Może to i nie problem, ale trochę pnie dziwi...
Ostatnio zaczęłam uczyć moją suczkę Ejmi chodzenia przy nodze. Świetnie jej to wychodziło i tu muszę pochwalić. Ale jest jeden malutki problem. A mianowicie bardzo lubiłam gdy jak tylko odpinałam jej smycz, to ona gnała w siną dal ciesząc się z życia. Teraz to chodzi za mną krok w krok, czasami odchodzi i idzie wąchać. Kiedyś rzucałam jej patyk i z zamiłowaniem go aportowała, po czym latała z nim jak szalona. A teraz gdy jej rzucam patyk odprowadza go wzrokiem, patrzy gdzie spadnie i przystępuję do dalszego wąchania. Możecie mi poradzić co zmienić, lub powiedzieć dlaczego tak jest? Może dlatego że uważa ze lepszym rozwiązanie było by chodzenie przy mnie przy nodze, bo może dostanie smaka? Nie wiem co o tym myśleć. Nie powiem że się załamałam ale trochę zmartwiłam, bo kochałam to jak sonie lata nie patrząc pod nogi.
Może za dużo od niej wymagam?
Z góry dziękuję za rady i odpowiedzi. Dodaję również że Ejmi ma 3 lata i 6 miesięcy. :-)
Zapraszam również na priv, lepiej będzie można dyskutować. :-)
:roll::roll: