-
Posts
434 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by mozarcik
-
Myślę, że najlepszy efekt będzie jeśli zostaniesz przy samej suchej karmie i będziesz karmiła suczkę ściśle według tabelki. Żadnego domowego żarcia, do przegryzania jedynie surowa marchewka albo jabłko.
-
Może po prostu sunia nie lubi być głaskana. Może taka już jest, a może ma tylko taki okres w życiu, że źle to odbiera. Myślę, że warto uprzedzić znajomych, żeby jej nie głaskali. Ze smaczków nie rezygnuj, może z czasem się przekona do ludzi, ale nic na siłę, bo tylko wzmocnisz te zachowania.
-
Co do ochraniaczy to nie wiem, bo mój pies też jak się robi ciepło, to kładzie się na płytkach i łokcie wyciera, ale na odrost sierści dobrze sprawdza się KERABOL.
-
[quote name='Trini80']Dziękuję za dobre rady ;)[/QUOTE] Nie bierz tego za złośliwość, ale dziewczyny mają rację.
-
Odstawiłabym zupełnie Royala, bo wbrew panującej opinii nie jest to dobra karma i poszukała karmy z rybą. Kurczak jest mięsem, które najczęściej wywołuje alergie. Przy problemach skórnych dobrze jest podawać preparaty z kwasami omega, najlepiej oleje rybne, ale równie dobrze może to być tran w kapsułkach kupiony w ludzkiej aptece. Jeśli nie zrobisz testów alergicznych, to jedynym sposobem znalezienia co uczula Twojego psa, jest eliminacja. Na pewno też po zmianie karmy od razu nie zauważysz różnicy, bo alergen może utrzymywać się w organizmie do dwóch tygodni.
-
[quote name='Trini80']T Tak się zastanawiam, a przy ropomaciczu nie ma iobjawów np. twardy brzuch? Mikunia ma miękki i nie denerwuje się jak ją dotykam.[/QUOTE] Zależy od zaawansowania choroby. Myślę, że nie ma co gdybać, skoro idziesz do weta, zostawmy jemu diagnozę.;)
-
Takie objawy jak ma Twoja sunia są też przy ropomaciczu, dobrze, że idziesz do weta i mam nadzieję, że jest to dobry wet.
-
Wydaje mi się, że gdyby to była babeszjoza to już byłoby na tyle źle, że byś to wiedziała. Może złapała wirusówkę, objawy pasują. Czy sunia jest wysterylizowana?
-
Nie wiem jak to jest z barfem u szczeniąt, musisz popytać w tematach barfowych, chociaż moim zdaniem przed zmianą diety trzeba znaleźć przyczynę biegunek, bo to nie jest normalne. Jeśli przyczyną jest choroba, a nie jedzenie, to zmiana diety nic nie da.
-
Przede wszystkim zaczęłabym od zmiany weta, który radzi nie przejmować się nawracającą biegunką u szczeniaka. Przyczyn biegunki może być mnóstwo od stanów zapalnych jelit po zarobaczenie, na które standardowe odrobaczanie mogło nie pomóc. Odstawiłabym też suchą karmę i podawała samo gotowane, mięso z kurczak, rozgotowany ryż marchewką. Można spróbować wprowadzanie nowych produktów, np. białego sera, ale tak jak u malutkich dzieci, pojedynczo. Może ta sucha karma, którą podajesz być nie odpowiednia dla Twojej suni.
-
[B]matra[/B] jakiś czas temu miałam podobny problem z moim psem. Codziennie rano budziło nas przelewanie w brzuchu. Skończyło się po zmianie karmy i mieliśmy spokój przez prawie dwa lata. Niestety okazało się, że karma na jakiś czas zniknęła z rynku i zaczęłam szukać nowej, wtedy problem powrócił. Widzę, że zastanawiasz się nad karmami ze sklepu luposan. Z tych karm, jedynie lupo natural mój pies dobrze przyswajał, po reszcie niestety jazdy w brzuchu były od nowa i to po jednej próbce dziennie. Jest też preparat, który wypróbowałam i mogę polecić [url]http://www.pieknasiersc.pl/vitanol-MAX-witaminy-dla-psow[/url] przy okazji podawania go na poprawę sierści, przekonałam się że działa również na apetyt, co bardzo pomaga, kiedy pies jest niejadkiem i przy okazji na trawienie, dzięki czemu nie ma przelewania się w brzuchu.
-
[quote name='cenzo']My stosujemy. Przy włochatych psach, które mają częsty kontakt z wodą, sporo czasu spędzają na łąkach, polach etc., często muszą być traktowane szamponem, tabletki dla mnie są genialnym rozwiązaniem. Żaden środek nie daje 100% gwarancji, ale tu przynajmniej mam spokój, jeśli chodzi o strach przed kąpielami, nawet trymowaniem (wyskubać przed zaaplikowaniem spot on) i 12 tygodniowy okres zabezpieczenia, gdzie przy wszystkich środkach typu spot on, z przypominajką w telefonie zakraplałam juz nawet co 2 tyg. bo na końcówce działanie jest jednak słabsze. Po "przygodach" z babeszją (i to nie jedną), podwójnym zabezpieczaniu, najchętniej ubrałabym psa w skafander kosmonauty. Moje psy tabletkę połknęły jak smakołyk co dla mnie też jest duzym plusem, że nie muszę przedzierać się przez gąszcz futra, aby zakropić. Tak więc w tym roku Bravecto i oby to był spokojny czas.[/QUOTE] Dziękuję za odpowiedź, dużo gabinetów je ostatnio reklamuje, ale zawsze jednak wolę opinię, kogoś kto stosował, a nie kto sprzedaje.;)
-
A czy ktoś już stosował tabletki BRAVECTO przeciw kleszczom?
-
czy krycie suki własnym psem zwiększa liczbę szczeniąt
mozarcik replied to Oleniek's topic in Cieczka i krycie
O wpływie samca nie słyszałam, natomiast suk z cieczką, na inne suki tak. -
[quote name='gryf80']to moze spróbuj polecanego activyl'u lub certifectu-spot ony[/QUOTE] a używałaś certifect, bo ja słyszałam, że podtruwa psa i zdecydowanie mi to go odradzano?
-
Jak zrobić samodzielnie smycz i obrożę dla psa :)
mozarcik replied to vege*'s topic in Obroże i smycze
[quote name='Pawss']Wiecie gdzie mogę kupić na internecie ciemno fioletową taśmę nośną? O szerokości 25 mm ( 2,5 cm)[/QUOTE] tutaj [url]http://allegro.pl/tasma-nosna-kaletnicza-tapicerska-2-5-cm-i4073979029.html[/url] tylko trzeba się z nimi dogadać co do kosztów przesyłki, bo wygląda na to, że liczą sobie po 6 zł za każdy metr;) -
Samą próbą kopulowania pies nie zapłodni suczki. Jest to możliwe tylko w czasie cieczki i to też, w odpowiednim czasie. Kopulowanie psa nie świadczy też o tym, że jest rozwinięty płciowo, może być też formą rozładowania emocji, zwłaszcza, że to jeszcze szczeniak. Nie możesz wtedy krzyczeć, tylko odwrócić uwagę i zaproponować inna formę zabawy.
-
A magnussonie myślałaś?
-
Chyba poza wycięciem nic nie można zrobić. Mój pies miał usuwanego nadziąślaka, ale miał wtedy około roku. Też nie dał się do niego dotykać i często urażał go sobie przy jedzeniu. Zabieg był w pełnej narkozie, nie wiem czy w przypadku tak wiekowego psa, nie jest to za duże ryzyko.
-
Pewnie kwestia czasu i dopracowania niektórych komend. Kiedy za bardzo szaleje, mówisz np. siad i nagradzasz. Krzykiem na pewno nie uspokoisz nakręconego psa.
-
Labradory to taki typ, że wszędzie chce być ze swoimi ludźmi, więc to normalne, że łazi za Tobą po mieszkaniu. Ty wyznaczasz granice, gdzie wolno, a gdzie nie, inaczej, nawet siusiu będziesz robić w towarzystwie. Jeśli chcesz dać psu zajęcie na czas, kiedy nie możesz się nim zająć, to jest na rynku duży wybór zabawek typu "kong". Napycha się je jedzeniem, a pies musi kombinować, żeby sobie to jedzenie wyjąć. Najlepszym i najskuteczniejszym sposobem na wymęczenie psa, jest praca psychiczna. Np. chowanie przedmiotów w domu i zabawa w szukanie. U nas najlepszą zabawą jest nazywanie zabawek, a później ich przynoszenie. Zwróć uwagę, które zabawy go wyciszają i tak je dobieraj, żeby kończyć nimi zabawę, bo pies oprócz spożytkowania potrzebuje też snu. Na dworze, smycz możesz zastąpić linką.
-
Moja suczka była kryta dwa razy i miała taką wydzielinę za każdym razem. Za pierwszym razem miałam weta konowała, który stwierdził, że jest to ewidentnie ropomacicze i nie mowy o żadnej ciąży. Urodziło się dziewięć zdrowychm maluszków. Za drugim razem, byłam już spokojniejsza i tym razem urodziła się siódemka.
-
No cóż, więc nadal pozostaje mi żyć w przeświadczeniu, że nie wiesz o czym piszesz. Ale nie martw się, jakoś sobie z tym poradzę.
-
No i kto tu jest niegrzeczny? Mądry człowiek chyba nie ma problemów z uzasadnieniem sowich wypowiedzi?
-
No widocznie nie jestem mądra, więc proszę mi to mądrze wytłumacz.