Jump to content
Dogomania

kajk@

Members
  • Posts

    566
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kajk@

  1. [quote name='szafra']Ja też od pogody.[/QUOTE] A ja nie wiem,powinnam być w niedzielę, ale mam mieć gościa. I kurcze nie wiem co mam zrobić. Bo strasznie mi się tęskni za Szantulą i Mikelem :(
  2. [quote name='DT Iwa']Popłynełaś chyba troszke ty ! chyba za bardzo wczułaś się w rolę, rzygaj mam to gdzieś! Jak z moną rozmawiałaś to jakoś rzygać ci się nie chciało? Masz buzie to zapytaj sama, na schronisku o adres już dziś chyba ci coś Mona powiedziała nie szalej dziewczyno. A jesli chodzi o adopcje to tu się mylisz Ramzes miał iść do pana który jednak mi się nie podobał i powiedziałam w prost że sobie z ramzesem nie poradzi a raczej jego matka uparty był na niego ale byłam na Nie. A jeśli chodzi o olanie wątków to napisałaś to ogólnie wątek zakładałam ja i nikogo nie olałam. kajk@ ja jeszcze panuję nad sobą w porównaniu do twoich poczynań. Nigdy nie przepraszałam i nie przeproszę za prawdę. Jakieś 2 godziny temu rozmawiałaś z Moną, mało ci? Ja za stara jestem na to aby dzwonić pierwszej do ciebie. chyba żartujesz że ja przeproszę musiałabym mieć za co! Dlaczego sama nie zapytasz o to aby móc sprawdzić ramzesa przez pracownika jesteś tam cześciej jak ja! Ja jedynie widuje codziennie Krokiecika ale on też musi chcieć i mieć czas na to. Już ci Mona powiedziała nie szalej. Ps. tak zapytam psychologie skończyłaś? to skąd te wnioski że ja nie panuję nad sobą wież mi ja jeszcze panuję.[/QUOTE] Mam prośbę nie usuwaj tego postu tylko sprostuj po naszej rozmowie telefonicznej.
  3. [quote name='DT Iwa'] kajk@- Na dogo możesz wszytko napisać dlaczego nie zapytasz Mony na schronisku ostatnio się widziałyscie i ani słowem sie nie odezwałaś co u Polara[/QUOTE] Monę widziałam wcześniej raz w życiu, i jej po prostu nie poznałam. Po jakimś czasie jak wpadłam na to że to moze być ona zapytałam Ulę i mi potwierdziła. Uznałam ze skoro sie nie przywitała to nie będę się narzucać.(a ja tego też nie usłyszałam) A o Polara nawet mi się nie wspomniało że mam zapytać - po prostu nie skojażyłam sytuacji.Nawet nie pamiętam dziś czy to było wtedy jak miałam dziecko ze sobą, co też pewnie spowodowało moje rozkojarzenie. Dla mnie wszystko tu jest nowe. Co rusz poznaję kogoś nowego. Dla mnie wszystkie psy są nowe, znam może 10. Prowadzę teraz bardzo intensywne życie zawodowe, moja szuflandia zaczyna szwankować i zanim zatrybię minie trochę czasu. Napisałam tu ze rozmawiałam z Tobą o kocie i napisałam też że mimo wszystko nie rozumiem tej sytuacji. Podobnie jak nie rozumiem wielu rzeczy zwiazanych z schroniskiem i dogo, napisałam o tym w tym niewinnym tonie. I dzięki temu się dowiedziałam kilka rzeczy po za forum. Wzajemnie się niszczycie, ale ja się nie dam. Mam gdzieś co kto o mnie myśli. Skoro mnie tak oceniasz to powiedz mi to osobiście i nie mieszaj na forum. ADWOKACIE
