-
Posts
764 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Kyu
-
PIES ZAATAKOWAŁ DZIECKO, właścicielowi pozwolili po prostu odejść.
Kyu replied to Vailet's topic in Film & reklama
a z kolei w linku wyzej podanym napisane jest, że właścicielka sama się zgłosiłą, a faktycznie wyprowadzał psa jej przyjaciel... -
PIES ZAATAKOWAŁ DZIECKO, właścicielowi pozwolili po prostu odejść.
Kyu replied to Vailet's topic in Film & reklama
i tu sytuacja się rozjaśnia [URL]http://nyheter24.se/nyheter/inrikes/728153-rottweiler-attackerade-6-aring[/URL] -
PIES ZAATAKOWAŁ DZIECKO, właścicielowi pozwolili po prostu odejść.
Kyu replied to Vailet's topic in Film & reklama
ja tak troche z innej beczki, znalazlam przypadkiem wychodząc od filmiku zawartego w temacie uważam,że może się przydać ;) [URL]http://www.youtube.com/watch?v=1ebR37K8hDg&feature=related[/URL] A co do tematu, pies, psem, człowiek, człowiekiem, środek miasta, tłum ludzi wyrywających dziecko z pyska psa i NIKOGO kto zainteresowałby się właścicielem psa! Dla mnie skandal! Jestem zdania,że jeśli ktoś wykazuje się taką, rażącą nieodpowiedzialnością to jeżeli nie wyciągnie się odpowiednich (mam na myśli prawnych) konsekwencji to śmię twierdzić, że nie jest to wystarczająca nauczka ani dla właściciela, ani jemu podobnych, ale kto wie, co stało się potem, w zasadzie filmik poza samym atakiem nie daje za dużo informacji o całym zdarzeniu... -
Prosiłabym o opinie- czy warto ddo niego jechac ? na co zwraca uwage? cos lubi czegos nie? z góry dzieki za odpowiedzi :)
-
elssie, dziekuje i w takim razie zaczekam jak juz bedzie cos wiadomo wiecej w temacie psiura ;)
-
Tak się "tresuje" psy w schronisku na Paluchu.. 25.08.2012 r.
Kyu replied to Angelka2's topic in Fundacje i stowarzyszenia
powie mi ktoś co było na filmie? niestety juz usuniety :< -
no nie ma co sie oszukiwać, ale środki douszne mają bardzo skuteczne działanie, świetnie sprawdza się maść na zapalenie wymion u krów ;) a na przyszłość tankuj do ucha otifree zapobiegawczo ;)
-
elssie, mogłabyś napisać coś więcej o piesku, gdzie przebywa, jak charakterek, oceniany wiek, czy szuka ds, nie ukrywam, ze od jakiegos czesu "czaje sie na charta" a z tego jest niezly przystojniaczek ;) Pozdrawiam
-
tu nie chodzi o to, że góra wie co robi, znaczy wie, bo ciagnie kase od wystawcow, z krajow, w ktorych kopiowanie nie jest zabronione, idac dalej wie co robic aby kasa byla pelna, ale udaje, ze nie wie, ze robi to ze szkoda dla polskich wystawcow/hodowcow.
-
[quote name='Vectra']e tam zaraz "krzywdzi" , mobilizuje by kupować psy , u naszych sąsiadów zza wschodniej granicy :evil_lol: .[/QUOTE] trafione, zatopione! :]
-
[quote name='Vectra'] Mimo ustawy , nadal mogę posiadać psa kopiowanego NIKT mi tego nie zabronił. A wykonywanie zabiegu i zabranianie tegoż ... to śmiech na sali. Gdyby był sam zapis , że zabrania się posiadania psa kopiowanego ur po 1.01.2012 roku , to by było coś - tak jest w krajach cywilizowanych , u nas nie można wykonywać zabiegu ..[/QUOTE] Właśnie tak! Bo moim skromnym zdaniem nowy przepis krzywdzi polskich hodowców ras, które "od zawsze" były kopiowane (dobermanów, owczarków środkowoazjatyckich, itp,itd.) umówmy się, że ktoś kto chce psa tej rasy będzie chciał mieć wybór, ludzie lubią mieć wybór, ludzie lubią decydować, oni są klientem, oni rzadają... dlatego kupia tam, gdzie ten wybor maja! Idac dalej, sa sedziowie ( mnie ostatnio wytracilo to z rownowagi), ktorzy wybieraja na zwyciezcow TYLKO psy kopiowane! i mam wrazenie, ze robia to na pokaz niekiedy! bo oni tez chca miec wybor, bo nie wiem dlaczego?.... ([SIZE=1]musialam sie wyzalic)[/SIZE]
-
Eksmisja z mieszkania z powodu szczekania psa - prośba o pomoc
Kyu replied to riot's topic in Lęk seperacyjny
[quote name='evel']Chyba żartujesz.[/QUOTE] oczywiście, że tak. miałaś kiedyś do czynienia z psem z lękiem separacyjnym? to na prawde musi być COŚ zeby go zajeło. Ile mu dasz tych żwaczy żeby pies się zajmował przez choćby te 40 min? kilogram? ok inaczej [B]spażone kości[/B] brzmi lepiej? o to mi chodzi. nie dałabym mojemu psu całkiem surowych kości, bo nie mam pewności jak były przechowywane skoro zawsze, w każdym sklepie przynoszą je z zaplecza. umówmy sie, że nie ma się co czarować, że kości nie są tak ładnie trzymane za szybką jak chociażby schabik, dlatego też wole przez wysoką temperature pozbyć się wszelkich drobnoustrojów,żeby piesek nie mial sensacji zoladkowych. uwazam, ze to rozsadne i zdania nie zmienie, bo nie mam ku temu powodow, psy jedza i zyja, na prawde! -
Eksmisja z mieszkania z powodu szczekania psa - prośba o pomoc
Kyu replied to riot's topic in Lęk seperacyjny
[COLOR=#800000]@evel[/COLOR], czytaj prosze ze zrozumieniem[B] obgotowana [/B]to [B]nieugotowana[/B], preperowane części zwierząt, o których mówisz są zdecydowanie mniej atrakcyjne i zajmują psa na krótko lub wcale w takim wypadku. Żeby zająć psa na taki czas na jaki pozwala kość musiałabyś dać mu tyle "elementów",że pies zapchałby sobie żołądek na tydzień. -
Eksmisja z mieszkania z powodu szczekania psa - prośba o pomoc
Kyu replied to riot's topic in Lęk seperacyjny
Faktycznie wygląda to na lęk separacyjny, zaburzenie porannych rytuałów jest wg mnie trafionym pomysłem, polecanym przez wielu behawiorystow, ale najlepsza metoda jest może dość brutalna, ale na prawde pomocna. Jak już wspomniałeś suczka jest w domu przylepą, to fakrycznie dość mocno działa na niekorzysc, ale poza odsyłaniem psa "na miejsce" poleciłabym zawyczajne izolowanie się od psa, mianowicie, chodzi o to alby pies niewidzac wlascicieli mial poczucie, ze nalezy zachowywac sie wlasciwie, na poczatku suka bedzie wystawala pod drzwiami sypialni/gabinetu i piszczala, chodzi o to aby wejsc dopiero w momencie, gdy pies sobie odpusci, co wazne, to nie psa macie zamykac, a siebie :) mianowicie to wlasciciele maja sie odizolowac. NIe poswiecajcie psu za duzo uwagi i czulosci, wiem, ze to trudne i "nieludzkie", ale wobec sytuacji w jakiej sie znalezliscie lepsze to niz eksmisja lub oddanie psa. Co do doraznej pomocy polecam dac psu porzadna wolowa/cieleca obgotowana kosc, raczej nie powinna sie jej oprzec, a powinno ja to zajac na jakis czas. -
Ale czy ja staram się o to, żeby przywrócić prawa do kopiowania?! Nie, chciałam tylko przedstawiś SWÓJ problem dotyczący MOJEJ nieciętej suki, TYLE. Nie bardzo, wtedy ucho wewnętrzne byłoby za bardzo narażone na urazy ;) poza tym wyglądałyby diotycznie :>
-
[quote name='a_niusia']czytalas dyskusje na legawcach?[/QUOTE] no właśnie nie moge znalesc, podpowiedz w jakim dziale.
