Jump to content
Dogomania

agusia_1

Members
  • Posts

    55
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by agusia_1

  1. [quote name='Gabi79']Bardzo się cieszę, że suni się udało, zapadła mi w serce. A na dogo tyle nieszczęść......[/QUOTE] A ile poza dogo... :(
  2. [quote name='Gabi79']O ile dobrze zrozumiałam chodzi o opłacenie kilku dni w hoteliku, a potem sunia jedzie do DT. Wspaniałe wieści.[/QUOTE] Dokładnie. Przez kilka dni pobędzie w zaprzyjaźnionym hoteliku dla małych psów w naszej okolicy żeby zajmował się nią do zdjęcia szwów już jeden wet. Poza tym osoba która weźmie ją na tymczas wyjeżdża na weekend i i tak nie mogłaby jej wcześniej przyjąć. :)
  3. Moli po zabiegu :) [IMG]http://i1243.photobucket.com/albums/gg559/zwierzakizminska/26012013_2_zps983c2dc4.jpg[/IMG] [IMG]http://i1243.photobucket.com/albums/gg559/zwierzakizminska/25012013_2_zps71657502.jpg[/IMG] [IMG]http://i1243.photobucket.com/albums/gg559/zwierzakizminska/25012013_zps65274947.jpg[/IMG]
  4. Moli jest już po zabiegu, wszystko przebiegło pomyślnie :)
  5. Moli siedzi już w lecznicy i czeka na sterylkę, potem zostanie na szpitaliku przez kilka dni. Teraz pytanie co dalej. Musi szybko znaleźć dom, jeśli się to nie uda będzie musiała trafić do hoteliku, a nas na to zwyczajnie nie stać. Hotelikujemy obecnie 2 psy a długi mamy na jakieś 2,5tyś po psach które już znalazły domy. [url]https://www.facebook.com/events/261235300673629/[/url] wydarzenie Moli
  6. [quote name='mysza 1'] Po południu przyjechały dziewczyny chcące pomóc kotom, miały zabrać 7 z nich. Niestety, facet zapił, zamknął się w chałupie z kotami a jego krewny wyrzucił dziewczyny każąc się wynosić. 2 suki i rudy psiak nie pokazują się od rana, mamy nadzieję, że są cale i wrócą. Te zwierzęta naprawdę nie są tam bezpieczne, boję się, żeby taki krewny czy inny nie chciał nam czegoś pokazać krzywdząc te zwierzaki :([/QUOTE] Sprostuję. Pan owszem był pijany, ale wraz ze swoim rzekomym kuzynem rozmawiał z nami. Stwierdzili że zabrane zwierzęta zostały mu ukradzione i że nie pozwala nam na zabranie pozostałych. Dodatkowo nie pamiętał wydarzeń z poprzedniego dnia (albo mówił tak przy 'kuzynie') i mówił że nie życzy sobie dalszego nachodzenia i nękania, grożąc że jak się nie odczepimy to pożałujemy. Nie próbowałyśmy nic robić na siłę właśnie z obawy o zwierzęta. Jutro spróbujemy zrobić do niego jeszcze jedno podejście. Liczymy na to że z samego rana będzie trzeźwy i podejdzie do sprawy inaczej. Jeśli się nie uda to liczymy ze interwencję ze strony TOZ-u.
  7. [quote name='mysza 1']Ja nie mam do Ciebie czy do Was pretensji, ja tylko piszę, że NIKT tym kotom i psom jeszcze nie pomógł, poza p.Anią za pieniądze Asi. Podkreślam fakt, że potrzebujemy pomocy, bo jak widać na wątku, zajrzało kilka osób zaledwie a sytuacja naprawdę jest ciężka. Koty z wypływającymi oczami wymagają natychmiastowej interwencji a nie ustalania planu działania ;) Suka, która może urodzić na dniach, pies pobity lub po wypadku, który ledwo chodzi- także. Dlatego koty są w lecznicy, suka po sterylce a pies po wizycie u weta.[/QUOTE] Przepraszamy bardzo że Pan był na tyle pijany że nie był w stanie nas wpuścić do środka a my nie miałyśmy nieograniczonego czasu na to żeby czekać aż wytrzeźwieje, a także za to że nie mamy w dzień czasu bo pracujemy. Chyba że według Ciebie natychmiastowa interwencja miałaby polegać na włamaniu mu się do domu :roll: Nie widziałyśmy kociaków na żywo i nie znałyśmy ich faktycznego stanu. Od spotkanych tam wolontariuszek dowiedziałyśmy się jedynie że 'coś im jest' i że nie wiedzą co bo na kotach się nie znają, a jedynie znajomy weterynarz powiedział że to może być koci katar. Nie wiem czy wiesz, ale kk może mieć różne stopnie zaawansowania i trudno słysząc takie słowa ocenić jak poważny jest stan maluchów. Plan działania ustalałyśmy w kwestii tego gdzie i ile kotów możemy zabrać. Wybacz, ale nasze możliwości są ograniczone, w Mińsku nie ma praktycznie osób prowadzących domy tymczasowe. Poza tym jest wiosna, wszędzie jest obłożenie, koty to nie rzeczy i niestety do szuflad ich sobie nie poupychamy. Tak więc mogłabyś sobie darować uszczypliwości. ps.Jeśli jednak jeszcze będziesz miała na nie ochotę zapraszam na priv. Z mojej strony eot.
