Jump to content
Dogomania

Tyna21

Members
  • Posts

    586
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Tyna21

  1. Tyna21

    galeria Vato :)

    [IMG]http://img803.imageshack.us/img803/1460/dsc0130w.jpg[/IMG] [IMG]http://img842.imageshack.us/img842/6800/dsc0106dq.jpg[/IMG] [IMG]http://img69.imageshack.us/img69/8282/dsc0021hjq.jpg[/IMG] [IMG]http://img11.imageshack.us/img11/7059/dsc0086no.jpg[/IMG] [IMG]http://img442.imageshack.us/img442/2892/dsc0079sn.jpg[/IMG]
  2. Tyna21

    galeria Vato :)

    I u nas spadł w końcu śnieg ;) na dzisiejszym spacerze zrobiłam kilka fotek [IMG]http://img213.imageshack.us/img213/7562/dsc0023ig.jpg[/IMG] [IMG]http://img849.imageshack.us/img849/7139/dsc0026ac.jpg[/IMG] [IMG]http://img577.imageshack.us/img577/6485/dsc0137lf.jpg[/IMG] [IMG]http://img851.imageshack.us/img851/2496/dsc0148pw.jpg[/IMG] [IMG]http://img706.imageshack.us/img706/4035/dsc0062bc.jpg[/IMG]
  3. Vato modzele ma tylko latem od leżenia na ziemi, a zimą wszystko znika bo przenosi się na kocyki i łóżka. Latem walczyłam z nimi tłustymi kremami i wazeliną i pomagało bo zaczęłam smarować jak tylko zauważyłam pierwsze objawy :) a smarowanie zmiękczało tą skórę i nie pogarszał się dalej jej wygląd. A i oczywiście Jari na zdjęciach jak zawsze strzela super miny! :D
  4. Tyna21

    galeria Vato :)

    [quote name='Amber']Moja większa jeszcze - 118 x 78 x 85, może dlatego się nie zmieściła pod blatem :evil_lol: Co do filmików to ja obejrzałam chętnie jeszcze raz, mimo, że widziałam już wszystkie jak się przewijały przez topic na drugim forum. Zazdroszczę filmów z obrony... Ja fotek mam mnóstwo, ale jakoś nie przyszło mi do głowy niczego nakręcić :shake: Muszę się poprawić na wiosnę zdecydowanie ;)[/QUOTE] Nasza klatka większa nie mogła być bo do samochodu by nie weszła :D a Vato na wystawy jeździ w klatce z tyłu ;) A filmiki kiepskie bo aparatem nagrywane....marzy mi się kamerka, ale te tańsze nagrywają podobną jakością do mojego aparatu :D a na lepszą mnie nie stać
  5. Tyna21

    galeria Vato :)

    Filmiki z Vato z tamtego roku ;) obrona- 17 miesięcy [url]http://www.youtube.com/watch?v=uRDGuS9ZHSs[/url] 14 miesięcy [url]http://www.youtube.com/watch?v=FlqtzIabiwM[/url] [url]http://www.youtube.com/watch?v=InG3Gx3uJWg[/url] trochę posłuszeństwa :) 18 miesięcy [url]http://www.youtube.com/watch?v=RSz2Ywbj410[/url] [url]http://www.youtube.com/watch?v=y0MuJjO4670[/url] pierwszy raz Vato nad morzem [url]http://www.youtube.com/watch?v=q0j_dTab5Is[/url] [url]http://www.youtube.com/watch?v=4UtPZdYWItU[/url] i frisbee :D [url]http://www.youtube.com/watch?v=zPRwgAD9XMk[/url] ciekawe, czy dacie radę przebrnąć przez filmiki :eviltong: hehe
  6. [quote name='Amber']Ło rany, to jak belgi niby takie są to nigdy nie bierz dobka :evil_lol: Mówi się, że belg to super posłuszna maszyna przy dobermanie. Natomiast mój szkoleniowiec od obrony mówi, że lubi dobki, bo ta rasa to wyzwanie... Tylko nie wiem w jakim sensie :evil_lol: Ja uwielbiam tę reaktywność, zanudziłabym się pracując z wolniejszym psem. Z drugiej strony jak patrzyłam na pracę Julka to nie wiedziałam czy to był doberman czy golden ;) Tak więc rasa, jak najbardziej ma znaczenie, ale charakter też może być zgoła inny...[/QUOTE] A to jeszcze ja wypowiem się na temat maliniaków ;) Miałam okazję poznać kilka (głównie z linii pracujących), większość na treningach...i według mnie są bardzo dobre do szkolenia, potrafią się bardzo fajnie skupiać i gryźć, ale nigdy nie chciałabym takiego psa do mieszkania. One mają jeszcze więcej energii niż dobermany, a i pomysłami im dorównują...Tyle się napatrzyłam i nasłuchałam opowieści od właścicieli, że maliniaka wybrałabym tylko pod kątem szkolenia i tylko do domu jednorodzinnego z ogrodem :D
  7. piękna suczka :) bardzo podobają mi się Twoje zdjęcia
  8. W końcu mam trochę czasu, żeby odwiedzić innych ;) bardzo fajne psiaki i ich zdjęcia!
  9. Tyna21

