Jump to content
Dogomania

Buńka

Members
  • Posts

    2205
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Buńka

  1. hmm znowu duża i kudłata ... fajne ma imię mercedes i naprawdę do miszki podobna. mam nadzieję że mnie nie zje jak przyjdę. . .
  2. Ja się też dołanczam do trzymania kciuczków:thumbs:
  3. Super te psiaki. Vena prześliczna:) Strasznie szkoda takich staruszków:(
  4. Super że prymus już u nas. raz dwa go podpasiemy, wymyziamy, wytulimy i dojdzie do siebie:)
  5. [quote name='słodkokwaśna']Mam jeszcze jedną dziś niespodziankę, Deus poszedł na sprawdzenie do domku. Będzie psem stróżującym, ale On to uwielbia. Sprawdzenie , bo w boksie jest też sunia . Jak do jutra sunia będzie to Deusek też:) :razz:[/QUOTE] No wreszcie się psina doczekała . . . trzymam mocno kciuki żeby suńki nie zjadł:) fajnie by miał bo to jego klimaty, stróżowanie, panienka, czego chciec więcej . . . :)
  6. HIHI teraz to cię już wilczka nie przebiję z tymi wierszami:) No chyba że bym sama coś napisała, ale i tak bym nie miała odwagi na wątek wstawic hihhihihi Są naprawdę piękne i wzruszające . . . Nie zdąrzyłam się pożegnac z Muzeczką-Noseczką . . . ale może dobrze bo pewnie bym ryczała a w tym tygodniu już wystarczy łez. Trzymaj się maleńka i bądź Muzą dla swoich właścicieli tak jak byłaś dla nas:)
  7. [B][COLOR=red]Nos [/COLOR][/B] Kiedy smutny wracasz z miasta, Kiedy łamie ci się głos Czarny niby pasta Koło ciebie krąży... nos. Najpierw milczkiem, najpierw z dala, Przestrzegając reguł gry, Jak detektyw nos ustala, Skąd się bierze nastrój zły. Potem, gdy już nos przyczyny Twojej kwaśnej miny zna, Wie, że sposób jest jedyny, Jedna rada - właśnie ta: Wspiąć się jak roślinka pnąca, Zlizać z twarzy krople łez... Nagle czujesz: pies cię trąca ! Nosem liże cię twój pies ! Ryszard Marek Groński [B][COLOR=red][/COLOR][/B] [B][COLOR=red]W SCHRONISKU [/COLOR][/B]Na początku ty mnie kochałeś a ja ciebie, a teraz przez ciebie przedwcześnie tkwię w niebie Na początku wybaczałeś mi wszystko, a teraz upadłeś tak nisko Stałem się kimś innym, kimś kogo nienawidzisz przepadłem jak kamień w wodę to okrucieństwo, widzisz? Leżę teraz bez ruchu, tam gdzie błoga cisza mierzy, mierzy swoim wzrokiem tego kto bogu służył i w niego wierzył Więc co myślałeś gdy oddawałeś mnie do schroniska, że będziesz miał lepsze życie, choć nie zobaczysz mnie już z bliska? Odpuść sobie wszystkie pytania, ja ci wybaczyłem, wybaczyłem ci, widzisz? bo tobie zawierzyłem. Byłem już trochę starszy, gdy oddawano mnie do schroniska, nie miałem żadnych szans, gdy zobaczyłem innych konkurentów z bliska. Po dwóch latach mego pobytu, wtedy mnie uśpiono, wiesz kto do ciebie pisze? Twój pies, mała Kora! Jesteśmy małe, śmieszne szczeniaki mamy niezdarne, przygrube łapy, naiwne pyszczki i miękkie uszy, więc każde dziecko nas widok wzruszy. Kiedy nas ujrzy dziecko, to zawsze natychmiast czule nas tuli, głaszcze i zaraz prosi tatę lub mamę- kup mi te pieski, takie kochane. Ale niedługo ta przyjaźń trwa kilka miesięcy, rok albo dwa. Potem nie dziecko lecz dobra mama musi nas na dwór prowadzić sama. Już nie jesteśmy słodkie szczenięta i jakoś mniej się o nas pamięta. Co tu poradzić? A bo ja wiem? Czasami życie bywa pod psem... [SIZE=2][/SIZE] [SIZE=2][B][COLOR=red]Pan i pies [/COLOR][/B] Razem co wieczór pan i pies Pan, bo pies chciał, a pies bo musiał Pan się uwznioślał aż do łez A pies pod każdym drzewkiem siusiał Piesek oblewał każdy płot A pan opiewał mleczną drogę Im wyższy pan obierał lot Tym wyżej pies podnosił nogę Wracali do dom za pan brat Szczęśliwi, choć nie syci jeszcze Pies się na swej rogóżce kładł A pan do rana pisał wiersze Tak nader ściśle, nie od dziś Wiąże się życie i liryka Pan by bez psa nie musiał wyjść Pies się bez pana nie wysika[/SIZE] [SIZE=2][/SIZE] [SIZE=2][COLOR=red]Pies, kiedy się go żywi, wykazuje więcej wdzięczności niż człowiek, któremu się pomaga[/COLOR][/SIZE] [SIZE=2][/SIZE] [SIZE=2][COLOR=red]Zamiast liczyć na dobrego przyjaciela, lepiej licz na dobrego psa[/COLOR]. [/SIZE]
  8. :)idę w ślady wilczki:) [COLOR=red][B]SCHRONISKO[/B] [/COLOR] Czy to może wreszcie już ty? Wiesz, tak bardzo długo tu czekam W klatkach wszystkich wielkie poruszenie Chyba lepiej będzie, jak zaszczekam Ty na pewno rozpoznasz mój głos Zawsze przecież się śmiałeś, jak wyję Tylko nie wyjdź z jakimś innym psem Bo ja tego już nie przeżyję Tutaj zawsze w misce coś jest Wszystkie psy tutaj raczej są miłe Czasem nawet mnie ktoś pogłaszcze Ale czemu mnie tu zostawiłeś? [B][COLOR=red]OPOWIEM CI ZAGADKĘ [/COLOR] [/B]Na środku drogi siedzi i z osłupieniem patrzy Za znikającym autem. No? Co to jest? To przecież pies. Pani drzwi otworzyła Pies nawet się nie bronił Pan ostro gazu dodał Żeby ich nie dogonił A pies siedzi i patrzy Niczego nie rozumie... Są takie sprawy, których Zrozumieć pies nie umie Czy to poważna sprawa? A może to zabawa? Pan z panią zaraz wróci I powie – ech, ty głupi bałeś się, że zostaniesz? A skąd, mój stary draniu [COLOR=red][B]SEN NA KANAPIE[/B] [/COLOR] No i czemu ja nie mogę na kanapie Skoro tak możesz ty Jestem pewien, że na takim miękkim miejscu Śnią się ciekawsze sny Już nie goni się przez sen zająca Ani nie ściga pchłę Ale jest się, na przykład, dyrektorem No i się wszystko wie Już nie warczy się na listonosza Nie skacze na gości A pod ciężkim dyrektorskim biurkiem Nie chowa się kości... Ma się cztery nowe kapelusze I zielony krawat I się wie, że bieganie za patykiem To głupia zabawa Jest się Bardzo Ważnym Biznesmenem I się negocjuje A nogawek konkurentów i wspólników Się nie obwąchuje Ma się konto w banku i trzy samochody I biznes w rozkwicie Ale jak nie można gonić za zającem To po co to życie? [B][SIZE=2][COLOR=red]I tak cię znajdę[/COLOR][/SIZE][/B] To, co zrobiłeś moim oczom bolało bardzo... Wiem, że musiałeś mieć ważny powód... Na pewno byłem niegrzeczny i trzeba było mnie ukarać... Ale z lasu, przez który szliśmy razem, odjechałeś za szybko - - nie miałem siły cię dogonić... Na pewno bardzo się teraz martwisz... Nie martw się- -to nic, że nie widzę. I tak znajdę do ciebie drogę. Na nasze wspólne szczęście mam przecież nos... B. Borzymowska [COLOR=red]PAN I PIES [/COLOR]Pies szczekał na złodzieja, całą noc się trudził; Obili go nazajutrz, że pana obudził. Spał smaczno drugiej nocy, złodzieja nie czekał; Ten dom skradł; psa obili za to, że nie szczekał [COLOR=red]PSIE SMUTKI[/COLOR] Na brzegu błękitnej rzeczki Mieszkają małe smuteczki. Ten pierwszy jest z tego powodu, Że nie można wchodzić do ogrodu, Drugi - że woda nie chce być sucha, Trzeci - że mucha wleciała do ucha, A jeszcze, że kot musi drapać Że kura nie daje się złapać, Że nie można gryzć w nogę sąsiada I że z nieba kiełbasa nie spada, A ostatni smuteczek jest o to, Że człowiek jedzie a piesek musi biec piechotą Lecz wystarczy pieskowi dać mleczko I już nie ma smuteczków nad rzeczką.
  9. no wilczka zaszalałaś z tymi wierszmi:) dobrze że prymusek się znalazł i do nas wraca:) chociaż jedna dobra wiadomośc . . .:roll: PS.Strasznie chudziutki na tym jednym zdj ęciu.
  10. Podnoszę dla tego pięknego psiaka . . .
  11. Na szczęście mają nas, a my wyszukujemy im jak najlepsze domki zeby nie musiały znowu przeżywac piekła . . . ale jak pomyśle ile jeszcze jest psiaków które są zostawione same sobie . . . e hhh . . .:(
  12. Kolejny do kolekcji:) [B]SIADA PAN BÓG WIECZOREM [/B]Siada Pan Bóg wieczorem przy kominku, zmęczony W wysiedzianym fotelu, wreszcie w starych kapciach Wzdycha ciężko i smutno, potrząsając głową Ciężko być Panem Bogiem w takich trudnych czasach Panie...z pyskiem na Bożej nodze mruczy Boży Pies Ten Azor, ten z wioski pod lasem, ma za krótki łańcuch Widzę, że jesteś zmęczony, ale wiesz, jak to jest... I, Panie Boże, ta Bella, co oszczeniła się w lesie Umarła wczoraj. Z głodu. Anioł duszę już niesie. Ale wzięliśmy mamę, a dzieci zostały same... :( I w lesie psa ktoś przywiązał, bo miał już jego dość Daj żeby jeszcze dzisiaj szedł lasem inny ktoś Pomyśl o psach, które tęsknią, i wszystkich tych, co są głodne I o tych, które są bite, i wielu tych, co samotne I przejechanych na drogach – żeby trafiły do Boga... Panie...jesteś zmęczony, ale wiesz, jak to jest One mnie proszą o ciebie, mruczy do Boga pies - dobrze już, dobrze, piesku, zrobimy wszystko w lot - z boku, na cichych łapach, skrada się Boży Kot...
  13. zasypiam z głową na laptopie więc hopsiam jeszcze w górę i . . . . :sleep2: :)
  14. [quote name='słodkokwaśna']Wilczka , ja znam dalszą część tego wiersza zamieszczonego przez Ciebie , ale jest bardzo smutna:( Może codziennie będziemy pisać nowe wiersze o psiakach..... przyjemnie jest je czytać:)[/QUOTE] Dobry pomysł:) Ja mam jeszcze kilka bardzo ładnych wierszy ale niestety smutnych i wzruszających . .. nie znam tego wiersza co wilczka zamisciła . . . jak się konczy?
  15. No to super. Ta dziewczynka zasługuje na jak najlepszy domek. Piękna jest . . .:)
×
×
  • Create New...