doggar
Members-
Posts
97 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by doggar
-
Dziewczyny, czoła chylę :klacz: Jako pierwsze zdiagnozowałyście bezbłędnie co jest grane, bez oględzin psa! U nas po odstawieniu encortonu wróciliśmy do punktu wyjścia, kolejne wizyty, kolejni weci i w końcu jeden mądry wpadł na pomysł i zrobił szufladkowy. Krew mnie zalewa na stracony czas, pieniądze i nerwy moje i psa, nie mówiąc już o tym, że prawdopodobnie najpierw więzadło było 'tylko' naderwane. Teraz jest po drugiej dawce IRAP'u żeby zregenerować chrząstkę ile się da, a potem operacja. W międzyczasie zaś zdrowaśki, żeby druga noga tak samo nie strzeliła :nonono2: Tak więc w razie czego najpierw lecę do Was :laugh2_2: (chociaż wolałabym, żeby nie było już potrzeby fatygowania koleżanek :jumpie: )
-
A mnie wkurza, że wg prawa obecnie każda zarejestrowana w nie wiadomo w jakim związku pseudohodowla jest LEGALNA :madgo:
-
Sama nie wiem czy się z tego cieszyć, bo w razie czego przypuszczam, że operacja byłaby niezbędna? Jak na razie mam wrażenie, że jest ciut lepiej po tym encortonie (od wczoraj podawany), ale niewykluczone, że to moje pobożne życzenie tylko jest...
-
Hej, dzięki za odpowiedź :-) Zerwania więzadła nie sugerował żaden z konsultowanych wetów (jak dotąd czterech :lookarou: ), ale czy to by jej nie bolało przy zginaniu i prostowaniu przez człowieka? Bo jak jej np. czeszę wiechę, to potrafi zapiszczeć czy odpychać rękę pyskiem, a tu nic, nawet łba nie podniesie. A propos tych leków, to odstęp był 1,5 tyg. Mam nadzieję, że to wystarczy, bo oczywiście nikt nie zwrócił uwagi, a ja nie wiedziałam, żeby samej przypilnować :nerwy:
-
Witam :-) Od już prawie 3 tygodni moja 48-kg moloska (2,5 roku) mocno oszczędza prawą tylną łapę, właściwie tylko się nią podpiera, nie staje pełnym ciężarem. Na początku, po kilku dniach gdy jej nie przechodziło, wet dał tabletki przeciwzapalne (nic), potem był zastrzyk przeciwbólowy i przeciwzapalny 'zakończony' mocniejszymi tabletkami (nic). Zrobiliśmy rtg, żadnych zmian, wszystko ok. A co najgorsze, psica nie wykazuje żadnej reakcji bólowej na jakiekolwiek oględziny łapy, czy to w domu przez nas, czy w gabinecie. Opuszki czyste, psa niby nie boli, nie było opuchlizny itp., a prawie nie staje na łapie. Dziś zaczęłam podawanie encortonu, steryd ma podobno inne działanie i może zadziałać. Ale tak czy siak - miał ktoś podobną sytuację? Bo dosłownie nie mam się czego złapać, każdy wet rozkłada ręce. Enigma całkowita. Podpowiedzcież coś, proszę :look3:
-
Wtrącę swoje trzy grosze :-) Mój molosiak grymasił przy każdej suchej karmie, nawet jeśli z początku wydawało się, że mu smakuje. Jedyną suchą jaką jadł ze smakiem był koeber's 23M. Karma ze średniej półki, powiedziałabym, ale ciekawa jeśli chodzi o sposób podawania, bo zalewa się ją ciepłą wodą. No i jest mało przetworzona, widać wyraźnie granulki mięsa i płatki zbożowe. Tyle, że stosunkowo droga. Ale teraz już jesteśmy na barfie i jest nam z tym super:-)
- 105 replies
-
- sucha karma
- szczeniak
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Skoro biegunka występuje zawsze, to ja bym zapobiegawczo 'zapodała' odpowiednią porcję węgla lub smectę (choć węgiel chyba zdrowszy). U mojego psa działały bardzo dobrze, a tu wygląda na to, że jak na razie zmiana sytuacji nie wchodzi w grę:shake:. Ewentualnie jakieś psie uspokajacze, np. stresnal? Może akurat by coś pomogło:p Trzymam kciuki:happy1:
-
Po przeczytaniu początku wątku od razu przyszedł mi na myśl tybetan, ale nie zaproponowałam rasy, bo nie wyobrażam sobie tybcia w większej części czasu puszczonego samopas:shake: Mam 2 tybetańskie smoki, psa i sukę, przy czym sucz została wzięta po roku jako towarzystwo dla psa, który z własnego (durrrnowatego!) wyboru spędza noce na zewnątrz. Ale w domu mają też posłania, zaś wchodzą doń, kiedy chcą właściwie (co nie jest częstym zjawiskiem w zimne dni, raczej w upały). Stróżują świetnie, ewidentnie lepiej nocą niż za dnia (fakt, japiszony drą, ale z konkretnych przyczyn). Na spacery chodzimy codziennie, są po kursie PT. Nie znoszą obcych ludzi, nawet poza terenem mogą warknąć, tolerują natomiast inne zwierzęta. Suczydło jest u nas już prawie 2 lata, ale nadal wykazuje szczerą niechęć do wszystkich, którzy chcą wejść na podwórko, nawet znanych osób - gdyby jej nie pilnować na pewno użyłaby ząbków. Pies jest spokojniejszy, ale w razie czego bardziej agresywny. Podsumowując - pilnują rewelacyjnie, ale nie polecam w miejsce, gdzie kontakt z człowiekiem będzie sporadyczny. To jest bardzo specyficzna rasa, zdecydowanie nie dla każdego.