    galeria Vato :)

    [quote name='Amber']A u nas klatka w końcu wylądowała w piwnicy i czeka na lepsze czasy... Miała wejść pod blat i nie weszła :eviltong: Jari się też ograniczył z niszczeniem więc zostało po staremu. Jednak to rzecz wieczna i na pewno się kiedyś przyda, a kupiłam okazyjnie. Z ciekawości jaki ta wasza ma wymiar?[/QUOTE] biorę miarę i idę mierzyć :D szerokość 70 cm, wysokość 76 cm, długość 105 cm
  10. Tyna21

    galeria Vato :)

    Dzisiaj zdjęcia domowe ;) nasze dziecko dzisiaj relaksowało się w ukochanej klatce [IMG]http://img194.imageshack.us/img194/2907/dsc0033by.jpg[/IMG] [IMG]http://img269.imageshack.us/img269/3292/dsc0040sa.jpg[/IMG] [IMG]http://img194.imageshack.us/img194/6223/dsc0043nu.jpg[/IMG] a tak ciekną gluty jak czeka na jedzenie ;) [IMG]http://img855.imageshack.us/img855/7442/dsc0024mj.jpg[/IMG] teraz przeniósł się na łóżko i słodko śpi
  11. Zdjęcia piękne nawet jak na brak słońca! :) Ja miałam zamiar dzisiaj porobić jakieś spacerowe fotki, ale słońce wyszło na 15 min, a jak jest pochmurno to później się denerwuję, że nic mi nie wychodzi ;) ale w weekendu mam nadzieję, że coś zrobię.
  12. Tyna21

    galeria Vato :)

    [quote name='kalyna']u mnie Sonia kocha zabawki piszczące. Jak zapiszczy to koniec :D Piszczący ma hantelek i o dziwo ma już ponad rok go i nadal żyje i ma się dobrze :lol: i kupiłam z tej samej firmy piłkę i popsułam piszczałkę, bo chciałam aby Ciap się nią bawił. I teraz jest tak, że Ciap od samego początku był na nie dla niej i Sonia się nią bawi. Mimo, że nie piszczy to też się na nią nakręca. I ta też coś około roku już ma i wszystko byłoby dobrze, gdybym na mrozie jej nie zostawiła na podwórku, bo mama jechała samochodem i rozjechała nam ją :roll: Pękła ale nadal Sonia lata jak pokręcona, abym ją rzucała :D memła ją, ale nie psuje.. za to Ciap się nakręca na piłki tenisowe, ale ich żywot jest o wiele krótszy niż zabawek gumowych....[/QUOTE] Vato też ma piszczącą piłkę i ją uwielbia ;) ale dostaje ją okazyjnie w domu bo tak głośno nią piszczy, że nie idzie wytrzymać. Czasami wygrywa nią melodie, a czasami zgryza do końca aż piłka jest cała spłaszczona i nie ma sił piszczeć :-P a piłki tenisowe są na 5 min bo uwielbia je rozbierać.
  13. Tyna21

    galeria Vato :)

    [quote name='zaba14']Widocznie go nie kręcą ... ;) moja ma kilka ulubionych piłek, ale na dworze toleruje tylko jedna ;) jak się zniszczy to kupuje taką samą ale i tak na początku mam problem z nakręceniem jej na nią ;) za to patyki i kamienie to jej wszystkie odpowiadają :/[/QUOTE] U nas znowu kamienie ani troszkę psa nie interesują, a patykiem Vato nie potrafi się obsługiwać :D łapie kij jak cygaro i raz już zdarzyło się, że zdarł sobie gardło bo niosąc potknął się...i teraz ma zakaz noszenia patyczków ;)
  14. Tyna21

    galeria Vato :)

    [quote name='Amber']Mam dwie piłki (miękką i twardą na sznurkach) i są zawsze schowane, to nie jest tak, że on je może memlać gdy chce. Wyciągam je tylko do zabawy, ale nawet wtedy nie są dla niego dość interesujące.[/QUOTE] U nas też gappaya jest schowana jak i reszta zabawek, które służą jako nagroda na treningu lub spacerze ;) ale jak widzi, że Piotrek chowa ją do kieszeni i szykujemy się do wyjścia to już jest ucieszony :D A jeżeli potrzebujesz stójkę tylko do zdjęcia to możesz próbować jak tylko chcesz :) ale faktycznie wtedy przydadzą się 3 osoby
  15. Tyna21

    galeria Vato :)

    [quote name='Amber']Hihi gdyby to było takie proste ;). W przypadku Jariego są to patyczki oczywiście (mało wychowawcze, ale cóż ;) ) ale wygląda to tak, że rzuca się patyk, a pies zaczyna robić wygibasy, szczekać, skakać na ciebie i nie patrzy się w stronę rzuconego patyka, tylko na ludzi (żeby go odczepili ze smyczy), a poza tym cały czas odwraca się przodem do fotografa. Dlatego przydałaby się jeszcze trzecia osoba, która by stała z tym patykiem w ręku, tak jak się to robi na wystawie. Vato wygląda na to jest trochę bardziej zrównoważony, ale to akurat nie tajemnica :lol:[/QUOTE] A to trzeba było dziecko uczyć od początku stójek ;) jeżeli Jari zupełnie nie wie o co w tym chodzi to dobrze byłoby bawić się z nim na dworze jakąś zabawką, a najlepiej przekonać go do piłeczki :) lubi biegać za piłką? bo Vato uwielbia :D I jak już pies polubi piłeczkę to zapinasz go na łańcuszek, ale nie na zacisk (tak jak na wystawie) i kulasz piłeczkę po ziemi trzymając psa. Pies musi do niej ciągnąć,ale Ty masz go powstrzymywać, żeby powolutku do niej dotarł więc musisz mocno trzymać. Na początku krótkie odległości i jak dotrze do piłki to ją dostaje i pochwała ;) później zwiększasz długość i jak pies ciągnie do piłki to ją odkopujesz jeszcze dalej no chyba, że masz wtedy 2 osobę to Ty trzymasz psa, a drugi osobnik idzie przed Wami i odkopuje piłkę :D jak pies dorwie piłkę- pochwała i jak już to opanuje to kulasz piłkę i podczas tego jak pies ciągnie do niej zatrzymujesz go i mówisz "stój" na kilka sekund i później dalej każesz mu iść do piłki, następnie wydłużasz czas stania i ilość zatrzymań... Napisałam to tak, że współczuje czytać, ale trudno to wytłumaczyć "na sucho"
  16. Tyna21

    galeria Vato :)

    [quote name='Amber']I na co się Vato tak patrzył? Tak się dopytuję, bo też bym chciała zrobić stójkę ale do Jariego to potrzeba 3 osób, a brakuje nam zwykle tej trzeciej :lol:[/QUOTE] Na swoją ukochaną piłkę gappay ;) Jari musi być na coś nakręcony i na prawdę lubić tą zabawkę. Vato lubi swój gryzak z juty, ringo i właśnie tą piłkę bo z nią jest zabawa i ona jest nagrodą :)
  17. Tyna21

    galeria Vato :)

    [quote name='Amber']W ile osób robiłaś to zdjęcie? ;)[/QUOTE] Ja z Piotrkiem ;) tzn. ja robiłam fotkę, a Piotrek psa trzymał
  18. Tyna21

    galeria Vato :)

    [IMG]http://img18.imageshack.us/img18/1530/astojka1.jpg[/IMG] 21 miesięcy :)
  19. [quote name='Amber'] Pod prysznicem to rozumiem, że wchodzisz razem z nim i się zamykasz w kabinie, czy operujesz jednak poza? :lol: Jak mieszkałam w mieszkaniu z prysznicem tylko to właśnie główkowałam jak to wykombinować w razie czego, ale w końcu nigdy nie było takiej potrzeby. [/QUOTE] No właśnie Vato pod prysznicem siedzi sam, oczywiście jak już go tam zapakujemy ;) a wygląda to tak jak u Ciebie. Ja za przednie łapy, a Piotrek za tył. Wcześniej było odwrotnie, ale po strzale jaki dostałam od Vato z główki pod oko zamieniliśmy się stronami :lol:...jak już siedzi w środku my biegamy na około bez skarpetek i z podwiniętymi spodniami do kolan :D i myjemy go. Czasami wchodzę do niego tylko na chwilę, żeby dokładnie umyć tylne nogi i resztę :cool3: W łazience po myciu wszystko pływa :angryy:
  20. Tyna21

    galeria Vato :)

    [quote name='Amber']Masz jeszcze przynajmniej jedną ładną fotkę Vato do pokazania, sama widziałam dziś :cool3:[/QUOTE] hehehe :D zaraz wstawię ;)
  21. Tyna21

    galeria Vato :)

    [quote name='kalyna'] a fotki z obrony :loveu:[/QUOTE] mam nadzieję, że niedługo trening wypadnie nam jakoś w porannych godzinach to będą nowe fotki ;) bo ostatnio jeździliśmy na 18:30-19 to i nie było po co aparatu zabierać :(
  22. Ty masz wannę...a wyobraź sobie kąpiele Vatowskiego w brodziku pod prysznicem :mdleje: podczas wkładania go tam dostałam raz z głowy pod oko ;-) na szczęście jak już uda nam się załadować go pod prysznic stoi w środku grzeczniutki i cierpliwie czeka na koniec. Przepraszam, że w osobnym poście, ale coś mi się tu pokręciło...
  23. [quote name='Amber'] Ja się z czapką nie rozstaje ani na chwilę jak przychodzą pierwsze chłody. Pamiętam natomiast, że w szkole czapki patologicznie nie znosiłam... Teraz sobie nie wyobrażam jej nie nosić... Jak to musi być zimno w głowę bez niej ;). Zresztą w tę pogodę mam zestaw: grube rękawiczki, czapka, na to kaptur od bluzy, 1 szalik na szyję i 1 do owinięcia połowy twarzy. W ten sposób mogę pójść na jakiś dłuższy spacerek ;). Dziś zrobiłam całej ferajnie kąpiel, bo naprawdę nie pachniały już za wspaniale. I znowu sprawdziła się teoria, że mały pies mały kłopot, duży pies duży kłopot ;). Łazienka miała iść do gruntownego sprzątania, dlatego tylko wykąpałam też Jariego ;). Jamnice wsadziłam obie do wanny, wymyłam, spłukałam i tyle. Natomiast Jari zachlapał błotem ścianę, podłogę, a zostawił w wannie chyba połowę swoich kłaków :p Przy okazji jak siedział mogłam podziwiać to, że na zgięciach ud jest łysy jak... kolano :diabloti: Cały czas podaje suplementy, ale na razie nie widzę żadnego efektu :shake: Zdjęłam mu też obrożę przeciwkleszczową... w taką pogodę chyba nie ma ich wiele ;) a chemia z niej w jakimś stopniu na pewno przyczynia się do kondycji skóry... Zobaczymy...[/QUOTE] I bardzo dobrze, że zdjęłaś obrożę. Ostatnio słyszałam, że jeżeli są jakiekolwiek problemy ze skórą to zaczyna się od ich zdjęcia jeżeli pies taką nosi. One mogą powodować podrażnienia na wrażliwej skórze. Ja czapek nienawidzę i nigdy się nie przekonam, a zakładam tylko na trening z psem bo plac jest pod lasem i jest tam 10 razy zimniej i kiedy temperatura konkretnie spada, a do tego wieje przeszywający, lodowaty wiatr :D A moja głowa do mrozów już się przyzwyczaiła :)
  24. Tyna21

    galeria Vato :)

    [quote name='Amber']Jari nawet woli mrozy od upałów - odwrotnie niż ja ;). Ale nie pozwalam mu długo przebywać w takiej temperaturze. Lekki mrozek tak do -5 OK, ale -13 jak mam teraz opada. Boję się, że się nałyka lodowatego powietrza i się przeziębi. W taką pogodę przydał by się może ten kubrak... cały czas myślę o nim...[/QUOTE] U nas teraz temperatury w dzień -10 do -13, a w nocy do -25 ale Vato najczęściej na spacerach biega więc jemu temperatura nie przeszkadza ani trochę, jeszcze nie widziałam, żeby zatrząsł się z zimna. Kubraczka nie mamy i dajemy radę ;) jedynie przydałby się nam na trening kiedy Vato ma przerwę na odpoczynek. A jak idziemy na spacer z chartem to nawet Elvis jest bez kurtki bo oni tak szaleją i biegają za piłeczkami, że by się przegrzali. Tylko spacery na smyczy skrócone są do 15 min :) A kubrak na spacery Vato dostanie na pewno jak będzie już starszym psem.
×
×
  • Create New...