Podziwiam Twoją, Ewo, ciekawość pisaną przeszłością, od której ja, chyba niezasłużenie dla niej, uciekam ... Jednakowoż zapytałam niezawodnego wujka G. o prababkę i się okazało, że ktoś jeszcze w wielkim świecie o niej wspomniał, ale nie ma pojęcia, że miała syna, któremu się przytrafiło być moim dziadkiem ;)
Czekam na zdjęcia wiosny w Waszym ogrodzie :) Pozdrawiam