Jump to content
Dogomania

kulturkaa

Members
  • Posts

    39
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kulturkaa

  1. kulturkaa

    Anglia

    Witam. Z narzeczonym planujemy wyjazd do UK, tzn on wyjeżdza na początek przyszłego roku a ja w czerwcu dojechałabym w naszym pupilem jamniorem. Mam pytanie dotyczące przewozu psa samochodem. Pies ma ponad 4 lata ale my mamy go od niecałego roku, więc nie jest wychowany do końca tak jakbyśmy sami chcieli to zrobić. Chcialabym wiedzieć, czy nie będzie problemu jeśli będzie przewożony na kolanach z przodu? Próbowaliśmy go przyzwyczaić do siedzenia z tyłu w pasach, ale niestety się nie udało, okropnie bał się tam siedzieć, nawet jak siedziałam z nim, ciągle się szamotał, wychodził z szelek i zaplątywał się w pas. Byliśmy zmuszeni wziąć go na przód i problem się skończył, siedzi grzecznie, czasem oprze się przednimi łapami o deskę i sobie patrzy przez okno, a przy dłuższych podróżach zwija się i śpi. Wolałabym więc mieć go cały czas na kolanach podczas, czy nie będzie z tym problemu?
  2. Okazało się że to rzeczywiście coś z nad jeziora, zeszło już na drugi dzień i nie ma śladu. Karolina1992 czy to co miała Twoja suczka to coś groźnego? Z doświadczenia wiem że gronkowiec to nie przelewki :/
  3. Ja kiedyś załapłaciłam za wystawienie recepty 20 zł, lek kosztował niecale 10 a potem dowiedziałam się, że można go kupić bez recepty :/ Już więcej do tego konowała nie poszłam.
  4. Witam. Dzisiaj zauważyłam u mojego 4-letniego jamnika dziwne krostki pod pachą. Wyglądają jak takie białe pryszcze, ale nie mam zamiaru tego wyciskać żeby sprawdzać. Wczoraj byliśmy z nim na działce i może dostał jakiegoś uczulenia, albo coś go pogryzło? W jednym miejscu ma taki rządek kilku krostek obok siebie a w drugim tak jakby od jakiegoś uczulenia. Jutro popołudniu pójdziemy z nim do weta, ale może ktoś się z tym spotkał już? Postaram się wrzucić fotkę, ale nie wiem czy zadziała. [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/72/20120805150101.jpg/"][IMG]http://img72.imageshack.us/img72/9335/20120805150101.jpg[/IMG][/URL]
  5. Lucerna? To to takie dla gryzoni ;>
  6. Wczoraj po tym porannym żarciu trawy już się uspokoiło. Dawałam mu małe porcje ryżu z mięsem, marchewką i jabłkiem i do końca dnia nie było już żadnych sensacji ani nawet zainteresowaniem trawą na spacerach. Myślę, że to było jakieś małe zatrucie.
  7. On ma bardzo wygórowany gust, suchego w ogóle nie chce jeść. Czasem jeszcze dostaje kaszę lub makaron, ale ostatnio ciągle ryż.
  8. Dostaje przeważnie ryż z marchewką i mięsem z kurczaka, co mogłabym innego mu dawać?
  9. Witam. Mój 4 letni jamnik od jakiegoś czasu zaczął podjadać sobie trawkę na spacerze. Do tej pory nic mu nie było, więc się nie martwiłam. Ale wczoraj zwymiotował całe śniadanie i do tego miał biegunkę. Nie chciałam od razu panikować, więc po prostu nie dostał już wczoraj nic do jedzenia. I chyba dobrze się czuł, bawił się i żebrał jak zwykle. Dziś rano chciałam go już nakarmić, ale jak wyszłam z nim na spacer pierwsze co zrobił to znów zacząć żreć trawę i to tak że nie mogłam nigdzie z nim pójść, co kawałek odszedł do za chwilę znów stawał i podjadał. Zaczynam się martwić. Czytałam że psy jedzą trawę żeby się oczyścić, ale też z braku witamin. Skoro wczoraj wszystko zwymiotował to nadal mogłoby mu coś leżeć na żołądku? Może zabrać go do weterynarza?? Pozdrawiam.