-
[quote name='a_niusia']no i co to teoretycznie ma do rzeczy? w koncu to pies pracujacy tak samo jak wnk czy weimar. a to o wyzlach z mojego psa: Zdaniem brytyjskiego ministerstwa środowiska (DEFRA) liczba psów danej rasy, które faktycznie polują, jest niewielka. Profilaktyczne cięcie całych miotów to zatem niepotrzebna nadgorliwość. W Wielkiej Brytanii na 12 tys. psów urazy ogona zarejestrowano u 0,4 proc. Z kolei w Australii z 2 tys. psów, pacjentów pogotowia dla zwierząt, tylko 0,15 proc. miało uszkodzone ogony. Statystyki z Danii pokazują, że na tysiąc zwierząt średnio 0,4 proc. wymagało interwencji weterynarza. wiec chyba pozamiatane, nie?:)))[/QUOTE] w Wielkiej Brytanii...oprócz tego kto idzie z przeciętym ogonem do weta, statystyki dotyczą najprawdopodobniej ogonów złamanych lub mocno uszkodzonych...i jeśli chodzi o takie statystyki to generalnie średnio mnie przekonują, zależą od puli psów wziętych do badania, zależy na jakim terenie zostały wykonane itp, itd.... nie ważne, nie wymianę racji miał na celu mój post. Wcześniej było o popycie na szczenięta cięte, zgodze się z tym, ale tylko jeżeli chodzi o rasy hmm.. "budzące respekt" na własne uszy słyszłam jak hodowca owczarków środkowoazjatyckich na wystawie w Lesznie narzekał, że nie może sprzedać szczeniąt, bo nikt nie chce psiaków z wszystkimi członkami w całości ;)
-
[quote name='a_niusia']pointerom, ktore rowniez sa wyzlami i wlos na ogonie maja jeszcze krotrzy niz weimar czy wnk nigdy nie kopiowalo sie ogonow.[/QUOTE] nigdy?:roll: [IMG]http://greatestdogs.com/wp-content/uploads/2011/09/english-pointer-00421.jpg[/IMG] brak ogona u tych psów mocno nie współgra z ich naturalna linią i zaburza proporcje sylwetki jak na mój gust...
-
[quote name='sleepingbyday'] 1)postulujesz co? że kopiowane psy wyrobiły sobie przekazywaną - genetycznie - nieumiejętność machania ogonem bez trwałych czy stałych uszczerbków na zdrowiu? 2)nie wiem, może w takim razie kopiujmy goldeny ;-). 3) nie tak się szuka argumentów. o ile to był argument, a nie po prostu ciekawostka. Bo fakt, że ciekawe jest. 4)Od czego wasze psy mają poranione klatki piersiowe?[/QUOTE] 1) haha, na bank właśnie tego chciałam się tego doszukać w tym, że moja suka kaleczy sobie ogon;) 2)radzę porównać machanie podjaranego goldena i wyżła ;) troche inna hmm.. moc xD 3)tak rzuciłam hasło i zaznaczyłam, że przypadek mojej suki nie jest jedyny, bo znane mi niecięte wyżły mają podobnie. Ojej,nie bijcie x( @filodendron może konkretniej- chodziło mi o wyżły z naturalnym ogonem, przyjżyj się, bo to akurat na prawde ciekawe.A jak nie znajdziesz wyżła na spacerze to podeśle fotki ogona mojej suki ;) Żeby była jasność, bo zaraz spadnie na mnie grad zaostrzonych dzid komentarzy, nie jestem fankom kopiowania, szczerze powiedziawszy niektóre rasy zdecydowanie bardziej podobają mi się, bez żadnych "ubytków", ale są i takie , którym moim zdaniem (czysto wizualnym i tylko takim) kopiowanie służyło. Chciałam przedstawić swój problem dotyczący MOJEGO niekopiowanego psa, który nie jest specjalnym dziwactwem, ponieważ mam kontakt z myśliwymi ale i .. "zwykłymi" posiadaczami wyżłów. Pozdrawiam, nie gryźcie ;)