-
koty, kociaki, moje tymczasy.. koci rezydenci też się czasem pokażą
doggar replied to sylwija's topic in Koty w potrzebie
Kociambry bardzo fajne, udostępniłam na FB:cool1: -
Świetni są dębiccy CITYVETS, dokładni bardzo, od razu kompleksowe badania itd., ale trzeba z wypchanym portfelem tam być:p
-
Tarnowscy weci zablokowali akcję darmowego czipowania zwierząt!
doggar replied to doggar's topic in Chipowanie
"Niestety akcja darmowego czipowania w Tarnowie planowana na 6.10.2013, nie odbędzie się z powodu protestu i nacisków lokalnego środowiska lekarzy weterynarii i izby lekarsko-weterynaryjnej na CITYVEST z Dębicy, co według nich ma naruszać ich interes lokalny. Przypominam wszystko zaczęło się od telefonu do fundacji od lek.wet.Artur Marka z Centrum Zdrowia Malych Zwierząt w Tarnowie który oświadczył że nie zgadza się aby na jego terenie (w pobliżu ma lecznice) w akcji brała udział lecznica z Dębicy. Mówił też o podjęciu kroków w izbie lekarsko- weterynaryjnej jak widać skutecznych ponieważ według niego oferowanie usługi weterynaryjnej bezpłatnie jakim jest czipowanie jest nielegalne. Zostaliśmy postawieni pod ścianą, niestety zostało zbyt mało czasu aby znaleźć rozwiązanie inne niż przygotowanie przez fundację talonów na podstawie których będzie można pojechać do CITYVETS w Dębicy i wykonać czipowanie za darmo. Nie mamy czasu na konflikty i wojny z lokalnym środowiskiem, mamy wiele rzeczy do zrobienia, wiele akcji i działań przed nami, wiele zadań i projektów, pozostaje nam przyjąć do wiadomości zaistniałą sytuację. Wielka wielka szkoda z powodu kilku weterynarzy (mających wpływy w izbie lekarsko-weterynaryjnej) mieszkańcy Tarnowa zostali pozbawienia szansy na darmowe czipowanie i zmuszeni do wyjazdu do CITYVETS jeżeli nadal będą chcieli skorzystać z usługi bezpłatnego czipowania. Ponieważ było bardzo wiele telefonów dodam tylko że oczywiście nasza oferta jest dla każdego nie tylko mieszkańców Tarnowa. Poinformujemy jak tylko talony będą gotowe, postaramy się zrobić to jak najszybciej". -
[url]https://www.facebook.com/zmienmyswiat[/url] Czasem można naprawdę zwątpić:shake:
-
[quote name='kropi124'] To dyszenie rożni się od takiego zwykłego dyszenia, bo słychać nawet jak telepie zębami, na spacerze zawsze mamy wodę ale on i tak woli pić z odry czy stawu.[/QUOTE] Moja psica też czasem tak bardzo prędko dyszy z wywalonym ozorem i gdy zobaczyła to behawiorystka to stwierdziła, ze to oznaka stresu, choć nie było jej wyraźnej przyczyny, tzn. potem doszłam, o co poszło, ale ta psia reakcja nastąpiła z pewnym opóźnieniem.
-
W świetle nowego prawa to nie właściciel, ale myśliwy właśnie ma udowodnić zagrożenie zwierzyny przez psa.
