Jump to content
Dogomania

Gosia85

Members
  • Posts

    100
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Gosia85

  1. Cudowny! Aż serce pęka, że nie ma swojego człowieka. W poniedziałek biorę się za niego :) Na drugim zdjęciu po prawej to staruszek?
  2. Również zaglądam...
  3. Byłoby lepiej podać numer do kogoś z dogo. Planuję ogłaszać dziewczyny w gazetach. Jeśli zadzwoni ktoś z Krakowa, to obawiam się że schronisko skreśli ten dom ze względu na odległość.
  4. Powiedzcie mi tylko, czy mogę ogłaszać je w gazetach? Bo czasem schroniska mają różne ograniczenia...
  5. Mogę jedynie 10zł stałej... Hotelik dla takiego psiaka ile kosztuje?
  6. Podajcie mi tekst oraz zdjęcie które ma być zamieszczone, napiszę do gazety. Jeśli opublikują ogłoszenie to pojawi się w kilku miastach. Skoro przez tyle lat ludzie z Przemyśla i jego okolic nie adoptowali suń to teren poszukiwań trzeba poszerzyć. Nawet jeśli zadzwoni ktoś z Warszawy, to może być to ich jedyna szansa na dom.
  7. Dziewczyny, pół roku temu ogłaszałam znalezioną sunię w jednej z bezpłatnych gazet. Myślałam, że ukaże się tylko w Warszawie a ukazało się też w innych miastach. Miałam ze sto telefonów... Nie ma żadnej gwarancji, że ogłoszenie trafi na strony gazety ale warto spróbować. Jakby co służę pomocą, mogę próbować kontaktować się z gazetą. Trzeba koniecznie ruszyć z ogłaszaniem dziewczyn!
  8. Może trzeba porozsyłać wątek? Taki piękny pies.
  9. Teraz mam sesję, ale po niedzieli podrukuję ogłoszenia i porozwieszam w Warszawie. Taki mały brzdąc w schronisku, dziwne że nikt go nie wypatrzył :( Jeszcze tak mało ludzi zagląda do malucha, trzeba porozsyłać wątek.
  10. A to łobuz. Rozumiem, że bez przeszkód można go ogłaszać?
  11. Trzeba ruszyć z ogłaszaniem suni. Matko, 6 lat w schronie :(
  12. Jejku szkoda, tak trzymałam kciuki za malucha :( Codziennie zaglądałam. Rozumiem, że potencjalni właściciele rozmyślili się?
  13. Kilka godzin robiłam śledztwo. Są tam firmy więc chodziłam i pytałam. Są to dziwnie zagospodarowane tereny, nie wiadomo co do kogo należy, a do tego sporo opuszczonych budynków. Aż strach tam chodzić. Stróż na którego liczyłam o moim owczarku i dwóch małych psiakach nic nie wie. Teren mają szczelnie ogrodzony i żadnych psów poza swoimi dwoma innych nie widział. Lecz dowiedziałam się, że jego psy które mają kojec a biegają luzem mają się dobrze. Buda jest chyba jedna, ale słomy mnóstwo. I w środku i dookoła. Jak jest zima to śpią z ochroną w kanciapie. Są to owczarki które mają 15 lat. Na koniec wyprawy udało mi się ustalić miejsce gdzie urzęduje wątkowy pies i jego dwaj mali towarzysze. Niestety zrobiło się ciemno, a ta firma znajduje się na samych wałach. Są tam wyłącznie krzaki i jakieś rudery, żadnej latarni. Ludzie tam nie chodzą, bo nie mają po co. Tak więc nie ryzykowałam. Stróż który udzielił mi informacji bez zastanowienia powiedział, że firma ta ma trzy psy. Więc zgadzałoby się. Ze względu na lokalizację i warunki tam panujące dopiero jutro udam się tam.
  14. [quote name='agata-air']Mieszkam na Białołęce, wczoraj ktoś dzwonił o pomoc w tej sprawie, prosiłam żeby przekazać kontakt osobie, która widuje psa. Nie ma co się zastawiać tylko wzywać Ekopatrol! W takie mrozy nie można zostawić psa, zresztą żaden pies nie powinien żyć na wysypisku. Są samochody, są mrozy, są choroby- schronisko to nie dom, schronisko na Paluchu nie jest idyllą ale będzie miał jedzenie, budę i opiekę wet. Gdyby była potrzebna pomoc, tel. do mnie 791954640[/QUOTE] Dziękuję za pomoc, skontaktuję się dziś z Panią!
  15. Byłoby cudownie! Ale rzeczywistość jest brutalna. Na pewno mu pomogę :)
  16. No właśnie on kuleje, dziś zdecydowanie bardziej. Najgorsze, że co jakiś czas przechodzi przez ulicę. Samochody nie jeżdżą tu wolno. To jest starszy psiak, w związku z czym jego szanse adopcyjne maleją. Chłopak mieszka na osiedlu gdzie jest dużo psiarzy i masa starszych ludzi, jutro będziemy działać. Może ktoś się zlituje.
  17. No właśnie chcę tego schronu uniknąć. Wszystko zależy od tego co mi powie stróż, bo być może to ich pies. A też bez sensu jak na jego miejsce innego wezmą. Tak czy siak on tam bezpieczny nie jest. Wiadomo, że chciałabym go od razu zgarnąć ale nie mam gdzie go umieścić. Na hotel mnie nie stać, dopiero za dwa miesiące byłaby taka szansa. A takiego dużego to ludzie nawet na DT nie chcą :(
  18. Jedzenie zaniosłam. Teren jest ogromny, kryjówek sporo. Psiak już mnie poznaje, ogonkiem pomerduje. To nie jest miejsce dla niego :( Sprawia wrażenie milusińskiego. Jutro wszystko się wyjaśni, proszę doradźcie mi. Jeśli okaże się, że on mieszka na tym wysypisku (a w sumie jestem pewna) i ma jakieś schronienie to łapać go? Nie jest to wymarzone miejsce dla takiego psa. Jeśli ma tam jakąś dziuplę i miskę to może niech zostanie a w tym czasie intensywnie szukać mu domu?
  19. Wejść nam się nie udało, stróża nie było. Od tyłu gdzie jest dziurawe ogrodzenie są 3 psy (nasz owczarek i dwa małe pieski), a od bramy głównej 2 (biegają luzem). Jest tam kojec, jednak żadnych bud nie widziałam (może jedną). Nie wiem czy pracownicy dokarmiają pozostałe trzy psiaki. Rano jeszcze podejdę. Może zgłosić sprawę np. do TOZ aby zrobili kontrolę? Teren jest zapuszczony, sporo opuszczonych budynków - możliwe że tam śpią. Czuję się bezradna :(
  20. Zaraz będzie mój chłopak to pójdziemy tam razem, może uda nam się wejść na teren wysypiska. Podobno gdzieś jest stróż, powinien coś wiedzieć. Masz rację[B] Luna007[/B], to składowisko też kasują od kilku lat. Pozostałe psiaki przypuszczam, że również urzędują na wysypisku. Chyba niezależnie od tego czy psiak tam mieszka będę go ratowała. Kuleje, stawy chyba też słabe. Ogrodzenie jest nieszczelne, prędzej czy później rozjedzie go samochód. Byłoby fajnie gdyby miał tam jakąś budę, a w między czasie szukałabym mu domu.
  21. Przypuszczam, że to wysypisko jest jego domem. Byłam teraz tam i jak się zbliżyłam do dziurawej siatki to szczekał, jakby bronił terenu. Ale ogonek mu chodził. Na jedzonko nie podejdzie. Tam jest jeden wielki syf, rozwalające się ogrodzenie. Wyczytałam, że do końca 2012 roku ma być zlikwidowane. Zaraz będę tam dzwonić, może ktoś sensowny odbierze. Najgorsze, że w pobliżu kręci się kilka psów :(
  22. [quote name='kakadu']dobrze, ze ma watek i sie ciotki o nim dowiedzialy; zawsze to lepiej - wiecej pomyslow; wysle do agata-air link na pw; ewa - napisz tez do mru - wczoraj rozmawialam z jej pawlem, moze pokojarzy, bo dal mi tel. do agaty; on i mru pomagaja lapac psy; warto poprosic ich o pomoc[/QUOTE] Do mru nie mogę wysłać wiadomości, ma zapchaną skrzynkę.
  23. Z tego co mi wiadomo to jest to nielegalne składowisko. Nie wiem czy ktoś o niego tam dba. Wczoraj kulał na tylną łapę, dziś dodatkowo na przednią. Jeszcze tak ślamazarnie przechodzi przez ulicę, a samochodów jeździ bardzo dużo. Na tym składowisku dzisiaj taki ruch, masa tirów, totalnie nie wiem do kogo się zgłosić.
  24. Jestem w kropce. Chyba najpierw muszę ustalić czy on na pewno mieszka na tym wysypisku? Czy po prostu go łapać? Może ma tam lepiej niż w schronisku, nie wiem. Pójdę jeszcze na to wysypisko i zbadam sprawę. [U] A Winter dziękuję za deklarację!![/U]
×
×
  • Create New...