Od początku były problemy z wymiotami. Pierwsze podejrzenie alergia, dostała karmę, której nie chciała jeść i to spowodowało wymioty kilka razy dziennie. Badania krwi i kału wyszły w normie. Wymiotowała żółcią przeważnie rano lub jak przerwa między posiłkami wynosiła więcej jak 4 godziny. Na pewno stres związany z nowym domem się przyczynił do tego. Miesiąc na lekach przeciwwrzodowych poprawił jej stan, ale dalej wymiotowała 1, 2 razy w tygodniu. Konsultowałam się z kilkoma lekarzami i wskazywali na delikatny przewód pokarmowy. Dostawała Royal Gastro Intestinal i ryż z kurczakiem co 4 godziny, także w nocy. W tym czasie zaczęła się drapać, pojawiły się problemy z uszami i gruczołami. Te 3 rzeczy często są ze sobą powiązane, chociaż nie u wszystkich psów. I tak co miesiąc czyszczenie, ale i tak po 2 tygodniach gruczoły były pełne. Potem doszło zapalenie pochwy i konieczna sterylizacja. Po sterylizacji zaczęła tyć (Royal Gastro Intestinal ma 20% tłuszczu) zaczęłam jej podawać karmy niskotłuszczowe, ale pojawiły się wymioty i po konsultacji dostaje Royal Intestinal Gastro Moderate Calorie (11% tłuszczu). Na dzień dzisiejszy 0 wymiotów, śliczna, miękka sierść, fajne, lekko twarde kupy i o 2/3 mniej wydzieliny z gruczołów, dlatego będę powoli wydłużać okres chodzenia na czyszczenie, bo jak wspomniał gryf80 tego nie można zaniedbać. Dobór odpowiedniej diety czy karmy może nie być łatwe (nam zabrało 1,5 roku), ale jak już ją znajdziedzie, to pójdzie z górki :)