-
Posts
28 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by mojito
-
Sonia- coraz bardziej ciekawska, chodzi dostojnie po pokoiku i ogląda wszystko. Chciała nawet nos do kontaktu wsadzić i tu Cię przerpaszam Sonieczko, że Cię trochę przestraszyłam wyganiając od kontaktu, ale nie chciałam, żeby coś Ci się stało :) jak ktoś będzie odwiedział psiaki to trzeba uważać zwłaszcza na Sonię i ten wyrwany kontakt - bo wyraźnie ją fascynuje :P [URL="http://zapisz.net/view.php?filename=924_tn_sdc14981.jpg"][img]http://zapisz.net/images/924_tn_sdc14981.jpg[/img][/URL] Lisek i Maksia - po wyjściu z klatki strasznie się cieszą, biegają, skaczą :) aż miło popatrzeć [URL="http://zapisz.net/view.php?filename=697_tn_sdc14982.jpg"][img]http://zapisz.net/images/697_tn_sdc14982.jpg[/img][/URL] [URL="http://zapisz.net/view.php?filename=138_tn_sdc14984.jpg"][img]http://zapisz.net/images/138_tn_sdc14984.jpg[/img][/URL] No i Lisek - dalej niechętny, jedzenie najlepiej dawać mu w klatce bo dziewczyny mu zjadają zanim się zdecyuje :) w klatce też bierze spokojnie z ręki i daje się dotknąć po nosku, poza nią raczej nie [URL="http://zapisz.net/view.php?filename=337_tn_sdc14985.jpg"][img]http://zapisz.net/images/337_tn_sdc14985.jpg[/img][/URL]
-
Byłam dzisiaj na Puławskiej i po raz kolejny zostałam pozytywnie zaskoczona :) Psiaki zdecydowanie cieszą się jak ktoś przychodzi. Lisek, standardowo, sika na wszystko z radości. Dziewczyny po wypuszczeniu grzecznie podeszły do mnie wyraźnie czekając na niespodziankę. Lisek dalej niechętny do kontaktu - w swojej klatce bierze z ręki i nawet daje się pogłaskać po nosku, ale poza nią niechętnie - zrzuca nosem z ręki i zjada z ziemi, jak się wyrobi przed dziewczynami :P Sonia dalej chętnie je i już nie ucieka jak próbuje się ją pogłaskać, troszkę się odsuwa, ale bez strachu. Maksia również chętnie je i daje się troszkę głaskać i po wypuszczeniu biega, cieszy się, bawi z Liskiem. Były bardzo smutne jak je zamknęłam w klatkach, Lisek troszkę szczekał, a Sońcia piszczała. Myślę, że przy dłuższym kontakcie z człowiekiem i przy odrobinie pracy całkiem szybko staną się bardziej cywilizowane. Maksi się chyba cieczka zaczyna. Zdjęcia później, albo jutro wstawię bo teraz nie mam czasu się bawić :P
-
[quote name='esperanza']Prawda, że ładne te kubraczki? :-) Miski metalowe bardzo się przydadzą. Mogłabyś w sklepach zoo i lecznicach wet zostawić nasze ulotki o psiakach z Różana? Beam6 mogłaby troszkę podrukować. Sama nie dam rady rozwieźć po całej W-wie, więc jeśli ktoś chciałby pomóc, będę bardzo, bardzo wdzięczna. mojito dzięki za wstawienie zdjęć. Kiedy znowu będziesz u psiaków?[/QUOTE] Jutro fchciałabym się wybrać, miałam być w weekend, ale nie wiedziałam jak będzie i czy będzie lekrz szpitalny, życie mi się trochę pokomplikowało, choróbsko dopadło i zaległy egzamin, ale jutro wezmę jakiś smakołyk i wpadnę do nich chociażby na godzinkę :) Jeżeli chodzi o ulotki to myślę, że również będę mogła pomóć, ale do czwartku raczej będzie ciężko, odezwę się jak będę troszkę wolniejsza i jeżeli będzie taka potrzeba pomogę z chęcią. Jutro wezmę aparat i też zrobię kilka zdjęć i opiszę postępy :)
-
Nooo, w końcu się udało ":) Lisek - na początku siedział w klatce bo jak weszłam to szczekał i się denrwował, a chciaam zapanować nad wesołą gromadką :)[URL="http://zapisz.net/view.php?filename=531_tn_sdc14953.jpg"][img]http://zapisz.net/images/531_tn_sdc14953.jpg[/img][/URL] Już nawet bez jedzonka czasami podchodzi :) [URL="http://zapisz.net/view.php?filename=375_tn_sdc14955.jpg"][img]http://zapisz.net/images/375_tn_sdc14955.jpg[/img][/URL] Zabawa :) [URL="http://zapisz.net/view.php?filename=500_tn_sdc14958.jpg"][img]http://zapisz.net/images/500_tn_sdc14958.jpg[/img][/URL] [URL="http://zapisz.net/view.php?filename=410_tn_sdc14959.jpg"][img]http://zapisz.net/images/410_tn_sdc14959.jpg[/img][/URL] [URL="http://zapisz.net/view.php?filename=910_tn_sdc14960.jpg"][img]http://zapisz.net/images/910_tn_sdc14960.jpg[/img][/URL] Udało nam się!!! Sonia troszkę niepewnie podeszła do sprawy, ale jeszcze przekona się, że głaskanie jest przyjemne [URL="http://zapisz.net/view.php?filename=466_tn_sdc14963.jpg"][img]http://zapisz.net/images/466_tn_sdc14963.jpg[/img][/URL] Maksia-najedzona i chyba spokojna :) [URL="http://zapisz.net/view.php?filename=553_tn_sdc14964.jpg"][img]http://zapisz.net/images/553_tn_sdc14964.jpg[/img][/URL] Lisek chciał wejść do aparatu [URL="http://zapisz.net/view.php?filename=261_tn_sdc14968.jpg"][img]http://zapisz.net/images/261_tn_sdc14968.jpg[/img][/URL] [URL="http://zapisz.net/view.php?filename=804_tn_sdc14969.jpg"][img]http://zapisz.net/images/804_tn_sdc14969.jpg[/img][/URL] [URL="http://zapisz.net/view.php?filename=243_tn_sdc14966.jpg"][img]http://zapisz.net/images/243_tn_sdc14966.jpg[/img][/URL]
-
Nooo w końcu mam dostęp do internetu :P tak jak pisała Kasztanowa byłam w czwartek w lecznicy na Puławskiej. Sonia dała się pogłaskać po grzbiecie i zaczyna być coraz bardzoej wybredna jeżeli chodzi o jedzenie!!! Maksia szalała jak głupia jak tylko ją wypuściłam, Lisek dalej nieufny i wybredny. Jednak po każdym widać poprawę i nadzieję w oczkach. Mam też zdjęcia - ale muszę znaleźć kabel od aparatu :( a więc jak znajdę to wstawię.
-
Dzisiaj byłyśmy u psiaków na Puławskiej z Kasztanową :) Sonia pochlania jak odkurzacz - je wszystko, mimo tego, że nie ma zębów, ale niezbyt ufna. Maksio, który okazała się Maksią - nawet dała się pogłaskać :) na początku tylko pod brodką, póżniej nawet sama podeszła i dała się pogłaskać po grzbiecie!!! co prawda stała troszkę skulona ale nie uciekała. Lisek jest najbardziej nieufny, nie za bardzo chce jeść z ręki, nie daje się pogłaskać, ale za to biega po pokoju jak szalony, sikając na wszystko w koło :P Jutro też się wybieram to może wezmę aparat i zrobię zdjęcia :)
-
Brak słów na takich ludzi
-
MA DOMEK!! ruda mała Lenka - niezwylke przyjazna sunia
mojito replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Piękna mała :) -
[quote name='kasztanowa']Esperanzo co do transportu to jak już będzie potrzeba to sie zdzwońmy. Nie obiecuję ale może będę mogła gdzies kursik zrobić :) Dziewczyny pojeździjcie do tych biednych piesków. Ja moge tylko raz w tygodniu więc to dużo za mało..:([/QUOTE] Ja po raz 4 mówię, żemogę pomóc na Puławskiej :) jednak jak na razie nikt nic nie odpisał:( od jutra jestem w Warszawie i prawie każdego dnia byłabym w stanie odwiedzać. Dziękujemy za zdjęcia :) widać, że psiaki mają się lepiej :)
-
[quote name='kasztanowa']Witam wszystkich wieczorową pora :) Dzisiaj byłam u psiaków w warszawskiej klinice i chciałam zdać krótki raporcik :) Wkońcu dowiedziałam się, że te trzy psinki to jedna sunia i dwaj panowie :). Sunia to ta czarna, babciowata :) Pieski na oko wygladają lepiej niż ostatnio i chyba tez psychicznie też jest poprawa. Miały robione badania krwi i powiedziano mi, że były one całkiem niezłe. Pieski zostały odrobaczone i odpchlone. Co prawda wet powiedziała, że zrobi badania dopiero jak będą bardziej oswojone żeby teraz nikogo nie pogryzły ale jakoś sie udało wcześniej i nie było tragedii w tej kwestii (tylko Lisek miał założony kaganiec na czas pobierania krwi). Nakupowałam im smakołyków i troszkę "lepsiejszej" karmy. Wtrabiły to aż się uszy trzęsły :) Dostał tez trochę łakoci ich współlokator z klatki naprzeciwko bo sie domagał :) a że też [I]bezdomniak[/I] to oczywiście potraktowałam na równi :) Dwa pieski (sunia czarna i kundelek) jadły mi z ręki z dość dużym zaufaniem. Lisek dopiero za którymś podejściem nieufnie wziął jeden kawałek smakołyka. Wolał poczekać aż mu wrzucę do miski. Potem klatki zostały otworzone (na czas sprzątania) to nawet trochą koło mnie pochodziły ale dotknąć to raczej by się jeszcze nie dały.. W każdym razie nie próbowałam. A teraz trochę personalnie :) [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/855/41669340.jpg/"][IMG]http://img855.imageshack.us/img855/7066/41669340.jpg[/IMG][/URL] Moja ulubiona czarna sunia. Okazało się, że ma niewiele juz ząbków a właściwie jakąś resztkę żuwaczy. Jeden ząbek jej "wisiał" niepewnie więc wet go odrazu usunęła. Mimo to jednak świetnie daje sobie radę z jedzeniem suchego, chrupie szczękami i pozostałymi resztkami ząbków! Ma problem z tarczyca ale dokładnie nie wiem czy nadczynność czy niedoczynność ale z tego co mówiła mi jedna Pani z kliniki to nic w jakimś bardzo zaawansowanym stopniu. Oby. Sunia je z ręki bez problemu, badzo delikatnie bierze pokarm. Jest dość ufna co do jedzenia ale juz do poglaskania to się cofa i raczej boi. Jej wzrok jest dość obojętny- musiała się nacierpieć na tyle by już nie wymagać niczego ponad podstawowe traktowanie...:( Ale jest naprawdę kochana zwierzynka.... [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/820/68251765.jpg/"][IMG]http://img820.imageshack.us/img820/7444/68251765.jpg[/IMG][/URL] Łobuziak :) Młody piesek zdaje mi się. Najmniej zestresowany. Poza klatką najbardziej biegał po tym małym pokoiku zdawałoby się nie zwracając uwagi na nic dookoła. Z ręki jadł dość swobodnie, szybko zjadał i czekał na więcej. Żywy, śmiały. Myślę, że najszybciej będzie go można dać do adopcji. [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/705/97529928.jpg/"][IMG]http://img705.imageshack.us/img705/1405/97529928.jpg[/IMG][/URL] Lisek. On cały czas bardzo wystraszony i zerka niepewnie co się dzieje wokół niego. On chyba też jest dość młody. Wyraz jego oczu jest bardzo smutny..Bardzo mi go żal..:( Tez musiał swoje przeżyć. Jego psychikę chyba dłużej będzie trzeba leczyć. I tak posiedziałam tam ze dwie godzinki, nagadałam się do nich (chyba już miały mnie dosyć :lol: ). Pożegnałam się ładnie i pojechałam do domku. W przyszłym tygodniu tez postaram się do nich wpaść, może też uda mi sie coś dokupić i trochę z nimi posiedzieć. Fajnie by było też zwracać się do nich po imionach. Jak komuś się podoba to może mówić do nich tak jak ja mówiłam (wymyślone na prędce) Sońcia, Lisek i Maksik. Jakby ktoś miał lepsze imiona to chętnie się dostosuję przy następnej wizycie, dziś jednak chciałam tak do nich pogadać jakbyśmy byli już po imieniu :) :)[/QUOTE] A co z białą sunią? Nie ma jej już w klinice? Coś przegapiłam?
-
[quote name='esperanza']Hotel, o którym pisała jayo to właśnie ogrzewane kojce w budynku. Nie szukamy zewnętrznych, bo takie mają i w hotelu w Ostrowi i w schronisku w Kruszewie. Szukamy hoteli z kojcami w budynku. To bardzo ważne w przypadku tak chorych psów. Czyli mamy 3 osoby chętne do odwiedzin: Bonsai plinka54 fiona123 Wielkie dzięki! Tak jak pisała nina9999999 odwiedziny rozpoczniemy po 14.02 ze względu na trwającą obserwację pod kątem wścieklizny. Dziś odwiedziłyśmy z jayo: - psy na wysypisku (2 które pozostały) i czują się nieźle. Mają dużo siana w budach, jedzenie i wodę - widziałyśmy psa w kojcu na terenie posesji- ma słomę lub siano w kojcu- dokładnie nie widać, bo kojec jest oddalony od ogrodzenia, a posesja jest zamknięta Widziałyśmy tam jednego psa z objawami choroby skóry- tego samego, co w środę i w sobotę - psy w Ostrowi- biedactwa są strasznie łyse. Kudłata, ruda, mała sunia rokuje najlepiej w oswajaniu. Psy pochowały się przed nami w budach, ale do opiekuna podobno wychodzą. - psy w Kruszewie. Pochowały się na nasz widok, ale do jedzenia wyszły. [B]Nadal szukamy domów tymczasowych, które chciałyby przyjąć do siebie psy po okresie kwarantanny, czyli od 14.02.[/B][/QUOTE] Jeżeli jest taka potrzeba jeszcze to ja tez jestem chętna do odwiedzin, po 14 bede już na pewno w Warszawie.