Jump to content
Dogomania

Panna Marple

Members
  • Posts

    6865
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    18

Everything posted by Panna Marple

  1. Ja nie potrzebuję domofonu, dzwonek wystarczy-i tak nic nie słyszę:mad:. Z tego co wiem, można próbować nauki "ciszy" rozumianej nie jako zakaz szczekania, ale w opozycji do komendy "daj głos", czyli uczymy "daj głos", a potem "cicho" jako przeciwieństwo...
  2. Ja też poległam na tym polu:diabloti:-mam trzy psy, więc nakręcają się wzajemnie:mad:. Każdy dzwonek do drzwi, to eksplozja szczekania:mad:. Próbowałam ignorować, udawać, że nic się nie dzieje, nie słyszeć-klapa. Nie jest to proste do wykorzenienia, bo to mechanizm samonagradzający jest (ekscytacja-uspokojenie przez szczekanie). Z reguły szczekają krótko, ale jak się rozwiną, to wtedy pokazuję im spryskiwacz do kwiatków:oops::diabloti:-działa...
  3. O słodki Jezusie! Może coś z tego będzie? Zaklinam i kciuki zaciskam
  4. Tak, to duży spadek wagi i boję się, że czymś to musi być spowodowane. Biedny Misiaczek...w klatce:-(. Super, że wetki zgodziły się go przetrzymać:loveu:
  5. Wdzięczność i zrozumienie w tych ślepiach jest:lol:, np. przemywasz mi rankę i to boli, ale wybaczam Ci, bo wiem, że chcesz dla mnie dobrze:lol:
  6. To taka urocza sunia...ludzie nie wiedzą, co tracą i tylko oczami się kierują:shake:
  7. [quote name='Rudzia-Bianca']Wysypkę mam taką , że ludzie mnie na ulicy nie poznają ...oczy spuchnięte masakra jakaś - ale tak to jest jak stara baba wiedząca o tym jakie mogą być konsekwencje domowe spa sobie urządza ... A Ramzik wczoraj był na miejskim spacerze z Kamilą i Łagą :) jeszcze nie wiem jak się sprawował ale skarg nie zgłaszali na bieżąco więc mam nadzieję że zachował się jak dżentelmen ;)[/QUOTE] Ramzik na pewno zachowywał się kulturalnie;), a co do domowego spa...wpadłam na genialny pomysł i kupiłam lawendowy odświeżacz do poduszek...Następnego dnia, po upojnie lawendowej nocy twarz i szyję miałam jak w ostatnim stadium rzeżączki:diabloti:
  8. Jest różnica między podawaniem mleka a jogurtu. Owszem, mleko może , ale nie musi powodować sensacji żołądkowych właśnie ze względu na laktozę, ale w jogurcie, który jak wiemy jest mlekiem sfermentowanym, laktoza ulega zmianie w laktazę(bodajże) i wcale nie musi psu szkodzić. Moja Frania od czasu do czasu bywała gó...jadem (kupy innych psów, ale nie własne i ludzkie...) Regularnie podaję jej żwacze suszone i jest ok. Tabletki rumentabs mają ten sam składnik
  9. Jejciu, Misieńku co Tobie dolega?:shake:
  10. Witaj w klubie tych z załzawionymi oczami, nosem pełnym smarków, kichającymi non-stop...Możesz dodać jeszcze wysypkę:diabloti:. Nie wstawiaj zdjęć Ramzia, bo znowu będę ryczeć:diabloti:
  11. O nie....:-(. Biedny, biedny Stiwuś:-(
  12. Byłam dziś w sklepie zoologicznym i jak każda trzaśnięta na punkcie zwierzaków osoba spędziłam tam mnóstwo czasu:diabloti:. Przechodziłam właśnie przez dział z legowiskami i nagle - w jednym z legowisk upchniętych głęboko i w mało widocznym miejscu - zobaczyłam reklamówkę...I ta reklamówka RUSZAŁA SIĘ! Pełna najgorszych obaw zajrzałam do środka (potem pomyślałam, że równie dobrze mógł być tam np. wąż), a w środku był piękny, duży królik:-(. PRZERAŻONY:-(. Jakaś kanalia wniosła zwierzaka do sklepu i zostawiła go w reklamówce:angryy:. Biedaczek trząsł się ze strachu i stresu. Obsługa sklepu (patrzyli na mnie jak na wariatkę, kiedy powiedziałam, że w psim legowisku leży królik w siatce:diabloti:) umieściła biedaka razem z innymi królikami. Tam trochę odżył biedaczek, dał się poglaskać. Ku..a, wyjść z domu się nie da; na każdym kroku cierpiące zwierzaki:-(
  13. U mnie jest tak samo i istotne znaczenie ma fakt w jakim celu Stiwi to robi/czy to tylko gonienie i chęć dopadnięcia, żeby poznać, obwąchać, oślinić i tyle, czy niestety chodzi o mordercze zamiary
  14. U mnie ta sama sytuacja-gdyby TŻ wiedział, co ja z kontem wyczyniam:diabloti:. Gandalf jest rozczulający:loveu:
  15. Meldowanko u Soyera:lol:
  16. [quote name='Mortes']Niestety Stiwi nie zachowuje sie najlepiej :( Pani załamana ...Stiwi poluje na jej koty... Nie wiem co robić ????:([/QUOTE] O matko:-(!!! Nie wiem co doradzić: mój Felunio uwielbia gonić naszą kotkę, ale tylko wtedy kiedy ona biegnie. Jak kot siedzi, to Felunia nie kręci. A poza tym on jest biegaczem, ale nie kotożercą i nie ma złych zamiarów. Z tego, co wiem, to należy stopniowo odczulać, czyli nagradzać spokojne zachowanie wobec kota-wpierw w pewnej odległości, tak aby kot był bezpieczny, a potem coraz bliżej
  17. Czyżby ta sprinterka naszą Płoszkę przypominała;)?
  18. [quote name='Rudzia-Bianca']Dzwoniła wczoraj Anetka , Miś ostatnio posmutniał , nie przybywa na wadze, wymiotował :( Mam nadzieję, że w tym tygodniu uda mi się po niego pojechać i trzeba chłopaka zbadać .[/QUOTE] Misieeeek, nie rób jaj i nie choruj tu nam:mad:
  19. O ja pier....ę:angryy:-ludzie są beznadziejni
  20. ja rownież się zgadzam:lol:
  21. Ciachu-ciachu i po strachu:diabloti:,a raczej po nabiale:evil_lol:
  22. [quote name='monika083']Wszystkie tej samej rasy :) Moj by tam pasowal:)[/QUOTE] Moja trójeczka też!:evil_lol:
×
×
  • Create New...