Jump to content
Dogomania

ZUZA1

Members
  • Posts

    321
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ZUZA1

  1. Uczę się wstawiania zdjęć, dlatego ten post powyżej :eviltong: Padło na zdjęcie Lenki. Sorki
  2. [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-mW0G2KDKEfQ/UausIOzVjKI/AAAAAAAAABc/uPwVgerZx8U/w765-h574-no/922895_596876097003329_746192240_n.jpg[/IMG]
  3. [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/members/40426-shanti[/IMG]
  4. No ja też na zaproszenie Lary. Czekam na nr. konta. Wspomogę drobnym groszem Kciuki za psiaka :thumbs:
  5. Stęskniłam sie za nim. Prawie 2 tygodnie go nie widziałam. Do jutra Pirat :bye::bye:
  6. Killer - brzmi groźnie :evil_lol: Witaj :multi:
  7. Shanti, też kiedyś powiedziałam, że niedługo bedziemy kupować karmę na odchudzanie :evil_lol: Kurcze, ten pies przeszedł tak długa drogę, uciekł od igły, tyle kciuków trzymanych i nic.......:shake: Ogłoszenia też ma.
  8. Na innych zdjęciach widać dokładniej jaka jest wystraszona. Może Iza wstawi . Jesu, pomysleć, że ona już tak dlugo siedzi.Chowa się w budzie, to jej nie widać :shake:
  9. Czyli jutro zobaczymy, jak ta ślicznota wyglada na prawde :roll: Czekamy Moniko na fotki.
  10. Króciutka wizyta i króciutki spacer z Piratem. Szkoda, że nikt się nim nie interesuje, to fajny psiak . Rośnie w siłę, przytula się co raz dłużej ( kiedyś w ogóle nie podchodził do człowieka) Na spacerach bardzo grzeczny, reaguje na każdy ruch smyczą, bez problemu wraca z powrotem do kojca. Pirat przeszedł daleką drogę od momentu przybycia do schroniska do chwili obecnej. Niecierpliwie czekamy na jego nowego, kochanego właściciela :kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki:
  11. Jest mi przykro, że watek który powstał , żeby pomóc w leczeniu Chipa, a w efekcie końcowym żeby pomóc znaleźć dom , zamienił sie w słowne przepychanki i udowadnianie swoich racji. Dobrze, że nie zdązyłam pozapraszać na ten watek znajomych, bo chyba spaliłabym sie ze wstydu Pierwszy raz widzę, aby fundacja nie pomagała, a wręcz działala na niekorzyść psa i próbowała niszczyć to co ktoś chce robić aby uratować zdrowie psa. .Jak łatwo krytykować siedząc przy komputerze setki kilometrów od Polski. Nigdy czegoś podobnego nie widziałam na jakimkolwiek innym wątku na dogo. Ale my się nie poddamy i zrobimy wszyszystko, aby psiak był zdrowy i szczęsliwy. Chce jeszcze dodać, że prosze nas nie szantażować tym, że fundacja zablokuje konto dla leczenia Chipa. Tak się składa , że jest już ktoś, kto pokryje koszty leczenia. Sa jeszcze dobre dusze na tym świecie. Rozmawiałam również z pewnym stowarzyszeniem, ktore jakby co to też postara się pomóc. I na koniec, o watku i wydarzeniu na fb był poinformowany pracownik schroniska. O poszukiwaniach gabinetu wet. wiedział koordynator. To tyle w temacie.Przykro mi, że w tych wszystkich przepychankach słownych , pies był na samym końcu:angryy:
  12. Rozmawiałam przed chwilą z wetem prowadzącym Chipa. Psiak czuje się dobrze. Rana opatrywana. Apetyt dopisuje, chociaż ponoć z niego straszna chudzina. Wazy tylko 5,4 kg. Przez te jego długie kudełki wydaje sie grubszy.
  13. Chip już w szpitaliku W znieczuleniu ogólnym łapka wygolona, profesjonalnie opatrzona i zbadana. Asystowałysmy przy tym wszystkim, a wet szczegółowo nam tłumaczył co robi i po co. Po wstepnym badaniu stwierdził , że prawdopodobnie stawy nie są uszkodzone, a to że pies nie staje na łapie może być spowodowane bólem.Bedziemy z wetem w kontakcie. A tak w ogóle Chip to bardzo fajny psiaczek , przyjazny i cierpliwy.
