Jump to content
Dogomania

WEIMAR

Members
  • Posts

    535
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by WEIMAR

  1. własnie oglądałem kolejny odcinek "zaklinacza psów" chyba 203 miał zlikwidować problem z manią suki na punkcie deskorolek na samym końcu odcinka sam przyznaje, że po jego wyjeździe problem powrócił wystarczy obejrzeć ten odcinek suka nie atakuje deskorolek nie dlatego, że już nie ma świra na ich punkcie, ale dlatego, że się boi gwałtownego szarpnięcia smyczą problemu z deskorolkami nie ma - jest zastraszony pies niektórzy wolą to drugie
  2. VS v. CM Victoria stosuje pozytywne szkolenie Cezar to dominacja i kary wspólne jest chyba tylko to, że oboje uważają, że przywódcą stada powinien być człowiek, a nie pies, poza tym to dwie zupełnie inne drogi Cezar rozwiązuje problem poprzez zastraszanie psa (kopie, szarpie, spaceruje w kolczatkach itd.) co może sprawia że pies przestaje zachowywać się tak jak wcześniej, ale moim zdaniem na dłuższą metę nie czyni to psa wolnym od problemów Cezar uwalnia psa od jednego problemu, ale poprzez cierpienie może wpędzić go w inny Victoria patrzy na problem szerzej i zmienia psa poprzez pozytywne skojarzenia, dobre emocje może to za mocne porównanie ale Cezara porównałbym do ustroju totalitarnego gdzie wszystko na pierwszy rzut oka wygląda super i panuje porządek (wszyscy maszerują w zwartym, równym tempie), bo jest jeden silny przywódca, a tak naprawdę poddani cierpią tylko boją się to pokazać i nie protestują czyli władza oparta na strachu u Victorii jest inaczej ona zachowanie psa koryguje poprzez skojarzenie właściwego zachowania z pozytywnym bodźcem u Victorii pies czuje, że warto się dobrze zachowywać nie dlatego, że przez to uniknie kary, ale dlatego, że jak będzie się dobrze zachowywał to czeka go nagroda pies który się boi nie będzie szczęśliwy (choć będzie posłuszny) pies który wie, że za właściwe zachowanie czeka go nagroda może być szczęśliwy ja wybrałbym Victorię, choć jej metody wymagają dużo więcej czasu i poświęcenia
  3. Korenia: "3/4 tej dyskusji byłoby zbędne, jakby zostało przedyskutowane w realu, bo na forum zawsze są "niedomówienia", ale to taki urok." dokładnie tak jak piszesz czasem trudno przelać "na papier" dokładnie to co myślimy i tak ubrać w słowa, żebyśmy byli dobrze rozumiani na pewno spotkania w realu były by lepsze ale, nie zawsze jest okazja się spotkać - dobrze, że jest forum choć tu łatwo o niezrozumienie nie ma co się spinać z tego powodu
  4. na koniec wątku o lasach chciałbym podziękować za krytyczne uwagi (np. że nawet pies w kagańcu może być zagrożeniem - po to pytałem was co o tym myślicie) pod wpływem tej dyskusji bardzo intensywnie zastanawiam się jak zminimalizować zagrożenie ze strony psa i dla psa (wnyki, zagubienie się, połamane łapy) oraz ze strony myśliwych pozdrawiam wszystkich ciepło dbajcie o bezpieczeństwo swoich psów oraz innych zwierząt wokół
  5. dzięki Paulina23. w końcu poczułem się zrozumiany pewne zdania z postów ladySwallow i ulvhedinn sugerują, że ja specjalnie, z premedytacją wchodzę do lasu tylko po to żeby pies poganiał sobie za sarnami jesteście w błędzie wchodzimy do lasu bo mieszkam na wsi otoczonej lasami i nie mam innej opcji na spacer gdybym mógł pójść gdzieś gdzie nie spotkamy zwierzyny to bym tam poszedł jak widzę na horyzoncie sarny to zmieniam kierunek marszu jak widzę, że pies wyczuł zwierzę to robię hałas żeby ją odgonić czasem jednak pies jest szybszy i pogoni kilka saren ale jeszcze się nie zdarzyło żeby dogonił sarnę kiedyś nawet zając nam wybiegł na drogę i pies też był bez szans na jego dogonienie. może się mylę ale wydaje mi się, że jedynie charty są w stanie dogonić zdrowe dzikie zwierzę (a_niusia ty jesteś "ekspertem". czy wyżeł jest w stanie dogonić zdrową dorosłą sarnę? bo mojemu jeszcze się to nie udało dzięki Bogu?) a co do jeży w parku Skowronim Oskar kilka razy znalazł jeża i kilka osób z tego forum to widziało jeż zwinął się w kulkę, pies sobie poszczekał na niego i tyle krzywdy się mu nie stało więc jeśli chodzi o jeże to też są w parkach i nie trzeba do lasu wchodzić
  6. kilka postów wstecz a_niusia napisałaś "...drapieznik, ktory zyje w lesie poluje, zeby przezyc. twoj pies tez poluje, zeby przezyc? bo moje maja pelna miche." rozumiem, że według ciebie myśliwi polują po to żeby przeżyć i strzelają bo są głodującymi ludźmi, którzy nie maja co do gara włożyć
  7. [quote name='a_niusia']szczerze mowiac widzac te spanikowana sarenke, gdybym miala strzelbe, to strzelilabym w tego psa i staralabym sie zrobic to celnie.[/QUOTE] sugerujesz że jak ty się wybierasz na polowanie ze swoimi psami to odbywa się to bezstresowo dla dzikiej zwierzyny?
