Odwiedzam Misia. A może to było z ekscytacji i w zabawie?, mój też potrafi skakać na dzieci, lizać je po twarzy, dlatego muszę pilnować, żeby nie przewrócił jakiegoś itd, a dzieci niestety mogą to odebrać zupełnie inaczej i narobić tylko krzyku, ale rozumiem trzeba dmuchać na zimne. Trzymam kciuki, żeby z tym domkiem wyszło :kciuki: