Tak właśnie dumałam, że nie jest dobrze z nogą :( o rozwodzie nie bardzo (myślałam), ale jasny piorun Was wie! :D
Co do Fruźki uważam, że to ostatni miesiąc - się weźmie aż za bardzo przywiąże i nawet rozwód nie pomoże ;)
Pozdrawiam serdecznie :)
Ps. Ewa,książki wyślę, co?