  8. [quote name='mysza 1']Rozumiem, że zajmujecie się kotami? Nie bardzo wiem jakich kilka osób się sprawą zajmuje, bo jak na razie psami NIKT się nie zajął poza p. Anią, która jest osobą bez pracy i w związku z tym wszelkie koszty wyjazdów, weta, karmy ponosimy my, a jak na razie to Asia. Jesteśmy z tym same i nie było zupełnie żadnej osoby chcącej pomóc. Chyba, ze jest coś, o czym nie wiem. To tak w kwestii wyjaśnienia ;)[/QUOTE] Sprawami związanymi ze zwierzętami zajmujemy się w Mińsku i okolicach praktycznie tylko we 4 osoby (z czego jedna jest bezrobotna a jedna jest emerytką). Wyobraź sobie że oprócz tej jednej sprawy mamy też inne. Miejsc do ogarnięcia zamiast ubywać to ciągle przybywa. W ciągu ostatnich lat przez tą małą grupkę zostało wysterylizowanych i wykastrowanych kilkaset kotów, także nie siedzimy na d. i nie pachniemy. O tej sprawie dowiedziałyśmy się dopiero wczoraj i wczoraj też tam pojechałyśmy ogarnąć co jest do zrobienia i ułożyć jakiś plan działania. Wspólnie z dziewczynami poznanymi na miejscu ustaliłyśmy że przyjedziemy łapać koty w sobotę bo tylko taką mamy możliwość.
  9. Nowe zdjęcia z hoteliku [IMG]http://i117.photobucket.com/albums/o51/agusia_1/317916_324075377668078_1841928605_n-1.jpg[/IMG] [IMG]http://i117.photobucket.com/albums/o51/agusia_1/72818_324074874334795_198731276869156_756048_822534462_n-1.jpg[/IMG] [IMG]http://i117.photobucket.com/albums/o51/agusia_1/533454_324076951001254_198731276869156_756062_2055452022_n.jpg[/IMG] [IMG]http://i117.photobucket.com/albums/o51/agusia_1/392550_324076797667936_155731489_n.jpg[/IMG] [IMG]http://i117.photobucket.com/albums/o51/agusia_1/533455_324076604334622_198731276869156_756059_1919029736_n.jpg[/IMG] [IMG]http://i117.photobucket.com/albums/o51/agusia_1/536074_324076331001316_198731276869156_756057_38478537_n.jpg[/IMG] [IMG]http://i117.photobucket.com/albums/o51/agusia_1/581216_324075884334694_198731276869156_756052_1484195100_n.jpg[/IMG] [IMG]http://i117.photobucket.com/albums/o51/agusia_1/554609_324076064334676_198731276869156_756054_1195353434_n.jpg[/IMG]
  10. No to nie wesoło z nią macie :( Pewnie niewiele Wam to pomoże, ale oto co napisała koleżanka: "[FONT=arial]Czekalam aż bedzie padało bo wiedzialam ze wtedy wejdzie do pustej budy. Jak leżała w budzie to wsadziląm do środka podbierak i w tym podbieraku przeciągnęłam ją do wyjścia. wtedy Asia (wetka) wpakowala jej środek usypiajacy, ktory zreszta nie zadzialał. Dostała 3 dawki na 10 kg i nic i taką na sile w podbieraku wyciagnęłysmy ja z tej budy i wsadzialysmy do transportera. Ot i tyle. Ale nie polecam takiego sposobu bo ogromnie to przeżyłam, misia plakala a ja razem z nią."[/FONT]
  11. [LEFT][COLOR=#000000][FONT=lucida grande]Dostaliśmy dziś informację z hoteliku że mamy zabrać Frytusia 30 czerwca, dłużej nie będzie mógł tam zostać... :( [/FONT][/COLOR][/LEFT]
  12. Na początku tygodnia intensywnie u nas padało, koleżanka zauważyła ją w budzie i postanowiła znów spróbować. Nie wiem jak to dokładnie wyglądało, poproszę koleżankę żeby opisała przebieg wydarzeń, ale chyba podały jej z p. weterynarz, która przyjechała jej pomóc, środki usypiające. W każdym razie sunia jeszcze tego samego dnia miała zabieg :) Koleżanka robiła podchody do złapania Misi od bodajże sierpnia ub. roku, też nie dawała się złapać na klatkę łapkę, po zastrzyku usypiającym zwiała i nie dało się jej znaleźć, wiele razy próbowano na różne sposoby i nic. Misia na szczęście nie jest psem agresywnym, biedactwo jest strasznie płochliwa. Boi się własnego cienia. Ludziom za grosz nie ufa. Na razie przebywa jeszcze w lecznicy, gdzie ze strachu nie chce jeść i trzeba ją karmić przez strzykawkę. Cały czas patrzy jakby ktoś chciał ją uderzyć lub w inny sposób skrzywdzić :( Nie wiem co to biedactwo musiało przejść... :( W każdym razie w obecnym stanie do adopcji się nie nadaje :( Może jakby ktoś z nią popracował to zaufałaby człowiekowi na nowo, tylko problemem jest to że nie mamy gdzie jej wziąć :( Wróci najpewniej na stare miejsce, mieszka tam już 3 lata... ma tam budę i jedzenie... chyba to lepsze dla niej niż schronisko
