Jump to content
Dogomania

ania91sc

Members
  • Posts

    9700
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ania91sc

  1. On jest po prostu piękny :loveu: Zakochałam się od pierwszego wejrzenia :D
  2. Dziękujemy pięęęęęęęknie Patrycji :)
  3. Chyba po prostu ich "olał" ma dość ich ciągłego szczekania :D :D :D
  4. Trzymam kciuki aby dogadała się z dzieckiem i kotami :) Zaraz wgram na picasa zdjęcia w ubranku :D :D :D
  5. Dzisiaj Flawia dostała na koniec ode mnie do boksu trochę ciasteczek, bo tak słodko patrzyła i nie mogłam się oprzeć :)
  6. Chyba w końcu się na którymś spacerku spotkamy, bo trasy mamy te same :D :D :D To pogoria IV? :)
  7. Bardzo się cieszę, że będzie miał regularne spacerki :) A Neron coś wyjątkowo mu się nie spodobał :D
  8. [quote name='MagdaB']Myślę, że przyda mu się dużo naszych pozytywnych myśli, bo domek raczej trochę dziwny. Kalwin będzie mieszkał na dworze :(. Dodatkowo słyszałam od opiekunki że jego futerko jest raczej liche, więc jeśli to prawda to szkoda psa.[/QUOTE] A skąd wiemy co to za domek???
  9. To prawda uroczo wyglądała w "pantofelkach" :evil_lol:
  10. Niestety nic... :(
  11. Ale super!!! W końcu się doczekał :)
  12. [quote name='madzia.uje93']Dostałam wczoraj od p. Ani smsa wieczorem, że "u Sansy nie znaleziono macicy, albo była już sterylizowana albo ma ją bardzo ukrytą", więc przyszli właściciele muszą obserwować kiedy i czy wgl dostanie cieczkę. Biedna Sansa była krojona bez potrzeby:-([/QUOTE] Tak samo jak Aza tyle, że właściciele sterylizowali ją już w domu i jak się później okazało Aza była wcześniej sterylizowana także może tak samo jest z Sansą...
  13. [quote name='madziakato']Dziewczyny, w jakiej miejscowości on uciekł???[/QUOTE] Przebywał w Siemianowicach Śląskich ale bardzo blisko było do granicy z Katowicami.
  14. [quote name='piescofajnyjest']mamy jakies wiesci???[/QUOTE] Niestety nie... :shake:
  15. [quote name='piescofajnyjest']ale wyrwal sie pod schronem, czy juz na miejscu, u nowych wlascicieli?[/QUOTE] już na miejscu...
  16. [quote name='saphira18']ehh mam nadzieję że się znajdzie cały i zdrowy, Aniu w jakich okolicach uciekł Centek?[/QUOTE] Z tego co udało mi się dowiedzieć to po prostu wysmyknął się z obroży i od razu pognał przed siebie...
  17. A więc trzymamy mocno kciuki za chłopaka, oby tym razem się udało :)
  18. Niestety informacje miały być dobre i były ale do godziny 17. Gdyż Centuś został adoptowany, miejsce moim zdaniem dla niego bardzo dobre, sprawdzone, ale niestety o 17 odebrałam telefon z informacją, że Centek uciekł :( Wyrwał się z obroży i pognał przed siebie... Mam nadzieję, że szybko się odnajdzie. Już wysłałam pw do cioteczek z pobliskich schronisk.
  19. szczęśliwy psiak :) fajnie się na niego patrzy :)
  20. Powodzenia Sansa :) Obyś się dobrze sprawowała, bo Pani naprawdę bardzo miła :)
  21. Dzisiaj Bugi miał lekki problem z wyjściem z boksu tzn. bardzo chciał ale jednak bał się i ciągle cofał do tyłu, śmiesznie to wyglądało, bo ogonek cały czas mu chodził :D :D :D W końcu jak nam się udało zapiąć na smycz to już było dobrze. Na początku ruszyliśmy na samotny spacerek. Chłopak pięknie chodził na smyczy, tak jak ostatnio pisałam w jego wypadku najbardziej sprawdza się flexi, gdyż ma na niej swobodę, a w ogóle na niej nie ciągnie więc nie ma najmniejszych problemów. Potem w połowie spaceru dołączyła do nas Sansa, Bugi na jej zaczepi do zabawy reagował obojętnie, tylko ją powąchał ale raczej nie w głowie mu zabawa. Apetyt Bugiemu dopisywał, na komendę prosił o parówki :D Czasem jak widzi, że wkładam rękę do torebki i sam z siebie to zrobi to ludzie przechodzący albo przejeżdżający zachwycają się nim :D Zdarzyły się jeszcze momenty, w których Bugi przestraszył się czegoś i bardzo płoszył, najchętniej wówczas wyrwałby się z obroży. Ogromny z niego pieszczoch każdą wolną chwilę chce wykorzystać na mizianie :) Niestety podobnie jak z wychodzeniem jest mały problem z powrotem do boksu, ciężko go do niego włożyć, a jak sam wskoczy to od razu pląta się i chce wyjść.
  22. zapisuję pięknisia :) jest uroczy :loveu:
  23. Niestety Pani która miała przyjechać nawet nie miała odwagi żeby zadzwonić, czy napisać, że się nie pojawi... Po prostu wyłączyła telefon. Dzisiaj Murka była na spacerze w towarzystwie Nerona, natomiast na spacerze prowadziła ją Magda tyle, że Mura za wszelką cenę chciała iść przy mnie i jak tylko się oddalałam to strasznie skomlała. Niestety (sami wiecie czemu niestety) Mura coraz bardziej się do Nas przywiązuje szkoda tylko, że nikt nie zauważa jaki to kochany psiak, a jedynie ocenia po wieku i po tym, że nie słyszy, bo dla wielu to przeszkoda. Poza tym Mura była na spacerze bardzo grzeczna, zresztą jak zawsze. Pilnuje się opiekuna i cały czas chodzi przy jego nodze cały czas kontrolując, czy idzie przy niej. Zjadła spoooooooro parówek :) Na koniec jak przyszłam do schroniska z Neronem to musiałam się z Magdą zmieniać, bo Mura tak "krzyczała" na mój widok. Potem posiedziałyśmy razem z 15 minut i ten czas w stu procentach wykorzystałyśmy na głaskaniu :) Naprawdę Mura jest taka kochana, dzisiaj jak musiałam ją oddać do boksu to była taka smutna, że aż mi łezka poleciała :( Może Magda jeszcze coś napisze :)
  24. Dla mnie to ten sam psiak, bez dwóch zdań... Mam nadzieję, że poszczęści się chłopakowi i szybko upuści mury schroniska.
×
×
  • Create New...