesiące) pojechaliśmy na wieś. Wrócił z nowymi lokatorami O.o dopiero wczoraj zobaczyłam, że coś jakby więcej się drapie i gryzie. Zaczęłam go oglądać, no i masz... Szybko w auto i do zoologicznego. Wykąpałam go w tym szamponie, widziałam jak razem z wodą płyną te paskudy i jeszcze kilka później wyczesałam. oglądałam go i nic nie widzę, ale mały dalej się drapie i gryzie. Czy coś przeoczyłam, czy może pchły zrobiły mu jakieś ranki, które swędzą?
-
Hm... wczoraj na spacerze mój maluch (4 miesiące) trzy razy zwymiotował. Nie mam pojęcia dlaczego, bo jadł to co zawsze... Chciał potem zjeść swoje wymiociny, ale mu na to nie pozwoliłam. Dzisiaj rano z kolei pierwszy raz oddalił się ode mnie (bardzo pilnuje się, abym nie znikła mu z pola widzenia i nie dalej niż 30cm) i pobiegł w to miejsce gdzie zwymiotował i chciał to zjeść :/ Znowu go zabrałam, ale zastanawia mnie, czemu nawet kolejnego dnia chciał zjeść to co zwrócił? Czy to normalne?
-
No właśnie mój nosi tak do góry :P a jak byłam u weterynarza i pani miała 2-miesięcznego shih, który ogon już miał normalnie osadzony, jak dorosły ;> i myślałam, że to z moim jest coś nie tak ;) A na wystawy jeździć nie mam czasu ani ochoty :D
-
no ja mam dwójkę szynszyli gdzieś od 1,5 roku, mamę i córkę ;) . Psa z kolei mamy od 2 miesięcy i jest to szczeniak (aktualnie ma 4 miesiące). On kocha szynszylki, z chęcią by się z nimi bawił, potrafi ciągle siedzieć przed ich klatkę i jak schodzą na jej dół albo są na pierwszym piętrze to dotyka łapą prętów :) ale ja się boję go dopuścić do nich, bo on w zabawie jeszcze podgryza i nie chciałabym aby mi szynszylkę podgryzł przypadkiem O.o szczegółnie, że szylki nie pałają do niego taką samą sympatią... Jak podchodzi do nich, to stawają na dwóch tylnich łapach, tak dziwnie skaczą w jego stronę i fukają (słyszałam, że samiczki w geście obronnym sikają na wroga i nie wiem czy jemu się właśnie wtedy nie obrywa moczem :P ) Jak puszczam szylki na wybieg to wejście do pokoju zastawiam ich klatką, aby mały się nie dostał i one nie wyszły do niego, ale raz się przecisnął... Biegał za nimi radośnie i chciał łapać ale na moje "nie wolno" przystopował... Ale za chwilę to samo. Ogólnie bardzo bym chciała, aby się polubili, ale obawiam się, że mały może przypadkowo dziewczynom coś zrobić ;<
-
Hej, mam mały problem :oops: Więc tak - mój maluch nie ma zakręconego ogonka do góry. I teraz pytanie: czy mu się jeszcze podkręci (ma 4 miesiące), czy taki już zostanie? Ostatnio właśnie byłam u weterynarza gdzie był 2-miesięczny shih i miał pięknie do góry zakręcony... A ja myślałam, że to z czasem się dzieje :roll: Teraz nie wiem czy ta metryka nie jest jakaś lewa i czy się kontaktować z hodowcą...
