Jump to content
Dogomania

Koszyczek

Members
  • Posts

    98
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Koszyczek

  1. O tego psa też było kilka telefonów, ale ludzie rezygnowali, kiedy dowiedzieli się, ze jest stary. W końcu znalazła się właściwa osoba, która zaadoptowała Luisa, bo po prostu jej się podobał i pokochała go bez względu na wiek i krzywe zęby ;-) Luis 60/16
  2. Homer był wielokrotnie wyciągany na badania przez wolontariuszkę Jadwigę do ortopedy, do stomatologa, do internisty. Był chudy strasznie zarobaczony, miał stare złamanie nogi. Wreszcie poszedł do adopcji! Ale nie wyglądał już wtedy jak na tym zdjęciu, o nie! Był starym, schorowanym psem. Homer 798/14
  3. I jak tu zlikwidować pomyłkę????
  4. Józefina nie ruszała się ze strachu z legowiska. Ale wyciągnęłyśmy ją na spacer, zaczęła wychodzić na wybieg. W końcu znalazł się odpowiedni dom z ogródkiem, z właścicielami, którzy mieli do czynienia z lękliwym psem, bo latem zaadoptowali z Paluch już jednego. Przychodzili długo, Józefina opuściła schronisko na własnych nogach. Józefina 1942/15
  5. Roberta zabrałam w grudniu. Nie znalazł się inny dom dla niego, a on nie mógł już czekać. Zrezygnowany i obolały (dziś to wiem) nie wstawał z legowiska. Miał mocznicę, nerki nie pracowały, przyplątała się anemia. A kręgosłup to był największy z jego bólów. Ale był taki szczęśliwy! Chodził krok w krok za mną, cieszył się jak szczeniak gdy mnie widział, póki ból nie stał się nie do zniesienia. Stary, bardzo stary pies... Robert 1575/14
  6. O Romku może wiecie z mojego wątku. Zabrałam go, kiedy bardzo źle się czuł. Okazało się, że ma nowotwór wątroby i nerek. Bardzo cierpiał, to już nie był ten pies, co kiedyś. Zmarnował w schronisku dziesięć lat, bo w międzyczasie był zwracany. Pomogłam mu odejść, gdy cierpienie wzięło górę nad wszystkim. Romek 950/08
  7. Pani Elżbieta zadzwoniła po audycji dr Sumińskiej, która ogłasza w niedziele w radio nasze psy. Przyjechała do schroniska, pokazałam jej kilka najbardziej potrzebujących. Zdała się na mnie. Juliś siedział sam w klatce, bo miał konflikty w salkach z innymi psami. Takiego psa nikt przeważnie nie chce, a był w dobrej kondycji (mimo usunięcia guza) i po prostu jego żywot to była męczarnia. Pani przychodziła do niego, zabierała na spacery, trochę obawiała się o swoją kotkę, starszą i zasiedziałą, która co prawda znała psy (poprzednio w domu był wiele lat piesek), ale zawsze jakaś obawa istniała. Z kotką nie ma jednak żadnych konfliktów. Juliś oczarował panią Elżbietę i czaruje obecnie całe osiedle, a właścicielka jest szczęśliwa. Ja też, pani Elżbieta stała się moją kolejną znajomą osoba, która zaadoptowała psa ze schroniska. Kiedyś nie rozumiałam co to znaczy "chcieć poznawać nowych ludzi". Teraz wiem, bo jest tyle wspaniałych na świecie. Pani Elżbieta pracuje jako wolontariusz w hospicjum. Juliś 1464/15
  8. Wiktor został zabrany w stanie prawie agonalnym. Ma zmiany w mózgu, zapalenie mózgu i rdzenia kręgowego, wodogłowie. Jego życie nie będzie długie, ale nie umiera w schronisku. Wiktor 1398/14
  9. Knopersa zabrała pani, która przychodziła wyprowadzać psy. W międzyczasie był na konsultacji na sggw, z której wrócił w strasznym stanie. Nie wiemy, co tam się stało, Knopers przewracał się, wypadał z legowiska. Na szczęście jest juz w domu, jego stan zdrowia polepszył się. Knopers 2436/11
  10. Trop mieszka u starszej Pani na Mokotowie. Trop 1302/15
  11. Marcelek czekał długo, długo jak na malutkiego, ładnego pieska. Były telefony, ale zawsze było jakieś "ale". I opłaciło się czekać: w końcu trafił na panią, która go pokochała dla niego samego i Marcelek ma po prostu niebo na ziemi, to była miłość od pierwszego wejrzenia! Marcelek 1891/15
  12. Żolka 23/16 jest u naszej wolontariuszki Sylwii.
  13. Pulcherka 1672/15 Pulcherka zamieszkała w "Domu spokojnej Starości", który ma pod opieką wolontariuszka z Palucha. Jest już tam inny pies ze schroniska.
  14. Patrze na pierwsze strony i aktualizuję: Domek znalazły: Pysia razem z Guciem, który jeszcze nie był na geriatrii, ale ma zaawansowana mocznicę. Obydwoje są razem, u wspaniałej Pani Marii w Warszawie Pysia 1821/15...............................Gucio 1542/15
  15. Pozdrowienia od Dropka, utył!!!:
  16. Do adopcji poszły Kruczek, Florek i Bratek: No i sparaliżowana Abra:
  17. Opuściły schronisko ostatnio: Gabryś Smutek Lobo Lolek Lady Stan Astor Rysio W schronisku odszedł Wilczek. Nie żyje też Staś. Był u mnie pięć dni, zabrałam go z lecznicy, miał mocznicę. Nie żyje Zenek. Ostatecznie pokonał go nowotwór wątroby.W ciągu czterech miesięcy od poprzedniej operacji łagodnego śluzaka z guzka rozrosło się kilkanaście guzów i guzków.
  18. Uzupełniłam psy, które odeszły w schronisku: Blanka, Ines, Major Rudolf, Gryziel, Kminek, Pulpet z odpowiednim podlinkowaniem. Barry jest na geriatrii, Bosman adoptowany, Wredotka-Wróbel w schronisku nadal.
  19. Uzupełniłam i zaktualizowałam pierwszą stronę, zajrzyjcie. Przy okazji szukania starszej suczki dla pewnej pani odkryłam kilka takich, które siedzą w schronisku 10 lat. Jedną dołączyłam. Powoli całe schronisko robi się geriatrią. Pełno jest zapomnianych, starych psów, siedzących latami. Dwa psy zniknęły mi z oczu, pewnie nie żyją, bo nie ma ich na żadnej schroniskowej stronie. Schronisko opuściła też Kruszyna , pojechała do Kasi
  20. Jestem sobie i podczytuję.
  21. Negra-czarna i niewidzialna. Spokojna, siwa na pyszczku psia staruszka, ale futerko gładkie i lśniące(loczki!), kondycja dobra.
  22. https://www.youtube.com/watch?v=7KXoeSE5kUY&feature=youtu.be Tak Bobiś wypłakał sobie wyjście ze schroniska. Bobiś jest strasznie zaniedbany:miliony zapaleń w całym organizmie, powodujących ogromne bóle, biegunka. Kręgosłup, zęby, uszy- koszmar. Złamana chrząstka w gardle. Nie ma zaszczepionej wścieklizny i niczego. Antybiotyk, kąpiele co 48 godzin, badanie na pasożyty, w dalszej kolejności szczepienia i remont zębów. W końcu ktoś zrozumiał jego psią mowę! Dwa dni w lecznicy, biedak jeszcze nie wie, co się z nim dzieje, ale koszyczki i kocyki lubi bardzo! Nie wracamy do schroniska po spacerze???
×
×
  • Create New...