Jump to content
Dogomania

Gusiaczek

Members
  • Posts

    34666
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    26

Everything posted by Gusiaczek

  1. [url]http://images10.fotosik.pl/3253/08472805f44c5288gen.jpg[/url] :loveu::loveu::loveu:
  2. Ślicznota :loveu: a przy tym zdjęciu wymiękłam:) [url]http://img210.imageshack.us/img210/5900/jasiek4.jpg[/url]
  3. [quote name='Nutusia']Trudno - nie piję, nie palę, to sobie herbatą z cytryną poszkodzę ;)[/QUOTE] Ehhhhh, czemu szkodzenie sobie jest takie przyjemne? Popalę, popiję i wiem, że żyję;)
  4. Takie wieści osłodziły mi na chwilę duszę, ogromnie się cieszę Zeluchna:loveu:
  5. [quote name='Nutusia']Ja zimy nie cierpię i wszyscy wkoło o tym wiedzą (choć nie wszyscy rozumieją ;)). A odśnieżanie właśnie lubię! Zajmuje mi to ok. 20 minut, pieski szaleją wkoło, Lili "atakuje" łopatę. Trochę się zmacham, a potem wracam do domu, przed kominek, z kubkiem gorącej herbaty z cytryną. Gdyby nie odśnieżanie - zima byłaby całkiem do .... ;)[/QUOTE] Nutusiu, nie znasz wyników badań najnowszych ! - herbata z cytryną jest bardzo niezdrowa (o czym ja wiem od lat kilku i nie pijam) ;) No, a ja nie kumam, jak można lubić upały:shake:
  6. [quote name='edyseja']A do Parku Księcia Janusza Wielmożne Damy również chadzają? ;)[/QUOTE] Nie, tam jeszcze nie byłyśmy - mówisz o parku na Kole "Moczydło"? tak?
  7. Słodzizna :loveu: Serdeczności, Wspaniała Rodzinko:)
  8. [quote name='Ewa Marta']No właśnie... warto pojechać 600 km, żeby potem czytać takie relacje:-) Berta jest psem o wyjątkowych pokładach miłości i mądrości, dlatego bardzo ważne było, żeby trafiła na ludzi mądrych, wrażliwych i kochających:-) I tak właśnie się stało! Płakać mi się chce ze wzruszenia, bo pokochałam tę suczynkę bardzo:-) A dzisiaj rano na spacerze powitala mnie pędząca Kula, która w bliższej odległości okazala sie być naszą Kulą pędzącą, żeby się przywitać:-) Ile było skakania! Kilka dni temu zakropiłam ją Fiprexem. Wzięłam ostatnią dawkę moich psiaków, bo one za moment będą miały zakładane obroże. Miałam akurat dawkę Semika, więc wystarczyło dla Kulki. Za miesiąc kupię jej kiltixa albo foresto, a narazie chciałam wyplenić ewentualnych gości w sierści... Kula bardzo wyraźnie broni swojego terenu. Poza ogrodzeniam miło przywitała się z barsą, obwąchala ja przyjaźnie. Kiedy jednak podeszliśmy do ogrodzenia, żebym mogła nalać jej wody do miski, od razu się nastroszyła i chciała pogonic ostro Barsę. Krzyknęłam "Kula NIE!" i od razu odpuściła merdając do mnie ogonkiem. Ona musi zrozumieć, że my nie jesteśmy wrogami i nas nie może gonić, bo nie będę mogła do niej chodzić codziennie z moimi psiakami. Peruszka była wczoraj na tresurze. Nasza niezastąpiona Pani Agnieszka bardzo ją chwaliła. Powiedziała, że ona ma zakodowane posłuszeństwo, co zdarza się bardzo rzadko. Psy najczęściej muszą się tego uczyć. Ona ma w sobie posłuszeństweo i miłość do człowieka. Bardzo byłam z niej dumna. Perusz czasami gdzieś zwiewa, bo nie wie narazie, co można, a co nie. Nauczenie jej tego będzie błyskawiczne, bo już teraz daje się doskonale odwołać od czegoś, co ją zajmuje. Generalnie jako stado dostaliśmy wysokie notowania:-) A właściwie nie, podłaczam się pod sukces psiaków:-) Psy dostały doskonałe oceny i "pochwałę" że doskonale wychowały sobie mnie... Jak to powiedziala Pani Agnieszka o Semiku: to bardzo mądry pies, znający swoją wysoką wartość słusznie zresztą, bo jest niezwykle inteligentny i rozwinięty socjalnie. Jednak to nie ja, a on podejmuje decyzje uznając, że zrobi to mądrzej i lepiej dla stada. Dlatego twierdzenie, że jest grzeczny jest absolutnie błędne. Bardziej pasuje tu stwierdzennie, że dokonale zarządza swoim stadem (ze mną na czela). No cóż, to pewnie prawda, dlatego cieszę się bardzo, że mam łagodne psy, chociaż Perełkę muszę zwolnić z odpowiedzialności za stado, bo ma tendencje do ratowania "swoich " przed każdym nowym psem, czy człowiekiem, a to może się dla niej kiedyś źle skończyć. Bo w tym małym ciałku jest jak powiedziala Agnieszka wielki duch, dzięki któremu przetrwała. Mamy zadane ćwiczenia, a za miesiąc kolejne spotkanie i zobaczymy, jakie będą efekty...[/QUOTE] Oj, piękne wieści:) Ewuś dasz mi namiary na P. Agnieszke? Chętnie spotkałabym się z Nią i Linką (jakiś większych problemów nie mamy, ale jednak ...) :)
  9. [quote name='Nutusia']Powiedziała nieśpiąca Matka śpiącego Aleksandra :)[/QUOTE] AMEN, że tak powiem ...;)
  10. [quote name='Mattilu']Z wanny usiluje sie wydostac najszybciej jak sie da i nigdy w niej nie stoi wszystkimi czterema lapami ;) Ale to o niczym nie swiadczy :)[/QUOTE] Hopsalina kocha wodę, ale w wannie? ... nie koniecznie;) Zobaczycie ciepłym czasem, jak będzie darła do szaleństwa wodnego ... oj, wymądrzam się;), ale mierze miarką Linki:)
  11. [B]Cześć Cioteczki, muszę Wam opowiedzieć o niedzieli (ot, takie "Słowo Na Poniedzielę"). Gusiak zabrała mnie (dwa razy!!!:multi:) na szaleństwo śnieżne. Nie byłam zorientowana do końca o co chooo?, bo wraziła mnie w tramwaj, ale jadący w przeciwnym kierunku od Przychodni i Wetki ... Wysiadłyśmy bardzo szybko, bo na 3 przystanku. Krótka smycz (:mad:) przed przejściem dla pieszych (a ja co? fruwająca jestem!?!), a za moment galop i ........... hektary śniegu!!!! po horyzont miejski ! Smyczka uwolniona ode mnie i hulaj dusza! Gusiak usiłowała mnie obfocić i za gwiazdę w filmie komórkowym uczynić - nic z tego! ;) szybsza jestem od migawki!:evil_lol: Nie no, bez przesady - klawo było - normalka, ale czemu Gusiak tak się cieszyła, ganiała po śniegu, ba! tarzała się nawet (śmieszne to było, więc się przyłączyłam) ? Żałuję, że końcówka smyczy pracuje w takich goopich godzinach i nie ma czasu na szaleństwa w Lasku na Kole częściej:( Jednakowoż obiecała, że jutro rano ... "kto wie?" Pozdrawiam - Linka :)[/B]
  12. [quote name='Nutusia']W sobotę rozmawiałam z p. Mają - wszystko jest w jak najlepszym porządku. Posikiwanie się skończyło, bo i stres powoli opada i Inka zaczyna wierzyć, że to, co jest i to, co ma - jest już niezmiennie i stałe. Gdy rozmawiałyśmy, Pan Andrzej "walczył" z Inuchną, żeby na sofę w salonie nie wchodziła i... przegrał ;) Dobra jest - ma dar przekonywania :) Dostałam też zdjęcia, więc niebawem tu wrócę pokazać, że królowa angielska to cienki Bolek przy luksusach, w jakich żywot wiedzie nasza Inusia ;)[/QUOTE] Fajowo, że Inka zadomawia się tak dobrze:) Jednakowoż uważam, że walka o sofę jest sromotnie przegrana. Ludzko przegrana.
  13. Wrzucam wątek Milusińskiej na swojego bloga.
  14. [quote name='Ellig']Psiaki "domowe" ciesza się z zimy i ze sniegu, ja nie....Musze odsniezac i marznę.... Zdjecia Ovolinki, cudowne!!!!!!!!!!!:)[/QUOTE] Dlatego optuję za blokowym mieszkaniem. Być może zima nie byłaby moją miłością, gdybym musiała odśnieżać? [quote name='Ziutka']Myślę, że namordnik by się jej przydał, żeby kiedyś nie zjadła czegoś po czym może się pochorować :mad: No ciekawa jestem czy był ten spacer z Siwym ;)[/QUOTE] Właśnie dlatego dumam nad namordnikiem, bo boję się o zdrowie Linki. Spacer z Siwym? Kochana, jak musi to tak, ale z własnej woli ? ... Siwy uwielbia zabawy w domku, "czochrania", jak to nazywa, ale na zewnątrz wychodzę ja i Filip:) Np dzisiaj taaaaaaaaaaak mi się nieeeee chciało, a po 5 min spacerku byłam jak młodybóg;) Siwy rano ma samochód do odśnieżania i pewnie to mu wystarcza;)
  15. [quote name='Ellig'][SIZE=3][FONT=comic sans ms]"....Berti Lupi jest badzo wdziecznym obiektem fotograficznym, a mordke da sie sfotografowac tylko jak sie zamysli. Po poludniu byli z Panem na biegu do lasku i spowrotem - razem jakies 5- 6 km na nowych szelkach - sprawdzaja sie bardzo dobrze. Berti zebrala pochwaly od Pana, ze ladnie rowno biegnie, nie wspominajac, ze wyglada bardzo profesjonalnie w tych szelkach. Wieczorem po 18, jak juz wypoczeli Berti przyniosla Panu czapke z drugiego pokoju jako sygnal, ze chce wyjsc. Poniewaz Pan nie wierzyl jej, to jeszcze przyszla do mnie poinformowac o tym samym, bez akcesoriow (ale jako dziewczynka wie, ze facet musi miec informacje jednoznaczna, bo sie nie domysli sam z siebie). Poszli i faktycznie o to jej chodzilo. Co prawda kazde ubieranie plaszcza jest dla niej jednoznaczne z wychodzenie i jak ktores z nas wyjdzie to piszczy. Na szczescie na razie mozemy sie wymieniac, ale od jutra trening wychodzenia bez Berti zaczniemy po pare minut...."[/FONT][/SIZE] Na dobry poczatek dnia:)[/QUOTE] Warto być, warto żyć, warto płakać łzami szczęśliwymi, gdy takie wiadomości się czyta. Swobodny Mały Wilku (jestem zachwycona tym imieniem) masz Wspaniały Dom i Wspaniałych Ludzi. Czujesz się już u siebie, prawda?:multi: Miłość jest piękna pod warunkiem, że jest mądra - tobie się udało Suczynko:)
  16. [quote name='malagos']Ej, bo to nie TA impreza, tylko inna, psia. A Ziutki nie lubię, bo znowu coś za darmochę robi, babsko jedno!!! Ogłoszenia przez bellartiks są na "psygarnij" od dawna......[/QUOTE] Hihihihihiihhi, że tak powiem;)
  17. Kochane, kilkanaście takich Domków - mało! Serce rośnie, a Swobodny Mały Wilk urodziła się chyba po to, by dać nam wszystkim, jej sekundującym, tyle radości, a sobie miłości (okupionej niestety tym czym musiała). Kochana Rodzinko :angel::Rose: Życzę Wam wszystkiego NAJ:loveu:
  18. [quote name='Ewa Marta']Eluś, dziękuję!!!!! Mam dla Was wspaniałe wieści z DS Berti:-) Nie mogę się powstrzymać i wkleję Wam kolejną relację. Napisałam już Panu Jackowi, że pozwolę sobie to zrobić, bo jest tak wspaniała, że nie chcę cieszyć się nią sama:-) FGragmenty prywatne wykasowałam:-) [I][B]wszystko przebiega dobrze. Dużo wychodzimy. Berta poznaje nowe otoczenie na długiej lonży. W ogródku biega luzem. Właściwie to pershinguje - ma niesamowity zakręt w miejscu. Trochę mi się czasami chce śmiać kiedy stajemy na jakimś placu a Berta niczym konik robi kilka kółek na długiej lince. Na początku oglądała się za każdym chłopakiem - bardzo polubiła Pani syna. Również kiedy słyszała kobiecy głos, to zaraz stawała na baczność. Przyzwyczaja się do nas bardzo szybko, a kot - jak na niego - wcześnie przestał się ukrywać. [COLOR=#ff0000]Dziękuję za Bertę - chucham i dmucham.[/COLOR] We wtorek wybieram się na czipowanie i poproszę o skrócenie pazurków. [/B][/I][/QUOTE] :multi::multi::multi: Ewuś, tak mądrze poprowadzonej adopcji, takich Wspaniałych Adoptujących życzę każdemu Potrzebowskiemu.:iloveyou:
  19. [quote name='Ziutka']Co tam u Ovolinki ? Jak się miewa ?[/QUOTE] :multi: Cioteczka Ziuta:multi: Ovka ma się, mam nadzieję, dobrze. Szaleje w śniegu i na spacerkach żre co popadnie - najchętniej pieczywko dla ptaszków:razz: i coś mi się widzi, że namordnikiem się skończy ... Teraz śpi zawinięta w kocyk, a ja najchętniej wyszłabym na spacer - taka piękna zima .... co? mam Siwego budzić na ścieżkę zdrowia?:evil_lol:
  20. Maniek, oj Maniek. Aż wierzyć mi się nie chce, że taka cisza ....
  21. [quote name='Ziutka']Jak się miewa Bafiątko ? :)[/QUOTE] Bafiątko, w przeciwieństwie do Was, z pewnością spało:evil_lol: Cześć:)
  22. [quote name='malagos']Gusiaczku, ta sunia z wątku siostrzanego już ma plany na przyszłość :) Siła dogomanii jest olbrzymia! A ja ugotowałam makaron z mięsem, czekam na Tomka, aż poszczepi na wściekliznę te psy na osiedlu (dziś akcja - pamiętajcie, stawka za szczepienie wg Ministra Rolnictwa nie może przekroczyć 15 zł!) i podjedziemy do tej suni w kojcu i maleństwa. Aparat juz też spakowałam.[/QUOTE] Buziolaki serdeczne Wam przesyłam:) Zdjęcia obejrzałam.
  23. [quote name='Mattilu']Dzis bylismy na spacerze w pokrytym sniegiem lesie. I okazuje sie, ze Hopka to Pies Lesny. Uszy postawione, ogon zadarty, oko blyszczy, nos przy ziemi. Slady lisow, zajecy, kun, nonrki myszy - po prostu raj. Baaardzo nam sie wszystkim podobalo.[/QUOTE] Nasza Ovka w tym samym stylu - są bardzo podobne i na dodatek zachowania też;) Nie mamy takich wspaniałych terenów do obwąchania, ale i tak jest superowo. Pozdrawiamy serdecznie:)
  24. Matkomojajedyna:(:(:( http://img402.imageshack.us/img402/6229/beowav.jpg Milusińska, kosze naśmieci (a właściwie ze śmieciami) są w każdym domu, kanapy też, weź się w sobie i daj miejsce następnym Potrzebowskim , co? Prrooooszę:modla:
×
×
  • Create New...