oj Rasowa, Rasowa - przecież masz mój numer telefonu!!!:smile:
sama do mnie kiedyś dzwoniłaś, a potem jeszcze wysłałaś smsa ;D
Z nowymi właścicielami Sziszy będę się kontaktować i oczywiście poproszę o jakieś zdjęcia z nowego domu :D
Mam pewne przypuszczenia kto mógł ją adoptować, ale zobaczymy, jak dowiem się czegoś więcej to dam znać :)