-
Posts
15 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by AtiAA
-
Witam:) Niusia nabrała futra i chyba trochę ciałka, mały grubasek się z niej zrobił;) Od miesiąca ma koleżankę do zabawy i przytulania. Przed mrozami przyszła za mną do domku mała suczka Pekińczyk(biorąc pod uwagę że szukaliśmy właściciela i nie wiedzieliśmy czy z nami zostanie, nazywa się dosłownie "Malutka"). Akurat tamten wieczór był zimny i nie miałam serca żeby tego malucha zostawić na ulicy, więc z nami mieszka. Dziewczyny super się dogadują i bawią:p Chyba będą dobrymi "siostrzyczkami";) Niusia od czasu jak się u nas na 100% zadomowiła, zaczęła szczekać w domu jak słyszy inne psy z ulicy(a że mieszkamy na osiedlu i duuużo innych psów sobie lubi krzyczeć to często włącza się do dyskusji) :eviltong: Czasami nie zdążę otworzyć balkonu, a ta leci jak szalona:lol: Dziewczyny w pierwszy śnieg: [IMG]http://imageshack.us/a/img835/364/pc072748.jpg[/IMG] A tu odpoczynek po charcach: [IMG]http://imageshack.us/a/img844/2883/pc072750.jpg[/IMG] Pozdrowienia[CENTER][COLOR=#3E3E3E]:smile:[/COLOR][/CENTER]
-
Witam cioteczki:) Chciałam poinformować że Niusia ma się bardzo dobrze;) Chodzimy na spacerki, ze względu na ładną pogodę drzwi są cały czas otwarte więc sobie lawiruje po dworku i domku kiedy chce. Okropnie boi się burzy i fajerwerków, ale znajduje sobie kącik albo miejsce w nogach w łóżku gdzie się trochę uspokaja. Pozdrowienia:kiss_2:
-
Witam:) Wysłałam do Jostel kilka fotek bo dalej nie wiem jak je wrzucać;) Niusia to totalny pieszczoch, na placu zabaw jedna(z 10-cio letnia) dziewczynka przykleiła się do Niuśki,siedziały razem z pół godziny i tylko podsuwała pyszczek żeby ją miziać i filowała co ja robię(kontrolnie na chwilkę podbiegała się do mnie przytulić i wracała do tamtej dziewczyny):lol: Nie wiem czy wiecie ale Niuśka lubi zjeżdżać na zjeżdżalni:-D Alanek chodził ze smyczą po placu zabaw i wołał "Niuta" a ta pierwsza przed nim po schodkach i do zjeżdżalni. Wczoraj też grała ze mną i Alankiem na ulicy w piłkę (bez smyczy ładnie kręciła się gdzie ją nos poniósł, ale w pobliżu nas i przylatywała bez problemów na zawołanie). Uwielbia jeździć samochodem, jak tylko zobaczy drzwi do samochodu otwarte od razu wskakuje;)A jak już siedzi z przodu dumnie stawia łapki na podszybiu i kontroluje dokąd jedziemy:) :seeyeah:
-
Hej hej:D Niusia ma się dobrze;) Wszystko u nas w porządku, psinka się już do nas przyzwyczaiła i nawet teraz nie daje mi normalnie pisać bo łapie mnie za ręce żebym ją głaskała;) Coraz ładniejsza pogoda więc rzadko mam czas żeby posiedzieć przed komputerem, poza tym przyjechały do nas moje bratanice na prawie dwa tygodnie więc w domu był sajgon i laptop zablokowany;P Nie martw się Jostel, my nie jemy piesków;D I jak już ma być telefon to proooszę nie przed 11:) Co do Niusi to lubi spacerki, chętniej się na nich załatwia niż na podwórku, w jedzeniu lubi różnorodność i jest strasznym pieszczochem:lol: Cały czas lnieje, a im więcej tej sierści jej wychodzi tym bardziej brązowa się robi:p Niedługo podeślę jakieś foteczki, pozdrawiam:lilangel:
-