  13. Wreszcie udało się złapać mamę maluchów, teraz zbieramy na opłacenie jej sterylizacji :) [url]http://allegro.pl/ziarenko-dla-misi-pomozcie-i2354176004.html[/url] ziarenka na allegro dla Misi
  14. [quote name='anica']i nic... cichutko :-([/QUOTE] Niestety wciąż cisza :( [URL]https://www.facebook.com/events/433707313322778/[/URL] jeszcze raz zapraszam na wydarzenie Frytusia
  15. dzisiejsze wieści z hoteliku: "[FONT=arial]Pare informacji o jamniku.[/FONT][FONT=arial] [/FONT] [FONT=arial]Frytek czuje prawdziwą ludzką nienawiść do Fiado. Opszczekuje go ile tylko może. Frytek nie toleruje żadnych innych samców "z jajami", na kastratów raczej się nie rzuca. Suki nie są żadnym problemem. Jamnik jest psem czysto domowym, umie zachowac czystość, lubi spać na łóżku. jest bardzo przyjazny, lubi być głaskany, miziany i przytulany. Bezproblemomo jezdzi samochodem, chodzi na smyczy, ogólnie jest grzeczny. Jednak duża ilość psów go stresuje, staje się nerwowy. Nie lubi zostawać sam w domu, wtedy płacze.[/FONT] [FONT=arial][B]Najlepiej by było go również wykastrować[/B], może stał by się choć trochę spokojniejszy.[/FONT] [FONT=arial] [/FONT] [FONT=arial]Jego rana po pogryzieniu była juz zagojona, miał tylko kilka małych strupków, jednak w ostatnich dniach je rozdrapał, ale już jest wszystko na dobrej drodze.[/FONT] [FONT=arial][U]Kolejną sprawą dość niepokojącą jest to, że karmimy go 2-3 razy dziennie, jedzeniem gotowanym i karmą suchą Puriną Dog Chow. Pies mam apetyt, jednak mimo to nie przytył, ma ładną błyszczącą sierść, ale jest bardzo chudy. Po rozmowie z weterynarzem, możemy wiziąć różne rzeczy pod uwagę: pies może przeżywać u nas duży stres[/U], staramy się go wyciszyć, jednak na ogrodzie zawsze rzuca się przy boksie Fiado (poza tym była Majówka, inne samce, inne psy, Fiado). [U]Kolejne przyczyny mogą być zdrowotne, trzustka lub tarczyca, ewentualnie jakieś inne schorzenia. W tym wypadku [B]należało by zrobić dokładne badanie krwi, podstawowa morfologia + enzymy, czynniki wątrobowe itd., [/B]to już kwestia lekarza. Jednak takie [B]badanie krwi to koszt ok. 150zł w zwyż.[/B].." [/U]No i znowu potrzebna kasa a na chwilę obecną nie mamy nawet na opłacenie jego pobytu w hoteliku :([/FONT]
  16. Była chętna jakaś emerytka mieszkająca w bloku na 4 piętrze bez windy... Poza tym cisza :(
  17. [quote name='agusia_1'][COLOR=#ff0000][SIZE=5]Potrzebny pilnie dom tymczasowy dla Frytka :( [/SIZE][/COLOR][SIZE=2]nawet płatny.[/SIZE][/QUOTE] Ponawiam apel :roll: [URL]https://www.facebook.com/events/433707313322778/[/URL]
  18. Ech, same problemy. [COLOR=#ff0000][SIZE=5]Potrzebny pilnie dom tymczasowy dla Frytka :( [/SIZE][/COLOR][SIZE=2]nawet płatny.[/SIZE][COLOR=#ff0000][SIZE=5][/SIZE][/COLOR] Hotelik w którym jest Frytuś od tego miesiąca wprowadza nowy regulamin według którego trzeba będzie m.in. [U]z góry płacić za pobyt psa na początku każdego miesiąca[/U], co w naszym wypadku nie wchodzi w grę :( Przecież wszystko zależy od tego ile kasy uda się uzbierać w ciągu miesiąca. Faktura za jego pobyt idzie przez Fundację, która przecież nie zapłaci za coś czego tak naprawdę jeszcze nie było. W regulaminie dodali też punkt o odpowiedzialności finansowej opiekuna lub właściciela psa za szkody przez niego wyrządzone oraz pokrywanie opłat za ewentualne pogryzienie go przez innego psa itp...
