Salma robi duże postępy,wczoraj była dwa razy na spacerku na smyczy,oczywiście musiałam ją sposobem skłonić do wyjścia z budy czyli gotowane jedzonko,a dziś pół dnia sama biegała po podwórzu i znalazła sobie kompankę do zabawy moją sunie ważącą 6kg,zrobiłam parę zdjęć wieczorem prześlę Pani wegielkowej i ona zdecyduje które są dobre na wątek.Ja osobiście rzadko siedzę na komputerze i dlatego tylko zdaje relacje z przemiany suni,a nie zawieram głosu w dyskusji ale ja wszystko popieram co tu się piszę i dlatego zdecydowałam się pomagać takim psiakom jak moja Salma.Pozdrawiam