gryf80- koleżanka miała już psa i sobie radziła. Niestety trzeba było go uśpić.A te 2,5 h -jak już pisałam- to byłby bardzo aktywnie spędzony czas.Nie ma mowy o spacerze wokół bloku. Dziewczyna miała aktywnego mieszańca i wymyślała mu sporo "atrakcji". Nowe miejsca do spacerów, praca umysłowa czy aportowanie to jedno z nielicznych. Dziewczyna zna się na rzeczy.Ma elstyczne godziny pracy, i może zabierać psa ze sobą.