  4. [quote name='DT Iwa']Trzeba było wstrzymać tą adopcję jeśli miałaś takie podejrzenia, Ja pisałam że spróbuję coś w tym kierunku zrobić nie było mnie przy tym. Jesli chodzi o robienie jakichkolwiek burdów na dogo na watkach to kajk@ jedz, dlaczego napisałaś że olałam watek jak inne ?????? Na jakiej podstawie to napisałaś????? bo ja tu czegoś nie rozumię jestem zależna od czasu Krokiecika na silę go tam nie zaciągnę jeśli chłopak po pracy w schronisku ma inną pracę! Ja wątki dziś dopiero znalazłam i odpisuję ja również nie zawsze mam czas mimo tego że nie pracuję tacy ludzie też coś w życiu robią. Widzę że ktoś próbuje na siłę wyeliminować co poniektórych wolontariuszy, takimi zarzutami, a jeśli chodzi o olanie wątków to jeśli jesteś tak bardzo zainteresowana to również zadam pytanie dlaczego nie widuję cie na watku u Inez????? to jest jakiś gorszy pies? tu po prostu robi się wielkie gówno.[/QUOTE] GDZIE JA NAPISAŁAM ŻE OLAŁAŚ WĄTEK ?!?! CZYTAJ ZE ZROZUMIENIEM ! a Z RESZTĄ TEKSTU TO POPŁYNĘŁAŚ ŻE SIĘ ŻYGAĆ CHCE - ŻENADA !! a tak na spokojnie to zwykłe nioeporozumienie. Przeczytaj jeszcze raz i przeproś bo nigdy nawet źle nie pomyślałam o Tobie, a Ty mi takie bzdury tu wypisujesz. Zadzwoń to porozmawiamy jak ludzie. "Wstrymać adopcję" ?!?!? a kim ja tam jestem zebym miała takie prawo ? ciekawe czy Tobie by sie udało a mnie osądzasz :/ 2 pracowników przy tym było, a ja się uczę. Przeczytaj ostatnie strony na spokojnie i bez tych nerwów, bo widzę ze już nie panujesz nad sobą.
  5. [quote name='monika55']Działaj, działaj bo to potrzebne. Dziękuję.[/QUOTE] tak trzeba działać Do kartotek mamy pewną bazę wiedzy tu : [url]http://schronisko-w-jastrzebiu.pl.tl/Strona-g%26%23322%3B%F3wna.htm[/url] I coś na FB :)
  6. [URL=http://www.empikfoto.pl/index.php?m=foto_hot&foto_id=49607668&filename=20120506025.jpg][IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/443103/1427833/previews/49607668_20120506025.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.empikfoto.pl/index.php?m=foto_hot&foto_id=49607661&filename=20120506020.jpg][IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/443103/1427833/previews/49607661_20120506020.jpg[/IMG][/URL]
  7. Wczoraj pojechały 4 psy dziś 3 i w tym fredzio :D
  8. Fredziu pojechał do DS :) za Pszczynę] Denerwował się biedaczek w podróży ale nie zdarzył się żaden"wypadek" Na miejcu okazało się że to domek z tarasem i małym ogródkiem. Fredziu przywitał się ze wszystkimi, odwiedził kuchnię i załapał się na smakołyki. Potem poszedł na trawkę, zaznaczył teren wykopał sobie mini dołek i położył się w cieniu. Nawet nie przyszedł się z nami pożegnać, ale widać nie lubi pożegnań. Wygląda na to że mu się spodobało. Pani - bardzo miła starsza osoba. Będzie szczęśliwy nasz dziadzio :) Zdjęcia robiła Ula wieczorem powinna wstawi lub przesłać mi, to ja wstawię.
