Jump to content
Dogomania

Verty

Members
  • Posts

    34
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Verty

  1. Ja nie daję rady robić więcej niż 50 zadań, ale myślę, że to 50 to jest optimum takie. Ja do Pazdro mam straszny uraz, bo nie dość, że nie ma odpowiedzi, to jeszcze jest tam sporo błędów i starej nomenklatury :/ Skupiam się na Wiciu a z organiki mam jeszcze operon, no i arkusze. Z biologii jestem wyznawcą Hosera, kocham jego biochemię, tylko dzięki niemu zrozumiałam fotosyntezę =.= Talagia - sesji nie zazdroszczę, ale studia to już inna sprawa :> Swoją drogą, na którym roku jesteś?
  2. Wilde22, nie martw się, u mnie na 36 osób w klasie maturę zdało jakieś 8 osób, najlepszy wynik to było 64%, potem 50kilka%, a potem ledwo ledwo ponad 30%, ja nie pisałam z tego powodu, co Talagia, było mi wstyd i nie chciałam marnować czasu mojej chemicy. Ale wiem, że to da się zrobić. Od tygodnia robię pierwszego Witowskiego, plan jest, aby do końca marca skończyć obydwa tomy. Z chemią jest ten problem, że jeżeli nie zrobiłeś z danego zagadnienia 200 zadań, to nie masz szansy ruszyć czegokolwiek na maturze. Z biologii miałam niezbyt chwalebny wynik, ale to głównie przez absolutną abstrakcję tej matury, bo ogólnie też nie wyszła najlepiej w ogólnym ujęciu. Z biologii wystarczy na tej maturze MYŚLEĆ i baaaaardzo uważnie czytać polecenia, bo bardzo często połowa odpowiedzi, (jak nie cała) znajduje się już w samej treści. Na oceny w szkole nie ma co patrzeć. Co roku zmieniano mi chemicę, z czego w pierwszej i aktualnej klasie wszyscy mają wspaniałe oceny ale NIC nie potrafią, a w drugiej większość klasy miała ledwo 3 na koniec a z tej klasy umiemy najwięcej. Za to z biologii nigdy nikt nie ma oceny niższej niż 3, najwięcej jest 4, ale piątki są bardzo rzadkie, ponieważ moja biologica ma własny system oceniania. I od pierwszej klasy wymaga od nas tylko znajomości roślin, ekologii i budowy chloroplastu. Ola164 - kluczem do sukcesu jest machanie tych nieszczęsnych arkuszy. Ja zapisałam się w drugiej klasie na przygotowanie do matury z chemii, i tylko dzięki temu potrafię formułować te nieszczęsne odpowiedzi. Ważne jest, aby umieć enzymy, biochemię i witaminy, a reszta idzie z górki ;)
  3. U mnie w klasie mamy taki problem, że od zawsze się nam mówiło, że wszyscy na medycynę pójdziemy (bo nasz profil się dokładnie nazywa medyczny) i przez to klasa widzi tylko dwie opcje studiów - medycyna i weterynaria. I coraz częściej słyszę, że ktoś składa na weterynarię, bo na medycynę nie chce. I to trochę przykre, bo nawet nie wiedzą, że te studia to nie jest takie pitu-pitu ale ciężka harówa... Do tego mamy dziewoję o inteligencji betoniarki, która idzie tam, bo jej tata jest z zawodu. Eh, szkoda gadać.
  4. Ja też będę startować :) Właśnie intensywnie (jak widać) uczę się chemii organicznej ^^ Ogólnie to uważam, że zdanie tej matury nie jest takie trudne, jak się wszystkim wydaje. Bo biologia to tylko i wyłącznie kwestia rozłożenia materiału na te kilka miesięcy a chemia trzaskania zadań. Nie będzie tak strasznie ^^ I fajnie byłoby się dostać do Wroca, aczkolwiek Lublin, Poznań, Kraków, Wawa... gdzie się dostanę tam pójdę :> Z chemii mam Witowskie i Operona + wszystkie arkusze maturalne w historii matury (od koleżanki, która w tym roku dostała się na medycynę) i jakieś 3 podręczniki. Z bioli mam maaaaaasę książek (w tym Hosera, polecam, jeżeli Operonowska biochemia to czarna magia, tam wszystko jest lepiej wytłumaczone) i kserówki od korepetytorki z magicznego kalendarza maturzysty, pełno zadań ze wszystkich działów, które trochę rozszerzają Operona.
  5. [quote name='nathaniel'] Verty, dla Ciebie dobra rada, zacznij czytać stronę uczelni i przestań liczyć na innych ;)). Na studiach już nikt niańczyć nie będzie ;). [/QUOTE] Stronę uczelni czytałam nie raz, nie dwa, ale uważam, że trochę więcej informacji z różnych źródeł nigdy nie zaszkodzi ;) @borysova, będzie bardzo miło :)
  6. Ja jestem w drugiej klasie LO i bardzo chciałabym dostać się do Wrocławia, już teraz mam to obrane na mega ambitny cel :) I tutaj moje pytanie - jakie tam są wymagania? Wiem, że dostanie sie nie należy do najprostszych, ale czy jest tak tragicznie trudno, jak słyszałam? I ewentualnie też jak to wygląda już na samych studiach, jeżeli jest tutatj ktoś z Wroca :)
  7. Verty

    Uszy, a woda.

    Mój West też ma problemy z uszami, i też są to prawdopodobnie drożdżaki, ale u nas pomogły te magiczne specyfiki nalewane do ucha, ale też czasami są nawroty. I zmagam się z tym mniej więcej 1,5-2 lata, bez jakiegoś wyjątkowego kontaktku z wodą, więc bardzo mozliwe, że jeszcze długo będziesz musiała się z tym męczyć. A samo leczenie też trwa długo - dwa/trzy tygodnie.
  8. [quote name='Orange Tree'] Taaaa, rzeczywiscie zdrowe zarcie dla miesozercy :roll: Moj pies dostaje surowe mieso..To do czego przystosowala go natura..Suche bobki- bleeee :shake:[/QUOTE] Psy to wszystkożercy, więc jedzą wszystko. Jeżeli nie dajesz swojemu psu warzyw, to długo nie pociągnie ;) A kasza i chleb to bardzo złe rozwiązanie. Chleb nic nie daje, tylko zapycha, a kasza dostarcza tylko dużą ilość węglowodanów, która w dużej ilości może doprowadzić do rozwolniena. Już lepiej makaron, ale wszystko w rozsądnych ilościach. Ja mojemu white terrierowi daję tak raz na tydzień/dwa domowe jedzenie, ale to są cztery dni pod rzad. Najczęściej mięso, na których robię zupy, czasami ekstra jakieś szyjki indyków, ozorki lub serca. Do tego trochę ryżu i warzywa. W innych przypadkach sucha karma i saszetki, zazwyczaj różnych producentów, zmieszane, jako dodatek do czegoś, po prostu różnie różniście :)
×
×
  • Create New...