Jump to content
Dogomania

kulturkaa

Members
  • Posts

    39
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kulturkaa

  1. Witam. Mam jamnika 3,5 letniego. Mam go półtora tygodnia. Niestety podejrzewam, że w przeszłości nie miał za dużo zabawy, ponieważ u mnie nie potrafi się bawić. Dałam mu raz maskotkę, to ją rozszarpał w jeden dzień, czasem bawimy się w przeciąganie jej, więc kupiłam mu szarpak, ale w ogóle się nim nie interesuje, próbowałam go nim zaczepiać, wciskać mu w pysk, no to bierze w zęby, ale jak ciągnę od razu puszcza. Ma piłeczki, kosteczki i niczym nie chce się bawić. Kupiłam mu konga bo tutaj tak zachwalaliście ale on w ogóle się nim nie interesuje, jak poupycham mu jedzenie to wybierze tyle ile sięgnie i zostawia. Żal mi go, bo snuje się po domu, próbuję zainteresować go jakoś zabawkami ale nic z tego. Dałam mu raz kolejną maskotkę to też rozszarpał i zostawił. W sumie to bawi się tylko tymi dwoma strzępami maskotek, chciałam nauczyć go aportować, ponieważ jak już uda mi się zabrać już miśka, rzucam mu i biega za nim, ale niestety za nic nie potrafi przynosić z powrotem. Najlepsze byłoby chyba coś miękkiego, ale wytrzymałego, raz zauważyłam że targał w zębach skarpetki zwinięte w kulkę, więc może zainteresowałby się jakąś miękką piłką. Bardzo chciałabym żeby zaczął się czymś bawić.
  2. Fibrys ma 3,5 roku. Dziękuję za rady, kupiłam sobie też książkę o tresurze przy pomocy klikera i wtedy zobaczymy ;)
  3. Zaczęłam uczyć mojego psa tej komendy kilka dni temu, i w sumie wyniki są zadowalające, gdyż pięknie reaguje na komendę, jednak tylko w domu kiedy jest cisza i spokój. Kiedy mamy gości i pies szczeka i biega w ogóle nie chce mnie słuchać, tak samo na dworze, dzisiaj czekaliśmy przed klatką schodową na kogoś i stał spokojnie ale kiedy dawałam komendę w ogóle mnie ignorował, rozglądał się na boki, jak próbowałam zwrócić jego uwagę miał mnie kompletnie gdzieś. Dodam że jest to jamnik i jest u nas dopiero 6 dni, więc może prócz rozkojarzenia dochodzi krótki czas pobytu u nas. Jakaś pomoc, rady?
  4. kulturkaa

    Sztuczki

    [quote name='Riven']a czemu chcesz o oduczyć ? ze względu na kręgosłup?? Moi znajomo mają suczkę jamniczkę która też przepięknie prosi i robi kółka z prędkością światła ;)[/QUOTE] Tak, ze względu na kręgosłup, wystarczy że po schodach musi śmigać.
  5. Nie chce mi się przeglądać wszystkich stron, ale nikt nie zaproponował przypadkiem mopsa? Z tego co wiem tym psom nawet po schodach się chodzić nie chce.
  6. Witam. Karmię swojego psa na razie tylko ryżem z mięsem i marchewką, ponieważ żadnej suchej karmy nie chce jeść. Zastanawiam się jak często powinnam dawać mu ryż? Bo wydaje mi się, że dwa razy to za mało, bo dostaje rano ok 7 i potem ok 16, w międzyczasie daję mu chleb z pasztetem czy jakąś kiełbaskę. Jest to jamnik 3,5 lat.
  7. kulturkaa