-
[quote name='a_niusia']bylo juz o tym na legawcach:))) teorie obalona przez wlascicieli intensywnie polujacych wyzlow, ktore poranione mialy uszy, klatki piersiowe, ale nie ogony.[/QUOTE] hehe, widocznie, mało intensywnie ;)) śmieje się, bo moja sucz też jest użytkowa, faktycznie to prawda, że klatka jest notorycznie poraniona, ale przecięty ogon również się zadrza, co przy poprzedniej suce NIGDY się nie zdarzało, swoją uwagę chcę zwrócić przedewszystkim na codzienne OBIJANIE w domu, pies uderza ogonem chociażby o futryny w przypływach radości, do tego stopnia, że wypracowała sobie pięknego guzka na końcówce i zaufaj mi to nie jest tylko problem 1 osobnika, każdy kogo znam i ma psa z naturalnym ogonem ma ten sam kłopot!
-
Dorzuce swoje trzy grosze, ale nie będę dywagować na temat wyglądu, bo to już kwestia gustu. Zgodzę się, że kopiowanie uszu jest bezcelowe poza aspektem wizualnym. Ale jako właścicielka wyżlicy niemieckiej z kopiowanym ogonem i weimarki z naturalnym powiem Wam jedno, kopiowanie ogonów u ras energicznych było jak najbardziej słuszne, aktualne przepisy w przypadku takich psów działąją tylko na ich niekorzyść, ogon jest notorycznie obity, wyłysiały od uderzania o wszystko co się da ze zwyczajnej radości. Znam wiele przypadków ogonów poranionych, a nawet złamanych podczas pracy,.
-
jagdalenka- nie frustruj się i nie porzejmuj komentarzami, uważam , że na temat szkolenia jak na każdy inny aspekt każda osoba może mieć odmienny pogląd, acz powinna go wyrażać (bez oceny) w kulturalny sposób. Mnie bardzo zainteresowała ta sprawa, moglabyś opowiedzieć nam całą tę historię i jak sie ona zakończyła, coś się wyjaśniło?
-
A ma ktoś może foteczki weimarów? Jeśli jest jakiś milusiński to poprosze :)
-
Oleje z łososia: Kronch, Salmopet, Brit, Grizzli - jakie różnice?
Kyu replied to Ginkat's topic in Suplementy i witaminy
Ja ze swojej strony moge polecic olej FATROOMEGA [URL]http://fatro-polska.com.pl/produkty-dla-zwierzat-towarzyszacych-fatro-polska/47-fatrogermina[/URL] to nie tylko łososiowy olej, a z różnych rodzajów ryb stosuje od prawie roku i efekty sa super. Nie tylko poprawil sie wyglad wlosa (pieknie sie blyszczy) to moja suka duzo chetniej wcina z nim karme i puszcza mniej bakow :)):P -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Kyu replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
ja jakiś czas temu w parku usłyszałam " Boże jaki brzydki" nomenomen dzień po zdobyciu przez moją sukę BOGII Jak była szczeniorem (wyżeł weimarski) "O to są te no... dogi" albo "Patrz jaki szybki, przepraszam czy to chart?" A z ciekawszych sytuacji jak zostawała sama na początku, to dopoki nie wyszłam z bloku zaczynała swoją arię boleści i rozpaczy. Pewnego razu na mojej klatce pojawiła się jakas obca kobieta, schodze na dół,a ona "czy to pani pies tak wyje?" ja:"tak, ale przestanie jak tylko wyjde z bramy" ona w zaparte, ze psu na pewno coś jest, bo go pobilam i dlatego tak wyje i, ze zadzwoni po toz, dala mi spokoj dopiero jak jej pokazalam, ze pies jest caly i zdrowy.