  10. Odświeżam troszkę. Fibrys jest u nas już ponad 3 miesiące, ale uwaga, nadal nie czuje się w kuchni swobodnie :P Co prawda wchodzi, bo w sumie nie ma wyboru, ponieważ dostaje tam jeść, ale stoi tak jakoś nie pewnie na tych łapach, a jak zje to włącza wsteczny i wychodzi. Nigdy nie kręci się po kuchni, jak my coś gotujemy to siada w drzwiach i patrzy, ma tylko wydeptaną ścieżkę do miski i z powrotem. Bardzo mnie to zastanawia. Poza tym jak teraz zrobiło się ciepło zaczęliśmy otwierać balkon i tu również mamy problem. Włazi sobie przednimi łapkami i obserwuje, nigdy nie przeszedł przez próg całkowicie, raz go wyniosłam na rękach żeby sobie popatrzył, potem postawiłam go na ziemi to stał tak jakby był na lodzie. Tak ciężko stał na łapach jakby równowagę łapał, potem powoli łapa za łapą w takim szoku wszedł do domu. Zauważyłam też że czasem jak przechodzi przez drzwi to też tak nie pewnie idzie na tych łapach jakby po lodzie szedł. Dosyć nie dawno byliśmy u mojej ciotki to bał się przejść przez próg z jednego pokoju do drugiego, chociaż właściwie tam żadnego progu nie było, gładka podłoga, tylko tyle że trzeba było przejść przez drzwi, ale wydaje mi się że większym problemem jest podłoga niż same drzwi. Na prawdę bardzo mnie to intryguje. Zanim zabrałam go do siebie byłam kilka razy w domu w którym wcześniej mieszkał i tam poruszał się całkowicie swobodnie. Dziwne to moje psisko :)
  11. Hmm ruchu raczej mu nie brakuje, bo spacery są co prawda trochę krótsze ale są tak jak były. To muszę sprawić mu znowu mniejszą maskotkę w takim razie. Dziękuję.
  12. Mój jamnior miał we wtorek kastrację. Zresztą już robiłam tu szum w sprawie jego szwów. W każdym razie ładnie się wszystko goi, w śpiochach biega i nic sobie nie liże. Chciałabym się teraz dowiedzieć jak długo trwa takie normowanie po kastracji. Naczytałam się pięknych rzeczy jakie to psy się spokojne robią, ale niestety nie mój, już pomijam ataki agresji na inne psy, bo wcale nie miałam złudzeń że to się skończy, ale do tej pory w ciągu dnia większość czasu przesypiał a teraz łazi z kąta w kąt, tu się położy, tam się położy ale nie śpi tak jak wcześniej. Nawet w nocy zdarza mu się łazić, jak nigdy. Poza tym uwielbia strasznie maskotki, oczywiście tylko na 5 minut dopóki ich nie rozerwie. Kiedyś mu kupiłam taką fajną dużą żeby miał radochę, ale w związku z tym że ją gwałcić to mu zabrałam. Dzisiaj mu dałam, żeby się wreszcie czymś zajął, a on co? Znów ją gwałci :| Myślałam że bez jajec już nie czuje potrzeby do takich odruchów. Nie wiem a może to nie jest zależne od popędu? Po prostu tak robi?
  13. W sumie racja, no trudno może coś wymyślimy żeby chociaż na noc miał zabezpieczone. Dziękuję wszystkim za odpowiedzi.
  14. Zdjęłam mu ten kołnierz bo od godziny nic nie robi tylko się w nim miota, teraz siedzimy i mu jakiś ciuszek próbujemy wymyślić. Słyszałam od kogoś, że zakłądali pampersa psu, sprawdzał ktoś może czy pampers zdaje egzamin? Zastanawiam się nad rozmiarem jaki byłby dobry.
  15. Już wróciliśmy, lekarz w sumie nic nie zrobił tylko popatrzył, kazał pilnować, więc kupiliśmy kołnierz, ale za to teraz boję się że zabije się w tym kołnierzu :/
  16. Tak, na pewno miał szwy, kurcze ale ja na prawdę nie wiem kiedy on to zrobił, cały czas go pilnowaliśmy, majtki uniemożliwiwały mu dostęp, jak zasypialiśmy lezał na posłaniu i jak się przebudzałam ciągle leżał tak samo...Mam nadzieję że nie będzie znów szył, moje biedne maleństwo :( Zaraz się zbieramy żeby czatować przy drzwiach.
  17. Wczoraj mój czteroletni jamnik miał kastracje. Ma ranę na 1 cm. Zakładaliśmy mu majtki że się tam nie lizał i w sumie działało, nie miał za bardzo jak się tam dostać. Ale dzisiaj rano zdejmuję mu te majtki, patrzę a tam ani jednego szwa! Nie wiem co robić, rana na razie się nie rozeszła, ale przecież minęła nie cała doba, boję się go w ogóle ruszyć, na spacer wyjść. Weterynarz dopiero od 9 przyjmuje :( Co robić??
