Jump to content
Dogomania

Figunia

Members
  • Posts

    13197
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    14

Everything posted by Figunia

  1. Podczytuje watek. Czesto nie wiem, co napisac, za duzo mysli, emocji. Napisze wiec tylko: DZIEKUJE EWU!!!!
  2. Pieknie sie tu dzieje... Istar19 Jestes wspaniala!!!!
  3. Z calego serca kibicuje Murzynkowi, by jak najszybciej zapomnial o tym, co bylo, nie tesknil za wolnoscia, migusiem wrosl w Rodzine i zeby Go kochali prawdziwie, odpowiedzialnie, madrze, na zawsze!!!!
  4. Czyzby Halinka...ten tego...miala miec Swoja wlasna kanape??? i zakochanych Opiekunow???? Chyba zaraz postawie karty albo podslucham, co wroble cwierkaja...one wiedza wszystko...
  5. Piekne i wzruszajace sa te zdjecia Suni w ludzkich objeciach, dloniach. Widac, ze choc jeszcze tak niepewna, lecz cala soba chlonie spokoj i dobro emanujace od Czlowieka. Juz ufa. A potem to, co nieuniknione...czyli lezenie "kolami do gory"... prawdziwa rewelacja!!!! Cudowne Dziewczyny, Wasza pomoc przyszla w ostatniej chwili!!!!
  6. Slodka, rozbrajajaca i urocza... Szczesliwego juz tylko, zycia Malenka!!!
  7. Smutno. Z drugiej strony Dziadzius przeniosl sie do drugiego Raju, gdzie nie ma chorob, glodu, starosci...Oby tak bylo...
  8. Zolwiku i tak trzymaj!!!! 120 lat w zdrowiu!!!! - a potem, zobaczymy... :)
  9. Rzeczywiscie, nie wiadomo co by sie z tych jekow moglo wykluc...:)
  10. Tez zagladam do Ciebie, Bozenko i Twoich Ksiezniczek z serdecznosciami i zyczeniami zdrowia dla Wszystkich!
  11. W glowie sie nie miesci, ze mozna byc odpornym na Mietusowe wdzieki...
  12. Dolaczam do zachwytow Tosi dla tej wyjatkowej, jedynej i zgranej pary: Ludzia i Istoty zwanej Psem...
  13. A Zgredek do tej pory groznie warczy na swoje odbicie w lustrze...dobrze, ze nie atakuje :)
  14. Nie otwiera mi sie...pisze cos tam (po szwedzku), ze "privat" i jest czerwona klodka...:( Gratuluje Marzenko pierwszego bazarku!!!! Oby przyniosl krocie!!!! :)
  15. Widocznie Pani ze schroniska ma juz swoja wizje wydarzen...a jak bedzie, czas pokaze. Tyciolek jest bezpieczny i szczesliwy - MUSI tak juz zostac!
  16. Aniu, dziekuje serdecznie za chec pomocy. Wczoraj jednak juz go tam nie bylo. Zaraz wyskocze i sprawdze, moze dzisiaj bedzie. Albo ktos go przepedzil, albo jest juz w schronisku. Moze tez zdarzyl sie cud i jest w swoim domu... Golebie - jakis straszny dla nich rok chyba. Nie ma tygodnia, bym nie widziala jakiegos rozjechanego, zabitego. Kilka dni temu mijalam lezacego na chodniku biedaka. wygladalo, ze nie zyje - oczka przymkniete, sztywne nozki. Kiedy za ok. godzine wracalam, juz z daleka zauwazylam, ze leciutko podnosi glowke, to znow ogonek, czyli - zyje...Wzielam go wiec, z mysla, ze choc przeniose na trawe, do cienia, (bo lezal w pelnym sloncu), moze dam kropelke wody... choc tyle, bo widac bylo ze to agonia. Nie donioslam go jednak, umarl mi na rekach. Dobrze, ze "Twojemu" sie udalo... ...
×
×
  • Create New...