  9. [quote name='Asiaczek']...a wystarczyłoby jedno zdanie na DGM: odczepcie sie od Polara... I wsio byłoby jasne. Pzdr.[/QUOTE] Co by było jasne :???: Ty byś tak zrobiła ? Uspokoiło by to Ciebie ? :crazyeye:
  10. [quote name='zerduszko']Ja jako naczelny czarnowidz ;) mam dwie uwagi. Jak ona na smyczy właśnie? I jak na spacerach? To zależy oczywiście jaka tam okolica. Wiecie jak to jest, jak ona nie lubi dotyku i jeszcze okolica ruchliwa=czego ona się boi, to ona za chiny nie zechce chodzi na spacery. To tak w skrócie.[/QUOTE] Słuszna uwaga. Okolica bardzo spokojna , jest dużo zieleni wąskie jednokierunkowe drogi, obok piękny park. To jest dzielnica zdrój w Jastrzębiu zdroju. Najstarsza, najspokojniejsza, najładniejsza oraz najbardziej zadbana. I jeszcze bardzo istotna rzecz o której nie pisałam, a mówiłam przez telefon zdaje się LILUtosi - Syn od Pani studiuje zaocznie, w tygodniu może poświęcić suni dużo czasu i pracy nad nią. Zawsze jest ktoś w domu, problem wakacji też jest rozwiązany, Państwo zajmują się sunią córki jak ona wyjeżdża i odwrotnie ma być. SZELKI !! Świetny pomysł :D
  11. [quote name='LILUtosi']...Może wraz z katalogiem zdjęć Griny podam państwu ten wątek?[/QUOTE] To bardzo dobry pomysł, powinni przeczytać o problemach Griny - wtedy nic nie umknie.
  12. No to pięknie :) Bardzo się cieszę, mam nadzieję ze pan się pochwali zdjęciami Benka w nowym domu. A właśnie pszeł do kojca czy do domu ?
  13. Ja się nie wypowiadam na ten temat, powiem tylko ze mnie zapewniano ze u Polara wszysko ok, ale na oczy go nie widzaiłam. Ewidentnie watek olany, ale nie mam siły już się dopytywać bo i ja jestem olewana ciepłym moczem. :-?
  14. ło matko trza było zdjęcia robić !! A gościu to jakiś świr czy co? ;)
  15. Benek pojechał ?!?!?!?! :crazyeye: i jak go z kojca wyciągneli, jak zapieli na smycz i jak do auta spakowali ? Bo jakoś tego nie widzę :crazyeye:
  16. Wizyta przeprowadzona. Słabo znam Grinę, ale z strzępków wiadomości jakie mam myślę że można posłać sunię do tego domu. Ze strony Pani i jej syna jest chęć pracy nad nią. Nigdy nie mieli psa, jednak córka wzięła z naszego schroniska suńkę 2 lata temu i zdają sobie sprawę że może nie być łatwo i że należy najpierw zdobyć zaufanie Griny. Obawy jakie państwo mieli-i zdaje się słuszne- to pierwsze spacery. Jednak wiedza że muszą próbować i uzbroić się w cierpliwość. Są świadomi opieki weterynaryjnej, podatków, a nawet sprzątania po swoim psie. Myślą też o chipowaniu. Ludzie bardzo ciepli i odpowiedzialni. Bardzo kochają zwierzęta. Los Griny szczególnie ich poruszył. Są bardzo angażowani w tą sprawę i oni są zdecydowani. Już zostałam zaproszona na wizytę po adopcyjną :) jeśli do niej dojdzie. Teraz Wasz ruch, myślę że trzeba ich jeszcze uświadomić o tym że Grina jest bardzo nieufna i nie lubi dotyku. (dziś się o tym dowiedziałam) Czekam na dalszy rozwój akcji. Jeśli macie jakieś dodatkowe pytania, to jestem otwarta.
  17. ja jeszcze się zastanawiałam nad tym cy taka "karta" psa nie mogła by wisieć na kojcu format A6(połowa kartki zeszytu) max A5(zeszyt) i koniecznie zalaminowane ! laminowanie też biorę na siebie ;) Takie opisy bardzo by odciążyły pracowników Zacąć by trzeba było od tych psiaków które kiblują najdłużej - najlepiej je znamy, i właśnie od tych o których piszecie tzw. ulubieńcach. Szafra a te tabliczki do odwracania to dobry pomysł tylko mi się wydaje że każda z nas mogła by mieć takie zawieszki jak do kluczy są z imieniem swoim i to zawieszać, ale by też przy wyjeździe ze schroniska zabrać co swoje, żeby znów nie dodawać obowiązku pracownikom z zbieraniem czy odwracaniem tabliczek. No chyba że zrobimy uniwersale"wyprowadzony" i pracownicy na koniec dnia będą musieli pozbierać.
  18. Jutro popołudniu wizyta przedadopcyjna w sprawie Griny :) Już wiem że tej Pani córka wzieła sunię z naszego schroniska. Wiem też że mieszka w bloku, ale jest gotowa na pracę z Griną. Reszta jutro wieczorem.
  19. [quote name='alina71']Psiara a ta strona byłaby płatna w utrzymaniu? Bo jeśli nie to jak masz czas chęci to prosze rób. Ja zaczęłam tez swoją ale dwie chyba nie są potrzebne. Też myśle, że troszkę mamy zamieszanie, spotkanie dobra sprawa tak najłatwiej sie dogadać. Ale można też wrzucać tutaj propozycje bo wiadomo ludzie zapracowani, różnie stoją z czasem. Kaja@ ja kiedyś próbowałam zrobić takie kartoteki ale w końcu brakło mi czasu i nie miałam już sumienia męczyć Iwony o opisy. Ale pomysł jest świetny. Powoli powoli można by robić coś takiego.[/QUOTE] Co do strony to faktycznie zamieszanie, a stoimy w miejscu.Mnie się udało nawiązać łączność z dziewczyną co zrobiła tą którą wklejałyśmy ostatnio. Ale jak to mailowo wymiana wiadomości idzie opornie. Wiem ze to jedna z nas - w sensie wolontariuszek, ale nie wiem czy zechce się ujawnić. Myślę ze zagląda tu na dogo, tylko nie rozumiem dlaczego milczy. Jedno jest pewne, musimy działa a nie tpta w miejscu, małymi kroczkami ale do przodu. Powiem szczerze że ładnie na tamtej stronie jest wszystko uporządkowane. Ktoś włożył w to swoją pracę. Tylko niech sie do cholery odezwie bo nie wiemy co mamy robić :eviltong: Alina Masz jakieś materiały ? ilu psiaków ? jeśli tak to trzymaj ! podzielisz się z twórcami strony ;) A potem do tworzenia kartotek będziemy mogły czerpac ze strony - jeśli bóg da :roll:
  20. [quote name='alina71']Regulamin dobra rzecz. Zwłaszcza, że coraz więcej osób się zgłasza. Wczoraj też jedna pani pytała o możliwość wychodzenia z psami. Także chętnych zaczyna być sporo. A pracownicy mają mnóstwo własnej roboty. Może gdzieś poszukam takiego regulaminu. A który to Flips? Bo nie kojarze z imienia? Psów jest tyle, że nie jestem w stanie ich zapamiętać choćbym nie wiem ile razy obeszła schronisko.[/QUOTE] Może byc i regulamin - koniecznie do umieszczenia na stronie i FB oraz wydrukowany do wręczenia, a na nim wskazówki. Musi zawierac też informacje o bespieczeństwie samych wolontariuszy. Druk wezmę na siebie. Na listopad zaplanowałam sobie by utworzyc coś w rodzaju kartoteki każdego psa w schronisku (szczególnie tych co długo siedzą) i ulotki dla chcących zadoptowac psa z schroniska. Długa droga jeszcze, ale przyda mi się pomoc na pewno, więc jeśli któraś chętna to zapraszam do współpracy.
