Jump to content
Dogomania

ania91sc

Members
  • Posts

    9700
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ania91sc

  1. [quote name='maciaszek']Opis zmieniony, zdjęcie też :).[/QUOTE] Dziękuję Kasiu baaaaardzo :) Tylko wiesz co miniaturka na stronie mi się nie otwiera... :roll:
  2. Dzisiaj Marcin nie mógł przyjechać do Murki, bo miał popołudniową zmianę ale za to Magda wyszła z Nią na spacer :multi: Ja do schroniska też przyjechałam trochę spóźniona jednak podjeżdżając akurat natrafiłam na Magdę z Murką, która chyba ucieszyła się na mój widok :) Kochana z Niej suńka :) Na spacerze była baaaaardzo grzeczna nawet w ogóle nie popiskiwała i prawie nie wchodziła Magdzie pod nogi :D Czasem tylko trochę skręcała aby iść przy mnie :) Murka ma ponoć niegroźnego guzka, który zostanie usunięty podczas kwietniowej sterylizacji...Trzymam za to kciuki... Murka teraz ze względu na cieczkę będzie zamknięta w boksie, nie wiem jak ona to teraz zniesie skoro przez długi czas biegała z Centkiem wolno. Dziś też miała okazję poznać nowego kolegę Maxa, którego zaakceptowała bez problemu :) Miała też duży apetyty zjadła parówki, a było ich sporo ale oczywiście da Niej za mało :D W sobotę kolejny spacer... który to już Murki w schronisku??? :-(
  3. On trafił do schroniska pierwszy raz około pół roku temu, może osiem miesięcy temu... Jak jechałam na wizytę poadopcyjną do Tyśki to go spotkałam na Szopienicach i zadzwoniłam po schronisko... Jestem na 95% pewna, że to ten sam psiak. Pani Ani też się tak wydaje...
  4. Nowy opis: Max to dość duży psiak, waży 28 kg ma 56 cm w kłębie. Do schroniska pierwszy raz trafił ponad rok temu (luty 2013 r.), udało mu się znaleźć dom, jednak Państwo zdecydowali się go oddać z powodu narodzin dziecka... Psiak w schronisku jest trochę przygaszony i smutny, cały czas na spacerze wypatruje właścicieli i rozpacza za nimi. Mimo tego co go spotkało nie stracił wiary w ludzi, których kocha całym sercem. Jestem bardzo przyjaźnie nastawiony do ludzi, każdemu daje się bez problemu pogłaskać, czasem sam domaga się pieszczot. Jest dość usłuchanym psem, reaguje na swoje imię i zawołany od razu podchodzi do opiekuna. Czasem w szale radości zdarza mu się skoczyć na człowieka. Jest dość aktywnym psem ale wie kiedy może się bawić, a kiedy należy zachowywać się spokojnie. Na smyczy póki co ciągnie dość mocno ale da się nad nim zapanować. Potrafi wykonywać komendę siad. Zachowuje czystość w domu i potrafi zostawać w nim pod nieobecność właścicieli. Do tej pory mieszkał w mieszkaniu dlatego NIE NADAJE się do stróżowania bądź ciągłego przebywania na dworze. Z psami dogaduje się raczej bez problemu, choć na niektóry zdarza mu się warczeć. Psiak jest dużym pieszczochem, podarowując mu kochający domek na pewno odwdzięczy się wielką miłością. Kontakt do opiekuna: Ania - tel. 668-452-677, [email]kasni@onet.eu[/email]
  5. Aha Wolny/Max jest wykastrowany i zaczipowany :)
  6. A więc Wolny/Max trafił pod moją opiekę i dziś już udaliśmy się na wspólny spacer w towarzystwie Murki. Oczywiście przy wyciąganiu z boksu okazało się, że Max nie ma na sobie obroży więc musieliśmy z pawilony wyjść na pętelce co go troszkę zestresowało ale jak już udało się "wyposażyć" to była najpierw krótka radość, że mógł wyjść z boksu, a potem reszta spaceru polegała na szukaniu właściciela i ciągnięciu na smyczy za wszelką cenę przed siebie, bo koniecznie chciał wypatrzyć swoją rodzinę :( :( :( Tak mi żal go było, w miedzy czasie popiskiwał jeszcze z rozpaczy :( Max widać, że jest mocno podłamany... ale na szczęście je normalnie i próbuje złapać kontakt z ludźmi. Jego Pan wczoraj dzwonił do schroniska zapytać jak się czuje... ponoć on go nie chciał oddać tylko jego żona... Wiemy tylko dzięki tej adopcji, że psiak zachowuje czystość w domu, nie niszczy pod nieobecność właścicieli no i jest bardzo zapatrzony i związany z opiekunem. Powrót do boksu był dość łatwy ale potem słyszałam już tylko jego pisk... :( Zaraz zabieram się na tworzenie nowego opisu no i Kasiu jak możesz zdjęcie zmienić na stronie na to: [img]https://lh4.googleusercontent.com/-GLoV9TPJirU/UxZGIXIQoJI/AAAAAAADtw4/pIUGm8Wkglk/s512/IMG_8441.JPG[/img]
  7. Ojjj Frędzel, takie rzeczy cioci Agacie robić...:mad:
  8. jestem i ja :) niestety pierwszym razem ja "przyprowadziłam" Miecha do schroniska...
  9. Zapraszam do Maxa/Wolnego, który po prawie roku wrócił do schroniska... [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/241157-Max-znowu-jest-WOLNY-po-raz-drugi-szukamy-domku[/url]
  10. Bidulek kochany :( Widzę tylko, że przytył sporo... Jutro postaram się odszukać jego stare zdjęcia jak robiłam i wrzucę na picase... Napiszę też do moderatora o zmianę tytułu wątku ale to też jutro...
  11. [quote name='saphira18']widzicie Etne na stronie schroniska może?[/QUOTE] Ja nie widzę, chyba ktoś tu znalazł domek :)
  12. Niestety dzisiaj dostałam informację od Pani Ani, że Wolny/Maks wrócił do schroniska powodem była rzekoma agresja... Póki co tylko tyle wiem, postaram się uzyskać więcej informacji w czwartek i sobotę, może uda się aby chłopak wrócił pod opiekę Marcina albo moją, gdyż "mamy jednego psiaka"...
  13. Maniuś nie pomagasz Patrycji w znalezieniu dla Ciebie dobrego domciu... :roll: Mimo wszystko wierzę, że w końcu się uda :)
  14. Zapraszam na mój bazarek, z którego dochód zostanie przekazany na Nasze kochane Psiaczki :) Bardzo mile widziane podrzucanie i oczywiście kupowanie :D [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/251445-Dos%C5%82ownie-WSZYSTKO-%29-Na-Przystanek-Schronisko-do-18-03-do-22-00-ZAPRASZAMY!!!-%29?p=21932978#post21932978[/url]
  15. A więc powodzenia w nowym domku :)
  16. Czyli spacerek jak najbardziej udany, z drobnymi atrakcjami :D Piękne zdjęcia :)
  17. Dzisiaj Murka poszła na spacer w towarzystwie Bugiego i Centka jednak dość szybko musieliśmy wracać do schroniska, gdyż przyjechali ludzie, którzy chcieli adoptować Bugisia. Murka znowu była jakaś taka smutna i jakby nieobecna :( Marcin mówił, że była bardzo grzeczna podczas "postoju" w schronisku i nawet nie popiskiwała jak to ona ma w zwyczaju, gdy się nudzi albo stresuje. Niestety dzisiaj zauważyłam u Murki guzka w okolicy sutka zgłosiłam to do Pani Ani, ma ją obejrzeć w poniedziałek, prawdopodobnie Mura pójdzie na sterylkę i wówczas weterynarz zobaczy co to za guzek, mam nadzieję, że to nic poważnego... Murcia tak bardzo bym chciała aby trafił Ci się NAJLEPSZY domek, bo naprawdę na to zasługujesz, jednak póki co cisza jak makiem zasiał... :(
