Aż mnie zatkało :(
Całe szczęście, że nie nie skończyło się gorzej, czy wręcz tragicznie ...
Brak reakcji ludzi, którzy widzieli i doskonale wiedzieli, że jesteś atakowana .... nawet nie wiem, jak to skomentować :(
Bardzo Ci współczuję, Ewuniu
Od takich wieści każdy dzień chcę zaczynać, takimi kończyć!
Ogromne się raduję! życzę Perełce i jej nowej Rodzince samych cudowności z bycia razem.
Stres wpisany w drogę ku domności, ale na szczęście szybko mija :)