-
Kupa siku tylko na mate, na dworzu nie ma mowy.
aesthete replied to inna877's topic in Nauka czystosci
miałam podobny problem, z tym, że u mnie nawet wynoszenie mat na dwór nie pomogło. Zakupiłam spray do nauki czystości i psikałam nim maty. Później na dworze psikałam ziemię i pamiętam do dziś dzień, jak się pierwszy raz załatwił :D już przy pierwszym popsikaniu ziemi :P teraz kupę robi tylko na dworze, siusiu czasami na maty. Chociaż od wczoraj ani razu na matę się nie załatwił, wszystko na dworze. No i za pierwsze załatwienie (i każde kolejne) dostawał smakołyk. Teraz smakołyków już nie dostaje, a pięknie się załatwia :) No i jest w podobnym wieku - we wtorek skończy 4 miesiące i też mała rasa - shih tzu :) -
No ja miałam pierwszy raz taką sytuację... i nie do końca wiedziałam jak się zachować. Na pewno drugi raz na coś takiego nie pozwolę. Zabierałam jej go kilka razy, ale to nie pomagało, ale mówić jakoś się krępowałam, bo to przyjaciółka koleżanki, u której byłam... Dlatego też postanowiłam wyjść stamtąd, bo moje nerwy już były na granicy ;<
-
[SIZE=2][SIZE=2]Uhh... muszę gdzieś wyładować swoją wściekłość ;<[/SIZE][/SIZE]wczoraj razem z mężem i Winim pojechaliśmy do znajomych. Była też jakaś para, której nie znam. Wini oczywiście zrobił furorę, ale zachowanie tej dziewczyny... Traktowała mojego psa jak lalkę, trzymała go na siłę, mówiłam, żeby go puściła, to puszczała na minutę. Brała go koło siebie, on chciał iść, a ta trzymała go i darła się na niego "SIAD! ZOSTAŃ! NIE WOLNO!". No myślałam, że jej głowę o kafelki rozwalę O.o Zabrałam go od niej i mówię niby żartobliwie "tak cię męczą, malutki...". Ale ona chyba zbyt tępa żeby zrozumieć... Wiadomo, że psiak mały, w nowym towarzystwie, to ciekawski. Chciał zobaczyć co się dzieje na stole, bo u nas stół jest wysoko, to nie widzi. Chwyciła go za pysk i mówi "ja to bym cię wtresowała" O.o mhm... już widzę jej metody. Później go wzięła i zaczęła mu głośno gwizdać do ucha. Nic, tylko strzelić przez łeb. W końcu powiedziałam, że idziemy, bo już nie umiałam tego wytrzymać. Zbieram jego matę do siusiania a ona "na dworze go uczcie lać, a nie na jakieś maty". no kurde... Wini ma maty rozłożone profilaktycznie, bo załatwia się na dworze ;< ale wiadomo, że jak to taki maluch - na załowanie nie umie moczu trzymać, więc chyba lepiej żeby zlał się na matę, a nie na podłogę? Ubieram mu szelki. Koleżanka mówi "no co ty chcesz, patrz jaki grzeczny". a ta panna "pewnie dziennie go leją w domu, to jest grzeczny". No i nie wytrzymałam i może niezbyt ładnie, ale odpowiedziałam "to, że ty masz ku*wa takie metody wychowywania, to nie znaczy, że ja też". O tyle mnie to zabolało, bo stosuję metodę tylko pozytywnego wzmocnienia... Poza tym jak całkowicie obca osoba może się wtrącać w wychowanie nie swojego psa?! Co jej do tego?! Ależ mnie zezłościła ;<
-