  14. Zmienił sie niesłychanie. Obawiam się ,że jak tak dalej pójdzie , to trzeba będzie mu kupować karmę na odchudzanie :evil_lol:
  15. Długo rozmawiałysmy z wetem o naszym psiaku. Nie wiemy jak długo musiłby być w lecznicy, ale sam proces leczenia może trwać 3-4 miesiące jak powiedział wet. Ile dni u niego musi być pies , mozna sie telefonicznie dowiedzieć. Nasz szybka decyzja o pilnej wizycie u weta wyszła w środe jak byłyśmy w schronisku. Majac na uwadze widok rany na nodze tego psiaka wszystko zaczeło sie dziać bardzo szybko.Dopiero wieczorem przeczytałam Twoją Ada propozycję, o klinice w Dąbrowie. My juz jednak miałyśmy zaklepaną wizyte w "Wetce" w Jastrzębiu Jeśli pies poszedłby do "Wetki", to trzeba tam wypisać papiery tzn. trzeba podać kto jest prawnym opiekunem psa i podpisac zgode na narkozę. Przed narkoza musza być zrobione badania wątroby, serca i inne, zeby wszystko poszło o.k. Też uwazm ,że podczas narkozy należy zrobić Rtg Ada i Monika, czekamy na dalsze wskazówki
  16. Jak nie śnieg, to deszcz. Nici z dzisiejszego spaceru.A Pirat tak bardzo machał ogonem, tak bardzo szczekał i wystawiał głowe do głaskania; I pomyśleć, że jeszcze nie tak dawno nawet do krat nie podchodził.
  17. Pogoda nie sprzyjała dzisiaj spacerom :shake: więc przynajmniej głaski dla psiaków były. Czoko jak zwykle cały łepek wyciagał przez kraty, byle być bliżej reki . Tola tez podbiegała, ale ona to zawsze tak na dystans
  18. Byłyśmy w lecznicy. Wet stwierdził, że rana nie wyglada najgorzej, chociaż jak dla mnie widok okropny.Na szczęście rana sie nie zakaziła. Trzeba jednak łapke dokładnie wygolić i ja zaopatrzyć. Próbował to zrobić, jednak psiaka bardzo bolało i skomlał. Powinno się więc podać mu narkozę , wtedy zaopatrzyć ranę i również dkładnie zbadać łapke. Być może jest uszkodzony nerw łokciowy, a być może Chip nie rusza łapką bo go bardzo boli. Wet mówił ,żeby rany nie przykrywać opatrunkiem , bo dostep powietrza pomaga w gojeniu. do tego jest jednak potrzebna czystość i sterylność. Jeśli sie zdecydujemy na proponowane leczenie to możemy psa zostawić w lecznicy. Stawka za dobę to 40 zł, pobyt z leczeniem. Nie do nas teraz należy decyzja. Zgodnie z zaleceniem weta rane zostawiłyśmy bez zabezpieczenia. Nalezy ją jednak smarować odpowiednimi lekami. Z tego co wiem wet Bartek zostawił w schronisku odpowiednie smarowidła
  19. Z tego co wiem, Tolą już sie jakaś pani zainteresowała, przynajmniej tak pisała na fb. Oby sie udało :thumbs:
  20. [quote name='monika55']Kliniki kosztują dużo. Teraz jest czas wolnych dni, nie wiem czy gabinety czynne. Pytałyście?[/QUOTE] Tak wszystko trochę skomplikował ten weekend majowy. Wiekszosc gabinetów zamknieta, ale załatwiłysmy wizyte w " Wetce" w Jastrzębiu. Tam jest dyżur całodobowy i jutro wet psiaka przyjmie. Dopiero po tej wizycie napiszemy co dalej , jakie rokowania i oczywiście jakie koszty ewentualnego pobytu. Bedziemy negocjować.
  21. [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/242942-Ma%C5%82y-psiak-z-du%C5%BC%C4%85-ran%C4%85-CHIP-PILNIE-potrzebujemy-rad-i-wskaz%C3%B3wek-oraz-wsparcia[/url] To watek Chipa
  22. Pomoc potrzebna na wczoraj :-( Rana wyglada paskudnie, z reszta cała łapka tez jest w fatalnym stanie. A piesek sympatyczny i bardzo cierpliwy przy opatrywaniu rany.
  23. Nie mogło mnie zbraknać u Czoko. Pokazuj się chłopaku.Szkoda młodości na schronisko. Koleżanka Czoko to Tola, przecudnej urody sunia.Spokojna i grzeczna.
  24. Pirat cały czas się zmienia. Ciałka my przybyło, kosteczki już mało wyczuwalne. Energii ma za dwóch. Dzisiaj tak ganiał na spacerze, ze nie mogłam nadążyć.:evil_lol:
×
×
  • Create New...