  19. [quote name='anica']ja obiecuję ,że pomogę jakąś kaską.. jeszcze nie wiem ile ?? po długim łykendzie , jak wrócę z Mazur to zobaczę ile będę w stanie wysupłać...[/QUOTE] :iloveyou: Na konto Frytusia wpłynęło dopiero 50zł :( Na razie zapłaciłyśmy ze swoich 200zł, zostaje do zapłaty za ten miesiąc 150zł plus odrobaczanie szczepienie itp 52zł, tak więc jeszcze trochę brakuje... Frytek oprócz ogłoszeń w necie ma mieć w najbliższym czasie ogłoszenia w kilku gazetach, może ktoś go wypatrzy :kciuki:
  20. Wiadomość o Frytku dostałyśmy mailem i od razu tutaj o tym napisałam. Później koleżanka dzwoniła tam i Pani dała do zrozumienia że powinnyśmy zapłacić za leczenie Frytka, natomiast w Psie na Zakręcie, z którym współpracujemy i my i hotelik, powiedzieli że nie ma mowy żebyśmy miały za to płacić, w końcu to ich niedopilnowanie... Pani z hoteliku sugeruje też że dobrze byłoby wykastrować Frytka, co kosztowałoby jakieś 200zł, wtedy może i on byłby łagodniejszy w stosunku do innych psów (z relacji z hoteliku wynika że z suczkami dogaduje się dobrze, natomiast za innymi samcami nie przepada) Rozliczenie za pobyt robione jest co miesiąc, co daje nam czas do 14 maja na zebranie brakującej kwoty na opłacenie tego miesiąca. Tylko co dalej? Działamy w Mińsku z koleżankami praktycznie tylko we 3, a mamy obecnie w hotelikach 3 psy i jednego którego przydałoby się w nim umieścić a nie ma na to kasy :( Pomijam już fakt że zajmujemy się głównie kotami a te psy pojawiły się na naszej drodze przypadkiem...
  21. Niestety mam złe wiadomości, wczoraj Frytek został pogryziony w hoteliku przez innego, większego od niego, psa ;/ Wylądował na szyciu i dostał antybiotyk, szwy zostaną zdjęte za 10 dni. Na razie nie wiadomo kto ma pokryć koszty leczenia które wyniosły 104zł :roll: Na dodatek Frytek ma opłacony pobyt tylko do 1.05. ale tak czy inaczej zostanie tam do 14.05. do pełnego miesiąca (chyba że wcześniej jakimś sposobem znajdzie DS lub DT :roll: ).
  22. [quote name='yunona'][B]Do agusi_1 :[/B] Anica wykupiła pakiet ogłoszeń dla Frytusia ,a ponieważ wiesz o psiaku najwięcej to bardzo Cię proszę o wejście na link:[URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/225925-REAKTYWACJA-30-ogłoszeń-5-zł-a-wszystko-na-Cinka!-Do-24-04-g-20[/URL] i wstawienia tekstu do ogłoszeń, zdjęć i innych wymaganych danych (kontakt, miejscowość itp.), które są wyszczególnione przez robiącą bazarek LadyS na pierwszej stronie.:lol:[/QUOTE] Dziękuję, już wstawiłam wszystkie niezbędne dane :)
×
×
  • Create New...