to może i ja się włączę do dyskusji :D od miesiąca mam shih tzu i na początku, razem z mężem, ustaliliśmy, że weźmiemy psa bez rodowodu, bo po co przepłacać, jak i tak na wystawy nie chcemy jeździć, a piesek ma być "do kochania". Odwiedziliśmy kilka "pseudo" i jednak było widać różnicę... u jednej pani 2-miesięczne szczeniaki były karmione wszystkim! my przyjechaliśmy akurat po tym, jak zaserwowała im zupę grzybową... w domu śmierdziało i psy również... pojechaliśmy do normalnej hodowli i stwierdziliśmy, że wolimy dopłacić, a wiedzieć co bierzemy. Nikomu się nie chwalę, że pies ma rodowód bo po co? Schowany jest w segregatorze i sobie leży. Ja z kolei mam 100% pewności skąd pies pochodzi, widziałam warunki w jakich żyje oraz czym jest karmiony. Mama pieska cudowna i zadbana. I zapłaciłam naprawdę niewiele więcej... Wystarczyło się wstrzymać jeden miesiąc do kolejnej wypłaty, aby dołożyć do już uzbieranych pieniędzy :) A gdybym mogła, to bym pewnie wzięła psa ze schroniska, jednak alergia pozwala mi tylko na psa z włosem. W sumie każdego wybór na jakiego psa się zdecyduje, ale przed zakupem z pseudo polecam też poczytać [URL]http://psia-mac.pl/[/URL]
-
[quote name='b-b'][IMG]http://iv.pl/images/05777634893176249760.jpg[/IMG][/QUOTE] wspaniały psiak... gdybym tylko miała większe mieszkanie to bym adoptowała. miałby świetnego kumpla u mnie :) i dwie koleżanki - szynszylki ;) Wini je uwielbia :D
-
mnie z kolei irytuje, i to bardzo nocno, jak ludzie wołają mojego malucha albo bez pytania podchodzą i biorą go na ręce :angryy: rozumiem, że jest słodki i puchaty (3-miesięczny shih tzu), ale to nie oznacza, że można go sobie brać jak swojego psa... ostatnio szło w ogóle jakiś trzech żulików i to samo - łaps go na ręce! na następny dzień jakiś ostro podchmielony pan... no ludzie! ileż można! już zaczęłam agresywniej reagować krzycząć "ALE PROSZĘ GO NIE BRAĆ NA RĘCE!!" :/ :shake: nie miałabym niec przeciwko, gdyby ktoś się zapytał, ale tak bez zbędnych ceregieli... po co pytać? przecież to słodki szczeniak... mam też 4-letniego chłopca na osiedlu, który za każdym razem jak go widzi to chce go głaskać. Z tym, że to głaskanie polega na wgniataniu w ziemię :roll: chłopiec nie rozumie, a babcia nic sobie z tego nie robi :roll: normalnie nie wiem jak przemówić tym ludziom do rozumu :/ szczególnie, że uczę go posłuszeństwa i nie chcę żeby biegał do wszystkich. Wini rozumie "do mnie" czy "do nogi" ale jak słyszy urocze cmokanie i "piesieczku, no chodź chodź" to leci się przywitać O.o ehhh... ;/ szkoda słów :shake:
-
mam 3-miesięcznego szczeniaka. ogólnie pies bardzo ułożony, trzyma się nogi, potrafi "siad", "leżeć", "daj łapę" i od wczoraj "zdechł pies" :lol: jednak problem pojawia się na spacerze, idziemy spokojnie, wszystko pięknie, ładnie, aż nagle na horyzoncie pojawia się pies. i koniec - mojego nie ma, a ja nie istnieję :shake: ja wiem, że on chce się z nimi bawić, ale wtedy w ogóle nie zwraca na mnie najmniejszej uwagi. nie reaguje w ogóle, nawet na ukochane smakołyki... nie wiem jak go tego oduczyć :roll:
-
mój maluch ma 10 tyg a w ogóle nie chce spać w legowisku... na kaflach, panelach bądź na kanapie w salonie owszem, ale do legowiska nie wejdzie :/ najchętniej by spał z nami w łóżku w sypialni, ale to strefa zakazana dla niego i śpi koło łóżka na panelach... jak go przekonać do legowiska?
-
mogę Ci polecić hodowlę ale na śląsku ;) należą do ZHPR a nie do ZKwP, z tym że hodowla działa już od conajmniej 2008r więc nie była robiona na potrzeby ustawy ;) ja sama posiadam od nich pieska, więc gdybyś była zainteresowana to pisz na pw :)