Ja dołączyłam na razie nieoficjalnie dopiero dwa tygodnie temu, ale od koleżanek z dłuższym stażem wiem, że na razie jest straszny bajzel organizacyjny. Osobiście z podziwem patrzę jak Wy macie to świetnie zorganizowane i jak współpracujecie, bo tutaj mam wrażenie, że każdy robi co chce, nie ma płynnej wymiany informacji (np. pies już od dwóch dni w DS, a na blogu KSOZ-u pojawia się informacja, że piesek szuka domu). Na tym blogu to bałagan kompletny, ogłoszenia psów, które dawno juz wyadoptowane, a nie ma o tym żadnej informacj. Co do opieki nad psami to wygląda to tak, że są ustalone dyżury i członkowie stowarzyszenia jeżdżą tam 3x dziennie. Na stanie są trzy duże, solidne kojce z budami. W tej chwili pod opieką KSOZ-u jest suczka z czteroma szczeniakami (piąty wczoraj poszedł do domu), Sonia i Czaruś oraz młodziutka, przestraszona mała suczka Tosia, która błąkała się jakiś czas po ulicach i dwa dni temu została przywieziona. W poniedziałek wizyta u weta, więc coś więcej będzie o niej wiadomo. Poniżej link do bloga i facebooka:
[URL]http://www.facebook.com/sozkrosno[/URL]
[URL]http://www.sozkrosno.blogspot.com/[/URL]