-
Posts
2205 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Buńka
-
Mr. Rocky & Mrs. Leokadia oraz czarna bestyjka i reszta stada xD
Buńka replied to Buńka's topic in Foto Blogi
Łej przepraszam dziewojki, że tak nic się nie udzielam ale cały dzień sie gdzieś szlajam ... :D Cykor moich psów nie cierpi i z tym będą chyba spore problemy a tak po za tym to jest idealnie. Jestem zdumiona że prawie dorosły kocur w tak expresowym tempie się u nas zadomowił... pożyczyłam kennel żeby go oswajać w ten sposób z otoczeniem... miałam kupić szelki i smyczkę i z nim "spacerować" żeby się oswoił a tu dzisiaj kocurek nas wszystkich zaskoczył... nie domknęłam drzwi i wyszedł. Serce mi stanęło że juz po kocie i że spierdzieli... no ale gdzie mu bedzie lepiej...? xD :D pospacerował, potarzał się w piachu a potem uwalił na słońcu i spał tak pół dnia :-o Potem zawołałam go do domku i bez wahania przyszedł :loveu: Bardzo mnie dziwi to że załatwia sie do kuwety :crazyeye: naprawdę... bo był to kot wychodzący i tak naprawdę z kuwetą miał pierwszy raz do czynienia i od razu załapał :loveu: Myślę że w niedzielę już go troszku pomęczę aparatem ;) -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Buńka replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Witam :) Powoli zaczynam nadrabianie wątków i galerii,,,, bardzo powili :D Ale zaczynam od was :loveu: I powiem Ci Majeczko, że nie mogę się napatrzeć na to twoje stadko :loveu: Waldemar jak zwykle wymiata :D To zdjęcie z myszką jest prze genialne!!! -
Mr. Rocky & Mrs. Leokadia oraz czarna bestyjka i reszta stada xD
Buńka replied to Buńka's topic in Foto Blogi
[IMG]http://oi61.tinypic.com/2wntf0k.jpg[/IMG] [IMG]http://oi61.tinypic.com/91ht7l.jpg[/IMG] [IMG]http://oi58.tinypic.com/sepqg5.jpg[/IMG] -
Mr. Rocky & Mrs. Leokadia oraz czarna bestyjka i reszta stada xD
Buńka replied to Buńka's topic in Foto Blogi
A to już mój nowy domownik - kocurek Cykor :loveu: Przepraszam bo zdjęcia podkradłam z domu tymczasowego:oops: Ale dzisiaj już nie chciałam Cykorka stresować aparatem... [IMG]http://oi62.tinypic.com/2w2f1j5.jpg[/IMG] [IMG]http://oi61.tinypic.com/28k29lv.jpg[/IMG] [IMG]http://oi58.tinypic.com/aoqdly.jpg[/IMG] [IMG]http://oi58.tinypic.com/i5ov0o.jpg[/IMG] [IMG]http://oi58.tinypic.com/302t65e.jpg[/IMG] -
Mr. Rocky & Mrs. Leokadia oraz czarna bestyjka i reszta stada xD
Buńka replied to Buńka's topic in Foto Blogi
Dziękuję wszystkim za słowa wsparcia. Pogodziłam się już ze stratą mini ogonków chociaż przyznam że brak tej jednej klatki w pokoju stworzył ogromną pustkę :roll: Mamcia odeszła ze starości... u mnie była juz całkiem sporo czasu a nie wiadomo jak długo siedziała w zoologu... a Zołza... nie wiem. Po odejściu Mamci momentalnie wygasła. W poniedziałek miałam iść dokupić jej jakąś towarzyszkę... ale nie zdążyłam. Czy odeszła tak szybko z tęsknoty? Nie wiem. Ale od początku ( a urodziła się u mnie więc wiem) była w grupie innych myszek. A teraz troszku najnowszych info. Dzisiaj adoptowałam super Kotełka Mikiego u nas zmienia imię na Cykor. Decyzja podjęta głównie ze względu na moją mamę która strasznie przeżywa odejście Figla:shake: Ale Cykorek momentalnie skradł serducha nawet takich twardzieli jak mój tatko a nawet mój brat :-o Cykor ma 8 miesięcy, wykastrowany w zeszłym tygodniu... jeszcze ma szwy na "jajkach" :D Jest ogromy i piękny:loveu: Jego tymczasowa opiekunka (wegielkowa z dogo :) ) szukała domku "na gwałt" ponieważ ma mieszkanie w kamienicy a kot do tej pory był kotem wychodzącym i w mieszkaniu strasznie cierpiał. A więc trafił idealnie :loveu: Mam nadzieję, że szybko się u nas zadomowi i że będzie szczęśliwy. Zaraz wstawię wam kilka fotek. PS: Obiecuję, że wkrótce pocykam troszku fotek piesełą i ożywię na nowo galerię. No i oczywiście po nadrabiam też wasze ;) -
Bardzo, ale to bardzo dziękuję za nowego domownika :loveu: I za wszelką pomoc cioteczce Węgielkowej i Słodkokwaśnej :loveu: Miki vel Cykor jest wspaniały, piękny, zjawiskowy... IDEALNY. Tylko, że chyba teraz zacznę być zazdrosna o moją mamę :D Bo mnie ma w nosie a w kocie od pierwszej sekundy zakochana :multi: Cykorek na początku był przeogromnie zestresowany ale teraz przed wieczorem już się uspokoił i wyciszył. Nawet obecność Leokadii już mu nie przeszkadzała, przestał na nią prychać i był bardzo zaciekawiony co to za kosmaty stwór go obserwuje :) Bez problemu daje się głaskać a nawet teraz wieczorem sam się tego domagał ;) Nawet kilka razy wyprężył grzbiet żeby go miziać ale stres robi swoje i zaraz załączała mu się blokada i się odsuwał. Ale dla takiego przystojniaka wszyscy będą mieć masę cierpliwości i mam nadzieję, że szybciutko się u nas zadomowi :loveu:
-
[quote name='słodkokwaśna']Bunia Ty wiesz,że Twoja mama potrzebuje kota ...Bardzo;) Mam pięknego kocurka 10miesięcznego, potrzebującego domu:)[/QUOTE] Ooo :) No bardzo, bardzo potrzebuje tylko jeszcze o tym nie wie... :D nie może sie otrząsnąć po stracie Figla :roll: Teraz mam dylemat bo zaklepałam już sb kocurka u znajomego :sad: Jego kocina była do tej pory na zastrzykach powstrzymujących ruje ale niestety trafiła się wpadka... na razie gdzieś sb poszła i znając życie to wróci z dodatkowym dobytkiem. Ale gdyby ten kocurek akceptował inne koty to jestem jak najbardziej za tym żeby go przygarnąć. Tylko czy kotek jest kotem wychodzącym...??? Bo u nas miałby coś na wzór hotelikowej Kici ;) No i fotka mile widziana... muszę jakoś rozkochać moją mamę w nim :D
-
Mr. Rocky & Mrs. Leokadia oraz czarna bestyjka i reszta stada xD
Buńka replied to Buńka's topic in Foto Blogi
No cóż... pechowej passy ciąg dalszy :shake: W sobotę rano pożegnałam Mamcie(*) [IMG]https://imagizer.imageshack.us/v2/529x397q90/163/wzkr.jpg[/IMG] A dziś wieczorem Zołzunie(*) [IMG]https://imagizer.imageshack.us/v2/529x397q90/844/co6b.jpg[/IMG] Angela(*), Mamcia(*) i Zołzia(*) - moje aniołki znowu razem :-( -
[quote name='słodkokwaśna']Zołza to też mysz? a Figla znam...kocurka..3 tyg?... rany, sama nie wiem co napisać. Szkoda go:-([/QUOTE] Tak, też myszka i jutro klatka ląduje na strychu...w ciągu weekendu mi się wykruszyły kochane ogonki :sad: Wszyscy mi mówili, że kocury tak mają, że często robią sobie nawet kilkutygodniowe wyprawy... ale z moim szczęściem to już nawet nie ma co czekać :shake: W dodatku Figiel.nie bał się w ogóle psów no i te porozkładane trutki.. kto wie co go spotkało...
-
[quote name='słodkokwaśna']A może z Briny ...Rina? Jaki znowu pech???[/QUOTE] Może być Rina :) Najpierw walka o życie Rokulca... W sobotę odeszła moja mysia Mamcia a dzisiaj Zołzia :shake: Nawet nie chce myśleć jakie jeszcze "niespodzianki" mnie czekają :shake: W dodatku Figiel nie wrócił ... już ponad 3 tygodnie jak go nie ma. Teraz już nawet nie liczę na to, że w ogóle wróci. Mógł skończyć tak jak skończył by Rocky...
-
Oj no mam nadzieje, że przyjdę bo już strasznie się stęskniłam za psiskami... Ale wszystko teraz zależy od mojego sensei'a :D Tak naprawdę ostatnio on decyduje o każdej mojej wolnej chwili :roll: Chociażby jutro... dzisiaj na praktyce mieliśmy ostry zapierdziel i niby mamy wyjść wcześniej z pracy a ja i tak muszę siedzieć w Kielcach do 19 :roll::mad: Zobaczę co powie mi jutro i jak ustawi mi plan na najbliższe dni... Także jutro późniejszym wieczorem napiszę czy będę mogła przyjść.
-
Mr. Rocky & Mrs. Leokadia oraz czarna bestyjka i reszta stada xD
Buńka replied to Buńka's topic in Foto Blogi
[quote name='Franca81']Rokus wracaj do zdrowia! Trzymam kciuki za was! Ale on sie tak czyms zatrul? Zjadl cos na zewnatrz? Sasiad? Skad nagle takie cos? :-([/QUOTE] Z Rocky'm jest już lepiej :) Władza w nóżkach wróciła i chłopak powoli nabiera energii ... Nie mogę znieść myśli, że był już na krawędzi:-( Cały czas mnie to dręczy jak do tego doszło... tego dnia nie było mnie w domu, wróciłam dopiero wieczorem i praktycznie od razu pojechaliśmy do weta. Zdążyłam zaledwie zjeść "obiad" i się przebrać... chciałam wyjśc z piesełami na spacer i wtedy mój aniołek stracił przytomność ... nawet na chwile nie chcę wracac do tego myślami bo teraz sama sie przez to pochorowałam i dopadła mnie przez ten stres grypa żołądkowa :roll::shake: Nie mam pojęcia jak do tego doszło... wiem że moja mama była z psami na luźnym spacerze. Wtedy mógł coś zjeść a mieszkamy w buszu więc możliwe że ktoś porozkładał trutki na lisy :shake: Możliwe też że to sąsiedzi którym przeszkadza sąsiedztwo "psa mordercy" :roll: Nie wiem, nie mam pojęcia ale gdyby mojemu aniołkowi cos się stało to nie podarowała bym choćby nie wiem jakie pieniądze mnie to kosztowało... PS: Po za tym chce podziękować wszystkim tym którzy choć przez chwile ciepło,pomyśleli o moim Balboszku. teraz jest juz lepiej i z każdym dniem będzie jeszcze większa poprawa. Antybiotyki które dostaje dużo pomagają i stawiają mojego aniołka na nogi :loveu: