-
Posts
51 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Silvee
-
Figa wsiada już sama do autobusu, i jazda odbywa się na podłodze, a nie na kolanach. No chyba, że nogi pasażerów wszystko zasłaniają:) Wtedy lepiej jest na kolanach, bo wszystko widać. Do windy też wsiada sama, aczkolwiek jazda windą do przyjemności nie należy, smakołyk należy się bezwarunkowo:cool3: Na spacerach ładnie przychodzi na zawołanie, znajdujemy też coraz większe grono kolegów i koleżanek. O dziwo, najlepsi są ci najwyżsi, w każdym razie sporo więksi od Figi. No i zaliczyłyśmy wystawę psów, gdzie nawet jeden przechodzień - obserwator zakwalifikował moją psinę do najlepszych ras:evil_lol: Cóż, nie wyprowadzałyśmy go z koleżanką z błędu, bo przecież w sumie miał rację: Figa składa się z najlepszych ras:lol:
-
OOOOOOOoo nowy mieszkaniec w jamnikarni:) Powodzenia w oswajaniu staruszka życzę, choć jak psinka slepa i głucha to trochę potrwa...ale czegóż się nie znosi dla tego wyrazu wdzięczności na pysku:D (z jamnika ma pyszczek)
-
wstępnie się wybieram, wszystko zależy od pogody, może będę robić jakieś zdjęcia; jeżeli tak - dam znać, może trafi sie czyjś pies:) pozdro.
-
:-( współczuję straty psinki, ale nie wszystko da się przewidzieć:-( Robiłaś, co uważałaś za słuszne, aby ratować jej życie, więc nie musisz się obwiniać. Przynajmniej psinka miała przez chwilę normalny domek. [*]
-
zatem teraz należy życzyć szybkiego powrotu do zdrowia :lol:
-
A ja korzystając dziś z pięknej wiosennej pogody, dokończyłam sprzatanie ogródka po zimie:lol: No i poza przebiśniegami wyszły już krokusy:loveu: Nie umiem tu wrzucić fotek, więc nie mogę się pochwalić:shake:
-
ten filmik ma działanie terapeutyczne, nie sposób się nie uśmiać:D
-
hehe czad:cool1: uważam, że 8 jamniorów w 3 minuty to całkiem niezły czas:cool3: i te merdające ogonki, no boskie:loveu:
-
[quote name='bianka0'] Figa jest naprawdę szczęściarą jedną z nielicznych.[/QUOTE] ja też jestem szczęściarą, bo mam najfajniejszą suczkę, jaką od czasu mojej wyżlicy Tiny mogłam sobie wyobrazić:lol: Zresztą nie można jej nie kochać, mama zakochała się przy pierwszym spotkaniu, a babcia nie może wyjść z podziwu, jaki mądry pies jest w domu (pomimo tego, że jak każdy jamniol dziamie na dworze straszliwie:p). A ja, jak się na nia patrzę, to albo widzę Tinę buszującą w chaszczach w poszukiwaniu bażantów, albo Rogera, który kiedyś tu mieszkał, jak dziamie na rowerzystów:lol:
-
W Lublinie chyba nic takiego nie ma...może jakieś mini ogródki na niektórych osiedlach. W każdym razie nie słyszałam:shake:
- 20 replies
-
Biedny pies, pewnie zostanie uwiązany gdzieś w lesie, albo wyrzucony po drodze...Nie wiem, jak ludzie mogą być tak bezdusznie głupi, ograniczeni i nieodpowiedzialni...:angryy: Po jaką cholerę bierze zwierzaka, skoro wszystko traktuje przedmiotowo??? Nigdy tego nie zrozumiem. Co do wiosny : u nas już widać, jak roślinki z ziemi zaczynają wyłazić, zaczynają kwitnąć przebiśniegi, a na łąkach gdzie biegamy w Figą spomiędzy suchych chaszczy wyłazi zieloniutki perz:p No i jak cudnie rano śpiewają ptaki...aż chce się pójśc na spacer:cool1: (jak już się dowiem, jak się wrzuca zdjęcia w tekst, to wrzucę parę)
-
No, wet też zasugerował, żeby poczekać i tylko obserwować, bo może po jakimś czasie przestanie się drapać. Fakt faktem, że ma trochę tego łupieżu, a poza tym strasznie gęstą sierść.:p Więc nie wpadam w panikę, a kąpania i tak nie unikniemy:razz: Tak jak wyczesywania ( akurat zaczęła zmieniać futerko, znaczy się idzie wiosna:laola:). W każdym razie raz w tygodniu fryzjerski:cool3:
-
Nadal się drapie, a gryzie łapki. Może to być spowodowane tym, że ma łupież. Weterynarz oczyścił kanaliki okołoodbytowe, i kazał obserwować skórę, bo podobno czasem jedno na drugie ma takie oddziaływanie; jeśli nic się nie zmieni, będziemy kąpać w szamponie przeciwłupieżowym. To drapanie może mieć też podłoże nerwowe, zobaczymy... Jeśli nic się nie będzie zmieniać, zrobimy badania na obecność pasożytów.
