Dziekuje za rady i zaangazowanie. Tak jak napisalam idziemy w poniedzialek na konsultacje, jak tylko poznam szczegoly, to na pewno dam znac. Co do zaniku miesni, to tez prawdopodobne, bo golym okiem laika widac, ze lapy sa umiesnione w roznym stopniu. Pies podpiera sie na tej lapce, a po np 15 minutach spaceru (bez szalenstw, biegania, skakania itp) prawie przestaje na niej stawac i skacze na pozostalych z tamta uniesiona.
Erica, mysle, ze nie mialabym takiego zalu gdyby mi uczciwie powiedzieli jak sprawa wyglada. A jak dopytywalam oo to utykanie, to uslyszalam, ze to tylko wiazadla, ze pies byl konsultowany, leczony i wszystko jest ok. Po pierwszym szoku troszke opadaja mi emocje, chyba troche trzezwiej zaczynam myslec, zaczynam szukac porad i rozwiazan. Napewno latwo sie nie poddam i bede o niego walczyc. Jest taki uroczy, ze wystarczyly 3 dni by sie w nim zakochac.
Od wolontariuszki, ktora sie nim opiekowala wiem, ze trafil do schroniska rok temu i nie stawal na lape. Chciala na wlasna reke i wlasny koszt robic rtg, ale wet w schronisku stwierdzil wlasnie, ze to wiazadla i nie ma sie czym przejmowac, ze wszystko jest pod kontrola. Byla w szoku jak jej powiedzialam jak sprawa wyglada.