  18. Na pewno Klaudia "wytępi" to zachowanie :)
  19. Widać, że Atos już trochę weselszy na tych zdjęciach :)
  20. A więc trzymam mocno kciuki z całych sił!!! :)
  21. A więc udało się!!! :multi: Bugi od dzisiaj grzeje pupkę w WSPANIAŁYM domciu :) Ale zacznę od początku, poszliśmy na spacer w stronę Borek kiedy doszliśmy Pani zadzwoniła, że wyjeżdżają z domu i musieliśmy z powrotem wracać do schroniska :) Oczywiście Bugi tak samo jak na zdjęciach, a nawet bardziej spodobał się Pani oraz córce, mąż Pani był w pracy więc dopiero potem zobaczył Bugisia, Pani przyjechała jeszcze z bratem. Była próba, gdyż sprawdzaliśmy jak Bugi zareaguje na dziecko - 3 letnią dziewczynkę na szczęście wypadło wszystko dobrze :) Potem Pani zdecydowała, że Bugiś jedzie z Nimi, bo jest w nim już zakochana :) Bugi będzie mieszkał w Mikołowie w domu z duuuużym ogrodem, oczywiście będzie większość czasu spędzał w domu, ale ogólnie cały ogród jest do jego dyspozycji :) Pani miała już dwa psy więc doświadczenie ma. Jedyne czego się bała to tego jak Bugi zareaguje na dziecko póki co jest bardzo dobrze (odpukać), zobaczymy jak to będzie dalej ale trzymam za Niego kciuki :) Domek wydaje się fantastyczny właśnie taki jaki wymarzyłam sobie dla Bugisia! :) Aha Bugi już ma umówioną wizytę u psiego fryzjera, będzie podcinany, kąpany i czesany :D Dostałam już dwa maile od Pani :) "witam! Bugi wspaniały jest :-) zaskoczył mnie pozytywnie. Bardzo grzeczny choć z moim szynszylkiem się nie polubił..naszczekał na niego i warczał. Zjadł kolacje ,był jeszcze na ogrodzie a teraz biedak leży zmęczony i obgryza resztką sił wołową kość . Pewnie dużo stresu i emocji ,nowe zapachy i ludzie tak go zmęczyły. Na razie zero objawów agresji wprost przeciwnie. Fajnie ,że po przywołaniu przychodzi do mnie jak jest spuszczony ze smyczy (póki co na terenie posesji)..męża na razie nie chce słuchać :-) Chyba juz wszystkie krzaczki i drzewa oznaczył ...masakra hehehe nie przepuścił niczemu co jest zielone i wyższe od trawy. Zobaczymy jaki będzie jutro ...i dalej. Jutro będzie na smyczy poza domem.Nie chce mu za dużo stresu fundować ,ale widzę ,że jest ochoczy ,więc pewnie do naszego parku z nim pójdziemy. Bardzo Pani dziękuję za pomoc i resocjalizację Bugiego . Będzie naszym oczkiem w głowie." "Jasne na razie póki nie poznał Mikołowa to go nie spuszczę ze smyczy .W domu sie nie załatwił ,śpi obok legowiska na dywaniku który tam jest ,więc ma i tak ciepło. Jest u nas na korytarzu na górze pod naszymi drzwiami ..ma tu swój kącik ,cicho i ciepło ,a na półpiętrze duże okno przez które chodzi zaglądać :) Jasne ,że Pani napisze jeszcze co i jak a jak się już troszke zaaklimatyzuje to zapraszamy w odwiedziny . Pozdrawiam!"
  22. Biedne, biedne oczko :(
  23. Mura dzisiaj poszła na nieco krótszy spacer, bo tylko trochę ponad godzinny, teraz często, a raczej zazwyczaj tak będziemy mogli przyjeżdżać do schroniska w czwartki... Murka ma cieczkę więc koledzy spacerowi trochę się za Nią oglądali, myśleliśmy, że Murka może być już wysterylizowana ale okazało się, że nie, także będzie miała za jakiś czas zabieg sterylizacji. Oprócz tego, że była bardzo grzeczna jak zwykle to miała bardzo duży apetyt :)
×
×
  • Create New...