  8. Dlaczego mój pies jest niebezpieczny, a twój nie?
  9. A_niusia czy Ty spacerujesz że swoimi psami na smyczach we Wroc? jeśli nie to też łamiesz prawo. Tylko że tobie straż miejska wystawi mandat, a mi psa zastrzela. Dwa koła dzierzawia teren gdzie mieszkam. Przypominamy że w parku wschodnim też bywają sarny, a kto tam spaceruje na smyczy?
  10. Konczmy temat bo jest off topic. Agnieszka wyobraź sobie że idąc na spacer nie możesz spuścić Maszy i Zivy ze smyczy. A jak spuscisz to Ci je zastrzela. Ja w takiej sytuacji jestem. Mieszkam w otoczeniu lasów. Mam za każdym razem iść na spacer z psem na smyczy? Kto z Was spaceruje z psami na smyczy? Ręka w górę. Wychodzi na to że trzeba mieszkać w mieście żeby swobodnie z psem spacerować. Piszesz że myśliwi nie strzelają dom wszystkiego co się rusza. Przykład tego co zabił żonę temu przeczy. A to nie jedyny przykład postrzelen na polowaniach. Znam kilku myśliwych osobiście. Po robocie idąc na ambonę postrzelać i nie martwią się czy to sarna czy dzik i jakie są limity. Kończąc temat kto da mi radę jak mam spacerować z psem po lesie (a innej możliwości nie mam) żeby pies był wybiegany?
  11. sprawdziłem. Można puszczać psa luzem podczas polowań. Jutro idę złożyć papiery na myśliwego. Będę mógł bezkarnie chodzić z psem po lesie. Zachęcam wszystkich. Bądźmy mysliwymi. Nikt nam wtedy nie zabroni spacerowania z psem bez smyczy po lesie.
  12. teraz nie mam możliwości ale jak będę mieć chwilę to sprawdzę czy myśliwym wolno polować z psami biegajacymi luzem.
  13. Rozwiń odp
  14. A co ma kawałek papieru do tematu o który m piszemy?
  15. Wszystkie psy są myśliwskie. Jedne mniej drugie bardziej. Mają wspólnego przodka wilka.
  16. Słyszałem. Pytałem czy myśliwy może spuścić psa ze smyczy. Nie tylko ja mam problem z rozumieniem tekstu.
  17. Kupiłem psa żeby go kochać a nie po to żeby mi pomagał w zabijaniu zwierząt stąd nie znam prawa łowieckiego które stworzono dla ludzi lubiących postrzelać
  18. Czyli w tekście ustawy są wyjątki? Czy to tylko taki regulamin wewnętrzny PZL?
  19. A_niusia z tego co mi wiadomo prawo zakazuje spuszczania psów ze smyczy w lesie. Czy istnieją wyjątki od tej reguły? Pytam poważnie bo nie wiem.
  20. wyszła kłótnia a temat zaczął się od tego czy myśliwy ma prawo strzelać do każdego psa biegającego luzem w lesie ja uważam że nie rozumiem że LadySwallow i a_niusia popierają każdego myśliwego który odda strzał do psa w lesie nawet jeśli jest pod opieką właściciela tak?
  21. ladySwallow jaka jest różnica "w psie szkolonym do polowań a zwykłym burku"? "Naprawdę uważasz, że prawo do swobody psa powinno odbywać się kosztem zwierząt?" gdzie tak napisałem, że tak uważam? a_niusia "goni dla draki" czyli puszczasz psa luzem w lesie? jak myśliwy Ci ją zastrzeli to co mu powiesz? napisałem to kilka razy wyżej ("każdy powinien mieć prawo wejścia do lasu pod warunkiem poszanowania jego praw i praw jego mieszkańców") ale się powtórzę uważam że pies ma prawo do swobody ale jeśli znajduję się pod kontrola odpowiedzialnego właściciela, który w razie potrzeby szybko zareaguje a [B]nie zgadzam się ze strzelaniem do każdego psa w lesie tylko dlatego ze nie jest na smyczy[/B]
  22. [quote name='a_niusia']puszczac w kaganciu? zeby sobie poganial za sarenkami? jesli ktos ma psa nieodwolywalnego i puszcza go w lesie to jest debilem. jesli ktos ma psa odwolywalnego i ma chec puszczac go w lesie, a wie, ze pies ma sklonnosc do pogoni, to pstryczek elektryczek na szyje. straszne? obroza elektryczna jest straszna na dogomanii, tylko sadysta jej uzywa. a dla mnie straszniejszy jest blog o psach w lesie.[/QUOTE] a_niusia moim zdaniem pies jest zwierzęciem takim samym jak każde inne i ma prawo do swobody inną rzeczą jest to że właściciel powinien być odpowiedzialny za psa jeśli przyjąć zasadę, że każde zwierzę które goni sarnę należy zastrzelić to zróbmy to ze wszystkimi drapieżnikami żyjącymi w Polsce zastrzelmy ostatnie żyjące sztuki wilków rysi i in. bo zagryzają sarny zastrzelmy wszystkie lwy gepardy i in. bo zagryzają zebry i gazele żeby ktoś nie wyciągnął błędnego wniosku z tego co napisałem - uważam że psy powinny być pod kontrolą w lesie ale powinny mieć możliwość korzystania z lasu tak jak każde inne żywe zwierze [url]http://www.lowiecki.pl/pozyskanie/index.php?s=9[/url] w 2011 roku w sumie 203 myśliwych, którzy pochwalili się swoimi wynikami na stronie powyżej zastrzeliło łącznie 7431 zwierząt boję się pomyśleć ile zabito wszystkich zwierząt w Polsce w zeszłym roku, bo myśliwych jest zdecydowanie więcej kto jest większym szkodnikiem w lesie? pies czy człowiek? który gatunek zabił więcej żywych istot poza tym uważam,że przeliczanie zabitego zwierzęcia na punkty tak jak to się robi wybierając króla polowań jest okropne jak można zamienić życie na punkty? całe to łowiectwo wygląda jak gra komputerowa dla znudzonych chłopców, w której ten kto więcej " rozwali" ten wygrywa reasumując: lasy są własnością skarbu państwa i każdy obywatel jest ich współwłaścicielem każdy powinien mieć prawo wejścia do lasu pod warunkiem poszanowania jego praw i praw jego mieszkańców myśliwi w czasie polowań używają psów i bardzo często jeśli nie zawsze te psy są spuszczone ze smyczy i bez kagańców i wtedy to jest ok ale jeśli nie-myśliwy wejdzie z psem do lasu to trzeba mu tego psa zastrzelić dlaczego myśliwi korzystają z lasu i czerpią z niego wielkie korzyści (pozyskują mięso, trofea, a także zarabiają na polowaniach obcokrajowców płacących kupę kasy za to) mogą polować z psami a zwykłemu człowiekowi który wszedł do lasu z psem trzeba tego psa zabić?
  23. wszedłem na stronę powyżej zdjęcia straszne wydaje się, że najlepszym i najprostszym rozwiązaniem było by zakładanie psom kagańców nawet jeśli taki pies pogoni dzikie zwierzę to będąc w kagańcu nie powinien wyrządzić krzywdy w ten sposób i pies będzie szczęśliwy, wybiegany i zwierzyna bezpieczna co o tym myślicie?
  24. info ze strony lowiecki.pl: myśliwy, który otrzymał tytuł króla polowań 2011 roku zamordował w sumie 11 łań jelenia, 1 ciele jelenia, 7 łań daniela,14 saren w tym 1 koźle, 66 dzików i 18 lisów lub jenotów w sumie zabił 117 zwierząt czy ktoś taki widząc jednego psa będzie się zastanawiał czy go zabić czy nie? p.s. żeby nie było... uważam że jeśli pies jest zdziczały i zagraża dzikiej zwierzynie należy rozważyć jego zastrzelenie, ale jako ostateczne rozwiązanie wcześniej powinno się podjąć próbę jego wyłapania i przetransportowania do schroniska
  25. hej z tego co wyczytałem na wątku poświęconym myśliwym i psom to: w myśl ustawy o lasach pies nie może być bez smyczy w lesie (a jakie są konsekwencje jeśli nie jest na smyczy - to nie wiem) myśliwy ma prawo zastrzelić psa jeśli razem wystąpią wszystkie 4 sytuacje jednocześnie: 1. myśliwy ma upoważnienie do odstrzału 2. pies wykazuje oznaki zdziczenia 3. pies zagraża zwierzętom w lesie 4. pies znajduje się co najmniej 200m od zabudowań z tego co czytałem w w/w wątku jeśli myśliwy złamał prawo to najwyżej dostał karę grzywny wiele spraw jest umarzanych jeśli to co napisałem odbiega od rzeczywistości proszę o korektę, bo prawo ostatnio się zmienia
×
×
  • Create New...