-
[U]Granum Elite Lamb&Rice: Pożegnanie[/U]:eviltong: Drugi worek karmy spałaszowany, wracamy do surowego. Psy do końca jadły dość chętnie, ale pierwsza micha barfu po przerwie to było to:lol: Podsumowując - zalety i wady: + sierść i energia bez zmian + smaczna + dobry skład i cena + alergik się nie drapie, choć o tej porze roku już powinien:evil_lol: - koopy niezbyt fajne, mało zbite, dość częste - sporadyczne bączenie - monotonia żywienia (wiadomo, suche) - psy częściej szukały czegoś do zjedzenia, zwłaszcza kocia kuweta pachniała niewymownie kusząco:mad: Nie żałuję podejścia, karma jest ok. To tyle od nas - jeśli komuś ten szarpany monolog stał się pomocny, to się bardzo cieszę. Pozdrowienia dla wszystkich:loveu:
-
Jesteśmy po pierwszym worku, drugi opróżniony w 1/5 mniej więcej. Karma jest nadal zjadana bez większych grymasów, tyle, że rano dostają mniejszą porcję z olejem rybim, zaś wieczorem większą z kefirkiem, więc niewykluczone, że bez tego byłoby gorzej;) Zarówno sierść, jak i energia psowatych bez zmian, tyle, że odchudzanie samca mało skuteczne, choć daję mu 500gr/dzień, a wg danych z opakowania powinien dostawać minimum 690:crazyeye: Ale te moje ciumroki zawsze były ekonomiczne żywieniowo:diabloti: Istnieje też taka ewentualność, że dawki są zawyżone, chociaż nie wiem, czy aż o tyle by było możliwe:cool3: I jeszcze jedna sprawa, która sugeruje, że to jadło musi "coś" w sobie mieć: nie gardzi nim mój kot, a wierzcie, że lepszego testera ze świecą w biały dzień szukać:lol:
-
A propos samej karmy, granulki są wielkości mniej więcej centymetrowych sześcianów o zaokrąglonych kantach. Ogólnie chyba niezbyt duże, ale moje molosiaczki potrafią się nawet jednym takim danym jako smaczek zakrztusić:roll: Chrupki dość tłustawe, o specyficznym zapachu, zakładam, że tego barana:razz: No i cały czas niezmienna sytuacja: jak już zaczną wciągać (a zwłaszcza suczydło musi kilka podejść zaliczyć), to tempo wzrasta wprost-proporcjonalnie do znikających chrupków. Dziwne trochę:-o
-
Po kilku dniach sytuacja się w miarę ustabilizowała. Obydwa psy jedzą dość chętnie, choć apetyt im wyraźnie wzrasta z każdym kolejnym chrupkiem. 'Pozostałości organiczne' zrobiły się bardziej zwarte, ale wciąż spore. Tak czy siak, na razie jesteśmy na plusie:p
-
:eviltong:[U]Granum Elite Lamb&Rice: Początek[/U]:eviltong: Od czasu zakupu przez około tydzień żaden z psów nawet nie niuchnął w stronę worka z karmą, co nie nastrajało optymistycznie. Po tym czasie chyba mi w garażu wiatr inaczej zaczął wiać, bo zrobiły dziury w obu worach. Chcąc nie chcąc trzeba było zacząć skarmianie (choć mięsko jeszcze w zamrażarce jest). Pies, który ogólnie nie przepada za suchym, pierwszą miskę chrupków zeżarł z zapałem wielkim, psica wzięła parę razy do paszczy i odeszła. Rano obydwa zjadły chętnie (no, ale sucz wygłodzona:diabloti:) 'Produkty uboczne' - bez porównania z barfem - duże, luźnawe, pies 4x kucał, sucz przyuważyłam raz. Na pewno trzeba jeszcze odczekać, bo przejście na suche nastąpiło radykalnie, więc za parę dni się okaże, czy to zmiana na stałe, czy nastąpi unormowanie sytuacji;)
-
Ryzyk-fizyk, kupiłam 2 paczki, żeby starczyły na miesiąc i sama zdam raport z rezultatów, zwłaszcza w porównaniu z surowizną. Pozdrawiam:p
-
Witam;-) Trafiłam na tą karmę przez przypadek, tu jest link: [URL]http://www.lauhau.pl/granum-elite-lambrice-15kg.html[/URL] Podoba mi się skład - moje miśki nie jadły jeszcze barana i chciałabym na chwilę zdradzić barf, bo ostatnio jak rano nie miałam rozmrożonego mięcha i dałam starego totwa to wcinały, jak nigdy. Oczywiście do surowego na bank wrócę, choćby i ze względów finansowych, ale jeden z psiaków to alergik (kontaktówka - nie wiadomo na co) i na odchudzaniu, więc byłoby jak znalazł (bo suchych to on nie bardzo, sam by sobie dietę trzymał:eviltong:) Pytanie jak zawsze - czy byłby ktoś chętny podzieleniem się doświadczeniami, jeśli karmił tym żarełkiem? Będę wdzięczna okrutnie:loveu: