Jump to content
Dogomania

doggar

Members
  • Posts

    97
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by doggar

  1. Dzięki. Nijak mi się wkleić nie chciało :-)
  2. sjp.pwn.pl/slowniki/sedzina.html
  3. Ja dorzucę skromnie swoje trzy grosze, nie wykluczam, że mało 'wpadkowe', ale lepszy rydz... Otóż dziś na 2-giej naszej wystawie w życiu w stawce 6 psów wszyscy stali w pozycji wystawowej pyskiem w prawo, a my - żeby nie utonąć w morzu przeciętności - w lewo. Sędzina jednak nie doceniła oryginalności :-P
  4. Zastanawiać to on się ewentualnie będzie nad tym, jak psa ubić, a kary uniknąć.
  5. Inny kraj, inna mentalność. Pozazdrościć. Może i u nas kiedyś tak będzie.
  6. Toyota wstawiła coś bardzo istotnego, a co mam wrażenie wielu tutaj umyka, bo koncentrują się na właścicielce, wątek oprawcy zaś traktują w zadziwiająco, jeśli wziąć pod uwagę specyfikę forum, lekceważący sposób.
  7. To nie było porównanie, tylko chronologia. Psa zdiagnozowano mi dopiero 1,5 m-ca po urazie i wtedy wet mi doradził IRAP żeby zatrzymać zwyrodnienia stawu (mogę nie wyrażać się precyzyjnie, w każdym razie chodziło o takie jakby podleczenie). Wtedy o TTA Rapid nie wiedziałam nic, byłam zdecydowana na metodę rekonstrukcji wiązadła. Dopiero jak poszukałam znalazłam stosunkowo niedaleko klinikę stosującą TTA i tam zawiozłam dziewczynę, która miała podawany IRAP. Nie wykluczam, że ten pierwszy wet (od IRAP'u) mnie naciągnął, bo na pewno pies cierpiał tak samo po podaniu jak wcześniej, ale fakt faktem po prawie 2 miesiącach obciążania chorej łapy chrząstki miały prawo być zdegenerowane - a nie były.
  8. Moja dziewczyna miała zerwane więzadło i celem zregenerowania chrząstki zdecydowaliśmy się na terapię IRAP. Dostała trzy lub cztery dawki (już nie pamiętam dokładnie). Powiem tak: przeciwbólowo nie zadziałało w żaden sposób. Natomiast podczas zabiegu, który zrobiliśmy prawie 2 m-ce po urazie okazało się, że łękotki i ogólnie staw miała w bardzo dobrym stanie, nic nie trzeba było usuwać. Na ile to zasługa terapii - nie wiem. Ale wet, który jej robił TTA Rapid (inny niż ten od IRAP'u) trochę się sarkastycznie o tej metodzie wypowiadał.
  9. 4 mln na kraj o ponad 300mln populacji to tak, jak u nas ok. 400tys. "Uzbierało" by się. A oni schrony mają praktycznie puste. Jasna rzecz, że chodzi o mentalność, w końcu dlaczego nasi szanowni posłowie zlewają na nonstopie temat bezdomnych zwierząt i w ogóle poprawy ich dobrostanu? Bo mają w tych zakutych pałach zakodowane, że są tzw. "ważniejsze sprawy". A patrząc z jeszcze innej perspektywy, nie wydaje mi się, żeby ci, którzy na krzywdzie zwierząt się bogacą, pozwolili, by schrony opustoszały.
  10. Ja tam rozumiem @Berek. Moje poglądy z biegiem czasu i nabierania doświadczenia ewoluowały z rodowodowego laicyzmu (czyt. kupię taniej bo po co mi papier za to samo) przez r=r (żenua) po podejście zdroworozsądkowe: biorę z 'najpewniejszego' miejsca, o którym wiem jak hodują i po prostu jakie mają podejście do zwierząt. I dlatego pani Jadzi nie mieszam z błotem, bo jest w jej przypadku większe prawdopodobieństwo, że znajdzie psiakom naprawdę porządny dom (z wglądem w ich rozwój itp.) niż wiele hodowli związkowych. Szyld ZKwP nie oznacza jakości, zaś zaciekle broniąc rozmnażaczy pod nim prosperujących sprawia się tylko, że większość przedstawicieli społeczeństwa puka się z politowaniem w głowę. I ma, niestety, rację.
  11. Szczerze mówiąc nic mi nie wiadomo, jakoby sprawnie przeprowadzony egzorcyzm miał pogorszyć sytuację, czasem potrzeba może serii takich obrzędów, ale jeśli to rzeczywiście jakaś przywołana przez seans dusza, to raczej pomoże.
  12. Ale sprawdzał sam po tym, jak mu mówiłaś, żeby tego nie robił???
  13. Kurde, mam stres :-( Zapisałam psa do Zakopanego, pies 3 raz na wystawie będzie, prawie 5-letni. Ja będę go wystawiać po raz pierwszy. Czy Pan Sędzia weźmie pod uwagę moją prośbę o pozwolenie pokazania ząbków przeze mnie? Jak nie to kicha, obawiam się, że wylecimy z hukiem, bo moje psiątko strasznie obronne jest :-)
  14. A ja jestem bardzo zadowolona ze smyczy z obrożą z Biedry. Całość odblaskowa, karabińczyki ciężkie, solidne, w sam raz na 70kg mojego maluszka, miękka pianka od spodu. Żałuję, ze była tylko jedna, bo miałabym wszystkie psy ubrane za iście psie pieniądze :-)
  15. Dla mnie moja rasa 'osobista' jest zdecydowanie trudna ze względu na fakt oślego czasem uporu i samodzielnego myślenia (tybetany). Nigdy nie polecam początkującym czy osobom, które niewiele o niej wiedzą, bo cierpliwości to się do tej pory przy nich uczę :-/
  16. doggar

    Wieprzowina

    Oprócz ogonów podaję tzw. kości karkowe/schabowe no i nóżki. Ogólnie to wg moich maluszków świnka jest bardzo smaczna, nie wiem, czy nie najbardziej ze wszystkich mięs :-)
  17. Szczylki na tych fotkach są mega wystraszone, prawdopodobnie zabrane do domu tylko na 'sesję zdjęciową'. Taki fakt u mnie osobiście od razu spowodował by eliminację tej 'hodowli'.
  18. http://www.koebers.pl/w-walce-z-alergia.html http://www.zdrowypupil.pl/product.php?id_product=37 http://www.dognatural.pl/index.php/ziola/dla-psow Może coś pomoże? :-)
  19. Witam :-) Ponieważ w następnym tygodniu pojawi się u nas prawie 8-tyg. szczenior, analizuję składy karm typu 'puppy large', bo najpierw chcę spalać miskę przez jakiś czas. I zadziwiło mnie, że dobre bezzbożówki (orijen, acana, applaws) mają wysoką zawartość białka, bo zawsze mi się wydawało, że maluchy tych ras nie powinny chyba dostawać za dużo białka, żeby zbyt szybko nie rosły. Z kolei producenci karm chyba się jednak trochę na tym znają?... Czy nie jest tak, że maluszkowi dobrze jest dać taką mocno energetyczną karmę, a potem pomału schodzić z ilością białka i tłuszczu? Podpowiedzcież coś proszę, bo pomału głupieję :-)
  20. Tu nie chodzi o niańczenie, tylko poświęcenie mu czasu celem wychowawczo-poznawczym, że się tak wyrażę :-) Chcę zminimalizować ryzyko kałuż, choć wiem, że całkiem tego nie wyeliminuję. Poza tym gdy jesteśmy w pracy, w domu są z naszym dzieckiem moi rodzice, więc i tak nie byłby sam. Że o pozostałych dwóch psiakach nie wspomnę :-)
  21. Tylko, że w moim przypadku nie ma opcji 10-12 tygodni. Przypomnę, kwestia względnie sporna to tydzień miedzy 7,5 a 8,5 tygodnia życia psa. Biorąc go wcześniej będę mieć możliwość poświęcenia mu pełnych 2 tygodni, biorąc później tygodnia. Nie ma innej opcji, bo chcę psiaka poznać i nauczyć się i jego sygnałów 'toaletowych' i tym samym czystości (będąc z małym non-stop łatwiej to wyłapię), a urlopu potem już nie dostanę, może dopiero ok. sierpnia, co mija się z celem. A po urlopie wracam do pracy, zaś w domu będą pod naszą nieobecność moi rodzice, którym także nie chcę zostawiać wychowania szczylka. Reasumując wszystkie wypowiedzi tu wyciągam wniosek, że jednak wezmę niuśka w tym 7,5 tygodnia i liczę, że po moim wolnym będzie już w miarę ogarnięty :-)
  22. Nieśmiało witam wszystkich i cichutko powiem, że moje 2 sztuki tybulców (70 i 50 kg) jedzą po pół do kilo surowego dziennie (tak plus minus), co w przeliczeniu miesięcznym wychodzi miedzy 100-150 pln. Za chrupki dla kota dużo więcej płacę...
  23. Bardziej niż o lęk separacyjny chodziło mi o to, czy warto zabrać psa już w wieku 7,5 tygodnia, czy dać mu jeszcze ten tydzień przy matce, żeby miał 8,5. Czy gdyby go zabrać wcześniej, warunki jak omówione wyżej zrekompensowałyby mu brak matki i to, czego jeszcze by się mógł od niej nauczyć, w końcu tyle jest gadania o zbyt wczesnym odbieraniu małych...
  24. Witam wszystkich :-) Potrzebuję porady dotyczącej rozłąki szczylka z matką. W skrócie wygląda to tak, że mam niewykorzystany urlop (ok. 2,5 tygodnia) i mogę go wziąć do końca lutego. Mój piesek ma skończone 2 tygodnie. I teraz biję się z myślami: czy wziąć go do siebie w wieku 7,5 tygodnia i mieć na oku przez te całe 2 tygodnie, czy też odczekać tydzień i zająć się aklimatyzacją małego przez krótszy czas? Co wg Was będzie korzystniejsze? Nadmieniam, że w domu mam 2 dorosłe psy tej samej rasy, więc młody miałby fajne przykłady 'odgórne', ale czy to to samo, co matka? Co myślicie?
  25. Jeszcze White Wolf ma fajny, prosty skład. Tylko, że cena spora :lookarou:
×
×
  • Create New...