-
:) W porządku, zadomowiła się już, gospodyni pełną gębą na ogródku, żaden kot już nie ma szans na przyjemne schronienie pod bukszpanem:) W domu nie ma z psem żadnych problemów, aczkolwiek niesamowicie interesujące jest, co się dzieje, jak Mufa buszuje po klatce. Śmieję się, że Figa ogląda telewizję na żywo:) Na spacery chodzimy głównie na łaki, gdyż psina uwielbia płoszyć bażanty. W każdym razie łąki nad rzeczką muszą być stałym elementem spaceru, żeby codziennie pobuszować w poszukiwaniu jakiejś zwierzyny. Figa ładnie przychodzi na wezwanie i na spacerach się pilnuje, chociaż w znanym terenie lubi się zapędzić, więc trzeba mieć ją stale pod kontrolą. Boi się szumu ulicznego, i autobusów, więc na razie jeszcze sama nie wsiada. Na szczęście 8 kg można śmiało wnieść do środka:) Lęk przed przystanklami autobusowymi powoli udaje się opanować, nie reaguje już paniczną ucieczką, jak na początku. Co ciekawe, w autobusie ładnie jeździ w kagańcu (!) czego nie moge powiedzieć o mojej poprzedniej suczce, niemniej kaganiec musi być usunięty natychmiast po opuszczeniu środka komunikacji:P Boi się mężczyzn, więc faceci muszą zdobywać jej zaufanie nieco dłużej niż babki. No i jest niesamowicie zadziorna, jeśli chodzi o duże psy, więc w tym temacie trzeba będzie mocno popracować, bo na spacerach bywa to uciażliwe, tym bardziej, że nie wszystkie ogrodowe burki są przyjaźnie i niekonfliktowo nastawione. Poza tymi lękami, które być może wynikają z zachowania jej poprzednich właścieli, jeśli tacy byli, to jest 8 kg szczęścia nie sprawiające zbyt wielkich problemów:D A ja mam codziennie przynajmniej dwie -trzy godziny przebieżki na świeżym powietrzu:) Uczymy się podstawowych komend, ładnie na smyczy przy nodze chodzimy głównie, jak jesteśmy albo bardzo zmęczone, albo coś zmalujemy na spacerze i trzeba być grzecznym w drodze powrotnej:) A tak gwoli ciekawostki: Figa na spacerach, tam gdzie jest wyższa trawa, sika jak pies z podniesioną nogą i obsikuje wszystko wokół:D Pierwszy raz widzę coś takiego u suczki, a i wszystkim muszę tłumaczyć, że to nie jest pies, tylko sika w nietypowy sposób:)
-
Rufus też jest psem kanapowo-kołderkowym, ale w lecie w ciepłe noce dostaje jakiegoś amoku. Wtedy rezyduje w swojej budzie. Fakt faktem, znajomi drzwi z drzwiczkami dla psa mają od strony ogrodu, więc on sam sobie reguluje nocne powroty. :)
-
[quote name='Cockermaniaczka']jak kazdy pies...Jak sie go nie nauczy to tak... Co ma wogole rasa do zachowania higieny...to mnie zawsze zastanawia:p[/QUOTE] Nie wiem, co ma, ale Rolf - basset mojej koleżanki, jak się na nią obrazi, to potrafi nalać w kuchni na złość;D A przecież jest nauczony czystości od szczeniaka...