Problem z jedzeniem rozwiązany. Niusia przytula się , podskubuje jak chce się bawić, a na nudę podkop do ulicy;) Biega z Alankiem po całym podwórku, a jak już przestanie małolat ją zaczepiać to ona podbiega i go skubie:)
-
Cwaniara mokrą je jak jej wkroję plasterek wędliny i porządnie wymieszam:razz: A w jakich porach dokładniej dawałyście jej miskę z jedzonkiem?:)
-
Do raju to nam daleko, ale mam nadzieję że jest jej u nas dobrze;) Ogrodzenie całe sprawdzone, ale nie zauważyłam żeby jakoś szczególnie kombinowała jak uciec. Bardziej jest wszystkiego ciekawa:) Wczorajszy dzień calutki spędziła na podwórku a jak ją zabierałam do domu, od razu siedziała z powrotem pod drzwiami bo wiedziała że ktoś na podwórku jest(mama pieliła ogródek). Jak wszyscy są w domu to i ona nie dopomina się wyjścia. Mam z nią tylko mały problem z jedzeniem, to co my chętnie chce jeść, a swojej karmy nie rusza(suchą omija z daleka).:roll:
-
Niestety ja (mimo oblatania z internetem) nie mam pomysłu jak tu fotki wstawić;) Udało mi się kilka zdjęć zrobić (na raty bo baterie w aparacie padały, słonko je podładowało i znów padały). Jostel zaproponowała pomoc we wrzuceniu fotek, ale w tej chwili pewnie już śpi;) Mimo to wyślę jej na meila:)
-
Właśnie wróciliśmy z gościny:) Było dużo śmiechu jak Niusia ciągała Dyzia za uszy i podskubywała po łapkach;) A on próbował się wywinąć i ciągle ją zaczepiał:) Teraz śpi rozłożona:lol: Nad ranem miała luźniejszą kupkę(pewnie przez stresik), ale mogę z całą pewnością stwierdzić że stres przeszedł(była normalna kupka):p
-
Witam kobietki zniecierpliwione;) Niusia sobie smaczniuście śpi u boku mojego męża: D Wszystkie kąty zwiedzone...i te na dworze...i te na górze, a nawet cały dół;) Mama kazała zostawić bramkę otwartą i Niusia latała (i może latać) po całym domu:) Kotek już poznany, troszkę się zestresował, ale Niusia wielkiego entuzjazmu nie wykazała. Koleżanki po sąsiedzku też poznane, Goldenka Fiona strasznie chce się bawić, ale Niusia ma na razie inne zajęcia(musi poznać i obsiusiać całe podwórko:lol:) Po spacerku popędziła na górę, wyprzedzając mnie o całą partię schodów. Największa fascynacja jest świnką morską;)
-
Mam takie jeszcze małe pytanie, z tego co się zorientowałam to Niusia jest wysterylizowana na stałe tzn miała operację[jeśli się mylę to mnie poprawcie;)] Dodatkowo miała jakieś chwilowe problemy z jelitami, moje pytanie brzmi czy macie możliwość zdobycia od jej weterynarza jakiejś historii co tam się dokładniej działo i papierku odnośnie sterylizacji? Chodzi o to aby (jeśli Niusia z nami zamieszka) nasz weterynarz miał jakieś rozeznanie co do jej wcześniejszej historii.
-
A w ogóle to trochę mała przejdzie teraz,przeprowadzka do Cavani,jak już się troszkę oswoi to znów(prawdopodobna)zmiana otoczenia. Ale w razie czego poradzimy sobie;)
-
Aż tak bardzo się nie boję, a IPN-u to wcale:p Bardziej chyba nie mogę się doczekać;)
-
Witam wszystkich;) Jestem wraz moimi męźciznami potencjalną rodzinką dla Niusi:) Czytając ostatnie komentarze dochodzę do wniosku że chyba nam bardziej przydałoby się trzymanie kciuków bo nawet ja nie znam swojego piątego pokolenia wstecz;P Pozdrawiam:)