Jump to content
Dogomania

Figunia

Members
  • Posts

    13197
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    14

Everything posted by Figunia

  1. Widzę, że ten maluch ma wyjątkowe szczęście. Bardzo serdecznie dziękuję Poker za pomoc dla niego. Córka także i dołącza pozdrowienia.
  2. Oj, bardzo przepraszam za tą pomyłkę. Wszystko przez pośpiech. Chciałam wysłać kasę jak najszybciej, bo byłam przed wyjazdem. Do tego ostatnio żyję cały czas w pośpiechu a wtedy z pomyslunkiem u mnie kiepsko.
  3. Torby poszły jak świeże bułeczki.
  4. Dzięki serdeczne i wdzięczność dla autorki bazarku i wszystkich uczestników. Wszystkie imiona fajne ale dla mnie to i tak (jak zazwyczaj) jest Misio.
  5. Super fanty a ja się spóźniłam. Podrzucę chociaż...
  6. Pięknie dziękujemy za bazarek!
  7. Podrzucam bazarek a przy okazji ode mnie propozycje: Milo Miłek On jest tak miły i łagodny, że nic innego nie przychodzi mi do głowy.. A Córcia daje 5 głosów na Elio.
  8. Pięknie dziękujemy Agatko za bazarek. Na razie myślimy, bo to strasznie trudna sprawa. Chcialybysmy mu dać piękne imię, wyjątkowe. Wszystkie trzy propozycje podobają nam się ale może coś jeszcze też dodamy.
  9. Elus, cegiełka dla dwóch piesów poleciała. Pozdrawiam:)
  10. I ten ostatni Już trochę lepiej,ale jestem bardzo osłabiony.Cały czas praktycznie leżę zgodnie z zaleceniem lekarzy.Apetytu brak kompletny,ale dzisiaj zjadłem pół bułeczki,że nie trawić własnego żołądka.Kupiłem 2 takie jabłka -zjadłem jedno i po godzinie taka reakcja,a wieczorem jak my już byliśmy na górze ,to drugie wziął Patrick i nic mu nie było,ale to stwierdziła żona już po odjeżdzie karetki Biorę wszystkie lekarstwa i wszystko powoli się stabilizuje,bo miałem bardzo niskie ciśnienie.Opiekę mam bardzo dobrą,bo Darek robi nam zakupy,a żona pilnuje mnie. Lucjuszek cały czas leży obok mnie i załatwiać się idzie na ogródek-bardzo mądry i kochany piesio.Tyle wieści-przytulaski - Jurek
  11. Jak wyjątkowym i odpowiedzialnym Człowiekiem był Jurek, niech świadczą ostatnie Jego listy: Ten z 6 marca: Witaj Aniu ! Dzisiaj krótko z przesłaniem ,że jeszcze żyję.Przedwczoraj kupiłem zielone jabłka,po umyciu jedno zjadłem i się po godzinie zaczęło- jakiś paraliż szyji,ból krtani i klatki piersiowej,Cała noc praktycznie nie przespana ,ok 5 rano straciłem przytomność.Przyjechała karetka,podłączono mnie po 2 kroplówki /byli ze mną prawie 2 godziny/ chcieli mnie zabrać do Szpitala ,ale odmówiłem.Po ich wyjeżdzie ,po 2 godzinach zacząłem wymiotować i trochę mi ulżylo. Potem 2 noce nie przespane i jestem bardzo osłabiony.Jem tylko 2 łyżki gotowanych płatków na wodzie ,no i biorę lekarstwa.Lucjusza wyprowadza żona przed dom ,a ja na ogródek ! Mam nadzieję ,że będzie lepiej,Po odzyskaniu przytomności żona mi przekazała,że powiedziałem "tylko nigdzie nie oddawajcie Lucjuszka " ! Teraz On leży cały czas przy mnie albo na mnie !Taki kochany ! Kończę-przytulaski - Jurek
  12. Gdybym była w kraju, pojechałabym do domu Jurka. Może wtedy nikt nie miał Elu głowy, by sprawdzać wiadomości. Też bardzo chciałabym wiedzieć, pod czyją opieką są Lucjusz i Pchełka. Ja bym Cię prosiła Poker o ten wyjazd.
  13. Od razu odpisałam, prosząc o podanie miejsca i daty pogrzebu, gdyż Panie z Dogomanii chciałyby Go pożegnać. Nikt mi już nie odpisał.
×
×
  • Create New...