Tak dokładnie to nie wiem
:eviltong: po prostu piszę,jak wiem.
Już sierpień.Za miesiąc już moje urodzinki.Megi i Lampo już byli na spacerze,przypomniało się mi ,że miałam gdzieś smycz automatyczną ,jak jeszcze Bruno żył.
Liście opadają,a pieski szaleją.Jak zwykle porzadnie sie zdziwilam,bo Lampo jak zapne Megi smycz,to probuje jej odciac zebami. Taki ma odruch chyba(moze zle skojarzenia?) i przepraszam za literowki,ale cos mi sie podzialo z klawiatura. Nie moge juz sie doczekac swiat z pieskami:) Bedzie snieg i spacery w sniegu.Za czasow Bruna szalelismy w sniegu przez pol dnia,a potem padalismy w domu:) Jestem ciekawa,co rodzice wymysla dla psiakow:)