    Sztuczki

    Mój Fibrys pięknie potrafi prosić, ale że to jamnik to staram się go oduczyć. Mam go dopiero kilka dni i na razie uczymy się siad :)
  8. [quote name='Bobryna'][B]kulturkaa[/B], czy Twój pies to jamnik krótkowłosy? Jak tak, to raczej nie masz się czym przejmować ;) Nasz też mało pije (je gotowane jedzenie), w ogóle z niego taki hot dog :D, potrafi się grzać pod kołdrą nawet w największe upały :P[/QUOTE] Tak to jamnik krótkowłosy :) Dziękuję, trochę się uspokoiłam. Dałam mu wodę z mlekiem i rzeczywiście już dwa razy pił, poza tym dolałam mu trochę wywaru z mięsa do ryżu :)
  9. [quote name='Chefrenek']Bardzo możliwe, że to stres. Spróbuj stopniowo rozrzedzać mleko i obserwuj czy gdzieś nie podpija ;). Do tego koniecznie wizyta u weta - badanie krwi i moczu.[/QUOTE] Nie sądzę, żeby ze stresu, już chyba czuje się u mnie swobodnie, je bardzo ładnie wszystko co dostanie. Zobaczę z tym mlekiem i dam bardziej rzadki ryż. Do weta idziemy w środę, więc badania będą.
  10. Pierwszy raz spotykam się z czymś takim, żeby pies nie pił wody. Zaczyna mnie to martwić biorąc pod uwagę jego zdrowie. Mam go dopiero kilka dni, jest to jamnik 3,5 roku, wiem że tam gdzie wcześniej mieszkał miał wodę w malutkiej miseczce i to nie zawsze. Myślałam że może jest tak po prostu przyzwyczajony, że dużo nie pije, ale ja nie widzę, żeby on w ogóle cokolwiek pił. Daje mu do jedzenia ryż z mięsem i warzywami, jakaś tam woda pewnie jest, ale specjalnie nie dolewałam jeszcze. Wczoraj dałam mu już trochę mleka żeby tylko coś wypił, no i mleko wciągnął bez patrzenia. Czasem mocze palce w wodzie i podsuwam mu pod pysk to trochę zliże, ale drugi raz już nie chce. W środę wybieram się chyba z nim na badania krwi, myślicie że to jakaś choroba? Aha jeszcze chciałam dodać, że na spacerach normalnie się załatwia, potrafi po pięć razy sikać.
  11. [quote name='yamayka']A po co pies ma koniecznie wchodzic do kuchni? ;) [/QUOTE] Ponieważ tam dostaje jedzenie, na razie stawiam mu po prostu w drzwiach, bo dalej niż przednie łapy nie wejdzie do kuchni. Innej podłogi nie ma, są płytki ale w przedpokoju które łączy się z kuchnią tez są takie same, co prawda inny kolor ale to chyba bez znaczenia. Chyba odpuszczę, w sumie z jednej strony to miłe, że nie sterczy mi pod nogami jak przygotowuję jakieś jedzenie, ale z drugiej strony źle czuję się z tym że on nie może swobodnie tam wejść. Może rzeczywiście z czasem się przełamie. Jeśli nie, to przeczekam ten czas klimatyzacji u mnie i wtedy znów rozpoczniemy naukę. Dziękuję za odpowiedzi.
  12. Witam. Piszę z pytaniem jak często powinno wychodzić się z psem? Mam jamnika 3.5 letniego, mam go dopiero kilka dni, nie ma żadnych problemów z załatwianiem a właściwie potrafi na prawdę długo wytrzymać. Zanim go zabrałam do siebie, siedział w domu całkowicie sam przez cała dobę, wpadała tylko kobita i z nim wychodziła, ale nie wiem jak często. Ja z nim wychodzę rano ok 7 potem ok południa, następnie ok 17-18 i na koniec ok 23. Dzisiaj starsi członkowie rodziny stwierdzili że 3 razy w zupełności wystarcza. Mi się wydaje że to za rzadko, ale może się mylę. Ja osobiście mam straszne problemy z pęcherzem, więc może to tylko mój wymysł że co 6-8 godzin to już jest dla psa maks. A jak Wy wyprowadzacie swoje pociechy??
  13. Od wczoraj mamy jamniczka 3,5 rocznego. Od szczeniaka mieszkał w nieco patologicznej rodzinie, podobno jak tatuś sobie popił, to bił psa. Został od nich zabrany jak miał prawie rok. Zamieszkał ze starszym panem. Pan strasznie go pokochał, dbał, pies spał z nim w łóżku, niestety Pan zachorował i poszedł do szpitala na co najmniej pół roku. Podjęłam się opieki nad jamniczkiem i już z nami zostaje. Zanim zabrałam go do domu, przez około dwa tygodnie przychodziłam do psa, zabierałam na spacery, karmiłam, chciałam żeby mnie poznał. Pies ogólnie siedział cały czas sam. Ten pan mieszkał razem ze swoim bratem, tyle że brat ma domek jednorodzinny a ten pan mieszkał tak jakby w szopie przerobionej na mieszkanie, na tym samym podwórzu. Nie wiem czemu, ale ten brat w ogóle do psa nie chodził, stał tylko na podwórzu i patrzył jak pies siedzi w oknie. Ta szopa nie była duża, pies jak był sam miał do dyspozycji salon i kuchnie. Teraz do rzeczy. Na samo dzień dobry pies wpadł w panikę jak weszliśmy na klatkę schodową w moim bloku. Akurat to nie taki problem, bo z każdym spacerem jest coraz lepiej, wchodzi po schodach bez problemu, jeszcze jest trochę kłopotu ze schodzeniem. Głównym problemem jest kuchnia. Fibrys strasznie boi się tam wejść, starałam się skusić go jedzeniem, ale jednak lęk jest większy. Podkładałam mu smakołyki od przedpokoju za jedzeniem wszedł do kuchni, ale dochodzi do progu i dalej ani kroku. Dziś wziełam go na ręcę i zaniosłam do kuchni, strasznie sie wyrywał, ale usiadłam z nim na podłodze i czekałam aż się uspokoi. Chciałam mu pokazać że nic strasznego tu nie ma. Niestety jak tylko go puściłam zwiał ile sił w łapach. Raz udało mi się go skusić miską, wszedł do połowy kuchni, ale jak tylko zjadł od razu uciekł. Strasznie mi go żal, chciałabym aby czuł się w domu swobodnie. Ogólnie po pokojach sobie biega, wskakuje nawet na kanapę, gdzie siedzi mój ojciec. Na prawdę nie wiem czemu tak ta kuchnia go przeraża. Od samego początku się jej bał, nic się nie wydarzyło co by wywołało w nim taki strach.
×
×
  • Create New...