Wróciła bo przeskakiwała ogrodzenie i ganiała dzieci. Ale jednocześnie Pani która raczyła nas tą historią w ankiecie zaznaczyła, że pies nigdy nie miał kontaktu z dziećmi...:roll: Sunia była przerażona. Najchętniej zapadłaby się pod ziemię. Na szczęście trafiła do swoich starych towarzyszy i odzyskała trochę humoru. Juan też jakby troszkę się rozweselił.
Mam nadzieję, że niedługo dostaniesz jej nowe zdjęcia.
Wieści z Jukowego domu: tak jak przewidywaliście w Juce odezwał się terier - zjadła kawałek ściany i drzwi. I 'za karę' dzisiaj była na zajęciach z agillity ;)