Jump to content
Dogomania

BerciaP.

Members
  • Posts

    110
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by BerciaP.

  1. Obczytałam się o Tymonie, cały wątek przeleciałam. Gdybym trafiła na niego wcześniej, tobym Wam go pazurami wydarła, bo ja pod Radomiem mieszkam i nie miałabym daleko :evil_lol: Ale w międzyczasie adoptowałam inną wyrzuconą bidę spod Wawy, a na czwartego psa mój Towarzysz Małżonek się nie zgodzi, nawet na tymczas:placz: Ale cudo niezwykłe:loveu:
  2. [quote name='danavas']kurczaki z Białegostoku....drzyjcie:):)!!!:) Gratulujemy Bercia pierwszego na dogo tak udanego wątku... mamy nadzieje że na tym nie poprzestaniesz i zostaniesz tu z nami..,... he????[/QUOTE] Myślę, że całej rodzinie potrzebna jest kwarantanna, a mieszkaniu remont. Gdybym teraz przygarnęła, nie psa, ale nawet białą myszkę, Towarzysz Małżonek mógłby nie wytrzymac psychicznie...:lol:Ale nie bójcie się, ja mam takie szczęście, że jakaś psia bieda sie do mnie przyplącze... Wszystko w tej dziedzinie przede mną, tak podejrzewam;)
  3. Front szczęśliwie zamknięty!!! Kilka dni temu, w środę przyjechała pani spod Białegostoku i zabrała Żabę. Teraz nazywa się Zuri i peanom na jej czesc nie ma końca: że taka grzeczna, tak się szybko uczy i ładnie bawi itp. :multi: A żebyście widziały Żabę jak ta pani przyjechała. Normalnie się do niej suka przykleiła, pychol się śmiał od ucha do ucha, od razu cała była jej. Aż mi się trochę przykro zrobiło, no, ale to dla psa lepiej, że za nami nie będzie tęsknic... Za to ja tęsknię za zbójnicą... A nasza panna ma teraz na imię Mrówka, rośnie i rozrabia. Dziękuję Wam za wsparcie przez te 3 miesiące, jesteście kochane ciotki;).
  4. Doszła już chyba do siebie, bo dzisiaj obie z Juno szalały po polu:multi: Tylko drapie sie okropnie, na labradorach [B]mozarcik [/B]powiedziała, że to normalne i suki po zakończeniu karmienia i poradziła co dawac.
  5. No, w tym wypadku tylko pomoc wielu życzliwych osób pomogła mi przetrwac:multi: Atena już w nowym domu w Gliwicach.
  6. Bo ja zawsze muszę miec inaczej niż ustawa przewiduje..:lol:;)
  7. Podnoszę trochę. Żaba już po sterylce, dochodzi do siebie. Jeszcze tylko szwy i po robocie. Atena rozrabia z Junoną, zaczynają mordowac kury!:diabloti: Atenie kroi się dom w Gliwicach, jeśli się uda, 3 kijanki będą Ślązaczkami!
  8. Trzymaj, trzymaj, własnie jest na zabiegu:roll:. A rodzina z Białegostoku już doczekac się nie może, żeby ją zabrac
  9. [quote name='Aimez_moi']Swietna wiadomosc....... to co jeszcze Mamcia?[/QUOTE] Mamcia dziś jedzie na sterylkę,a na dom czeka jeszcze Atena. Chętni są właśnie sprawdzani.
  10. Najogólniej to wizyta w celu sprawdzenia jakie warunki na trzymanie psa ma osoba chcąca adoptowac zwierzaka. Najlepiej przychodzic na taka wizytę ze swoim psem. Trzeba porozmawiac, obejrzec miejsce gdzie miałby pies sypiac itp. Z tym, że osoba spod Puław jakoś się do mnie nie odzywa, więc mojej kijance szykuje się inny dom. Ale dzięki za chęc pomocy.
  11. Fryga znalazła nowy dom w Krakowie, właśnie pół godziny temu odjechała. :multi:
  12. Podrzucam, podrzucam. Na Facebooku i labradorretriever.com.pl śliczne nowe zdjęcia Ateny i Frygi.
  13. [B][COLOR=#ff0000]Witam, piszę, ponieważ potrzebuję pomocy kogoś mieszkającego w okolicach Puław. Chodzi o adopcję małej labradorki z tego wątku: [/COLOR][/B][URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/229491-Matka-z-dziecmi-wyrzucona-bestialsko-na-bruk%21"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/229491-Matka-z-dziecmi-wyrzucona-bestialsko-na-bruk[/URL][B][COLOR=#ff0000]. Dom znajduje się w Klikawie. Sama nie mogę, ponieważ nie mam samochodu, a to daleko ode mnie i połączenia autobusowe tragiczne. Będę wdzięczna za odzew. [/COLOR][/B]
  14. Cioteczki, czy któraś z Was nie zna osoby mogącej przeprowadzic wizytę przedadopcyjną na przedmieściach Puław, w Klikawie? Jedna pani stamtąd chce adoptowac kijankę. Brzmi sympatycznie i miło, ale chciałabym żeby ktoś kompetentny obejrzał jej warunki domowe.
  15. Mam, bo rodzina, chociaż zaakceptowana przez aktywną i doświadczoną uczestniczkę forum labradorzego, chyba nie ma warunków (lokalowych, finansowych), żeby trzymac labradora. Mam jedynie nadzieję, że ma warunki charakterologiczne, bo wydawali się sympatyczni. Za jakiś czas trzeba będzie zrobic wizytę poadopcyjną.
  16. Ano, tak jakoś się nie składało, żeby tu wejśc. Balbinka, czwarta kijanka znalazła dom, chociaż osobiście mam wątpliwości czy dobry. Zostały jeszcze Fryga i Atena, niedługo pojawią sie ich nowe ogłoszenia.
  17. To bardzo dobrze. Kijanka radomska jakoś nie może doczekac się odebrania, za to nowa opiekunka Rózi i Hery przeprowadzi wizytę przedadopcyjną w Chorzowie, bo tam chcą zaadoptowac jedną małą.
  18. Podnoszę, bo jakoś tu cicho...
  19. Podrzucam kijanki, jeszcze dwie do adopcji!
  20. Moich nie ruszą, metalowe są. Wczoraj Hera i Rózia, dzisiaj Saba pojechały do nowych domów. Mam nadzieję, że będzie im dobrze.
  21. Oj, a ja już wysiadam. Cudne są i słodkie, tylko dlaczego żrą mi kable od komputera?!:cool3:
  22. Podrzucam do góry, bo jeszcze dwie małe do wzięcia (jeden dom w Wawie się nie sprawdził).
  23. Pewnie tak, bo w końcu nie bez kozery Żaba kręciła się ponad dobę w pobliżu naszego akurat domu;) Teraz małe są po szczepieniu na tyfus i nosówkę i mamy potwierdzone 2 domy dla trzech kijanek oraz pracę dla Żaby, tylko po sterylce. Trochę się boję, bo dziś, sprzątając kupki, znalazłam ślady śluzu z niewielką ilością krwi. Wet mnie trochę postraszył, że może jednak złapały gdzieś tyfus (tylko gdzie?!) To byłoby okropne, gdyby coś takiego stało się na ostatniej prostej! :placz: Pocieszam się jedynie, że wszystkie szaleją, jedzą i piją jak smoki i ogólnie wyglądają świetnie. Na labradorretriever.com.pl są cudne zdjęcia z ich wczorajszego występu. Zapraszam do obejrzenia, kto umie, niech przekleja tu :multi:
  24. Podejrzewam, że gdyby to był kundel "podobny absolutnie do nikogo", to też bym go pokochała, bo ja tak mam, że kocham psy po prostu. A kiedy zjawiła się Żaba, byliśmy na etapie planowania wizyty w schronisku celem przygarnięcia psiaka. Miał to byc wprawdzie pies napoduszkowy, ale widac los chciał inaczej. Mam nadzieję, że nasze wszystkie kijanki charakter odziedziczyły po mamie, tzn. chodzi mi o łagodnośc i przyjazne nastawienie do świata, nie o żarcie kurczaków...;)
×
×
  • Create New...