  18. Taak, tylko że wtedy pewnie będę go ciągnąć po ziemi.
  19. Bardzo dziękuję za odpowiedzi. Z tym odwracaniem uwagi jest ciężko, jeśli ja pierwsza zauważę psa to po prostu zmieniam kierunek i jest ok, ale jeśli to Fibrys pierwszy przyuważy i już się nastroszy to jest koniec, próbuję go zawrócić, staję przed nim, mówię, łapię go pod pyszczek i podnoszę żeby patrzył na mnie, smakołykami też próbowałam ale ja wtedy po prostu nie istnieję. Spróbuję z tym szarpaniem smyczą w bok i nagradzaniem za niezwracanie uwagi na psy, ale pewnie to będzie długa i żmudna droga dla nas obydwu :) Jeszcze raz dziękuję za rady.
  20. Witam. Mam jamniczka, ma on prawie 4 lata ale ja mam go od dwóch miesięcy, ponieważ jego właściciel zachorował. Fibrys w domu jest po prostu aniołem, te słodkie oczka i mordka potrafią wiele wyprosić :) Na dworze również jest w porządku, nauczyłam go nie ciągnąć na smyczy, ładnie spaceruje, niestety kiedy tylko zobaczy innego psa staje jak wryty, postawi ogon i wącha. Jak tylko drugi pies się zbliży wstępuje w niego istny diabeł, rzuca się od razu jakby chciał zabić, próbuje jakoś odwracać jego uwagę, ale wtedy ma mnie kompletnie gdzieś, jest głuchy jak pień na to co mówię. Jeśli w porę wyczuje że pies który się zbliża to suczka to jest ok, chociaż też nie zawsze, nie wiem czy nie zawsze pozna czy po prostu nie ma reguły że suczki mają 'taryfę ulgową'. Chociaż czasem też się zdarzy że obok samca przejdzie obojętnie. Nie wiem od czego to zależy. Jeśli chodzi o ludzi też jest różnie, normalnie co do obcych jest spokojny i przyjaźnie nastawiony ale czasem zdarzy się że chce się na kogoś rzucić. Nie wiem za dużo o przeszłości mojego psa, wiem tylko że za szczeniaka był w takiej nieco patologicznej rodzinie i czasem mu się dostało, jak miał rok trafił do tego faceta od którego go zabrałam, wiem że tam miał dobra opiekę, był karmiony, szczepiony, na pewno o niego dbali. Myślałam żeby go wykastrować, ponieważ czytałam że może to złagodzić trochę agresję, ale raczej tylko o młodszych psów a i tak nie koniecznie. Poza tym czasami siedzi i pół dnia wyje pod oknem, podejrzewam że do suczek. Jednak mam obawy przed kastracją, nie chcę go okaleczać i iść na łatwiznę, że "a utniemy mu jajka, to może nie bedzie juz agresywny". Proszę o pomoc, czy jest jakiś sposób aby trochę go złagodzić? Chciałabym iść z nim również na szkolenie, ale czy nie jest on za stary już? Pozdrawiam.
  21. LabLador? No proszę, zlituj się.
  22. Witam. Przejrzałam kilka stron ale nie znalazłam tego co mnie interesuje, może orientuje się ktoś czy są jakieś kwatery gdzie akceptuja pieski w Unieściu? Ewentualnie w Mielnie? Mam jamniczka, więc duży nie jest. Nie musi być jakoś super blisko morza, ale najlepiej aby nie było za drogo, wybieramy sie pod koniec czerwca. Pozdrawiam.
  23. Sam/a załóż sobie na szyję taką obrożę i puknij się w głowę.
  24. Mojego jamniora mam od miesiąca, zabrałam go od znajomych, gdy jego właściciel poszedł do szpitala na odwyk. Wcześniej mieliśmy starego psa ze schroniska, który był zabrany aby spędził swoje ostatnie chwile w normalnym domu, a żył u nad 6 lat :) I sunia którą cała rodziną najlepiej wspominamy, kupiliśmy ją na rynku za 5 zł, a była dla nas bezcenna :)
  25. No nie dostaje tylko ryżu, konsultowałam się z weterynarzem polecił dawać na zmianę ryż, kaszę gryczaną i makaron i tak dostaje z mięskiem gotowanym i marchewką, czasem też dorzucam inne starte warzywka, wszystko wciąga bez patrzenia :) A kiełbaskę teraz dostaje tylko w małych kawałeczkach jako nagroda za komendy :) I co do suchej karmy, wet powiedział że skoro nie chce to nie, nie trzeba mu wciskać na siłę.
×
×
  • Create New...