  21. U mnie na wątku też cisza :niewiem: Trudno, pojadę sama :roll: Można umawiac na wizytę jutro od 13:30 - 17max W przyszłym tygodniu będę miała ciężko, dopiero 9 i 10 maja od 13-16 A za dwa tygodnie będę wolna od 16
  22. [quote name='LILUtosi']super. A zerduszko nie mogłabyś pojechać z Kajk@? Na pierwszej wizycie to zawsze raźniej razem. Kajk@ tak naprawdę to dużo ocenia się po intuicji. Po za tym ocenia się czy miejsce jest dla zwierzęcia bezpieczne. Jeśli to dom to czy ogrodzenie jest szczelne, czy przy ogrodzeniu nie składowane jest np drewno na opał po kórym mozna by się wspiąć. Czy np nie ma na posesji śmietnika, szkło którym pies się może pokaleczyć. Jaki właściciele mają stosunek do wychodzenia psa samopas bez smyczy (dużo ludzi wypuszcza psa żeby sam się poszedł załatwić). Jeśli suka jedzie nie wyserylizowana np szczeniaki czy ją wysterylizują? Czy bedą psa leczyć jak zachoruje. Wiele można się dowiedzieć pytając o poprzednie psy - jak umarły, jak były prowadzone. Po za tym u osob starszych dobrze jest dowiedzić się czy jest ktoś kto zaopiekuje się psem jak pójdą np do szpitala, senatorium.[/QUOTE] Ok to się podejmę, poczekam jeszcze jutro, może któraś z J-Z się odezwie, a jak nie to pojadę sama - gdzie diabeł nie może to babę pośle :diabloti:
  23. Ula coś nie poszło w Twoim poście :( Nie mogłam odebrać, a teraz u mnie wszyscy śpią i nie mogę za bardzo rozmawiać. Szafra - nie ma za co :) taki kochany jest Fredzo, żal mi go strasznie :( mało spacerowaliśmy, ale wygrzał się trochę na słonku. Córa mi za bardzo wczoraj nie pozwalała. Jeszcze jest za mała. Ja postaram się wpaść w sobotę po 13 - ale zobaczymy. Kurcze zawsze mi żal tych psiaków których nie zdążyliśmy wyprowadzić :( Dziewczyny mam prośbę !! Jest kilka osób chętnych do wolontariatu - nie tacy wariaci jak my ale chcą pomóc. Chodzi o to by pomóc nowym wolontariuszom poczuć się swobodnie w schronisku. Pozna ich, porozmawia, oprowadzi i wytłumaczy jak ważne jest to "zwyczajne" wyprowadzanie psów. Jak ważne jest dla tych które mieszkały w domu-by nie zapomniały o utrzymywaniu czystości i dla tych które mało miały wspólnego z dobrym domem i chodzeniem na smyczy. Ja jak widzę kogoś nowego to staram się by te osoby poczuły się swobodnie, by nie poczuły się intruzami wobec"starych" wolontariuszy. Myślę że to jest ważne. Podobnie jest z ludźmi którzy przychodzą obejrzeć psy. Można przecież zagada i powiedzie co się myśli o wyborze danego psa. A jeśli to jest zły wybór to zaproponować innego. Przekonałam się że to łatwe - wczoraj byli państwo w sprawie suni-huski - na szczęście muszą poczeka około miesiąca. Zachęciłam ich by poczytali o tej rasie, opowiedziałam co wiedziałam - ostatnio kolega mnie uświadomił, ma parę huskich. I już po kilku moich zdaniach państwo byli skłonni się na spokojnie nad tym zastanowić. I przy okazji zainteresowali się którymś z 3 nie pamiętam który to był. Ale chyba jakiś w typie onka. Zachęciłam też Państwa do tego by odwiedzili schronisko kilka razy i nie spieszyli się z wyborem psa, a na pewno dokonają słusznego wyboru. Na co usłyszałam wielkie dziękuję z uśmiechem i wyrazem wdzięczności. Państwo zrozumieli że nie muszą ie psa już. Nie wiem czy już tak nie jest, że zagadujecie zwiedzających, wiem że Shanti to robi - Jest pracownikiem schroniska- ale myślę że jeśli jej nie ma to oprócz wiedzy podstawowej o psiaku jak wiek, płeć, i wiadomości o sterylizacji warto uświadomić ludzi o charakterze danego psiaka i pomóc w wyborze. Ja się za bardzo nie wychylałam do tej pory,ale teraz wiem ze i ja mogę mieć wpływ na to by ludzie dokonywali słusznych wyborów odnośnie adopcji psa. Chcę pomóc w wizycie przed adopcyjnej o którą prosiła LILUtosi zdecyduje się któraś również ? nie mam doświadczenia :/
  24. [quote name='zerduszko']Wiecie.... do tej pory to ja miałam sporo zapytań o wizyty w J.Z., bo nikt nie chciał. Także nie jestem zorientowana czy coś się ruszyło. Ale jakby co czuwam...... chociaż czasu i kasy brak na tak odległe wizyty.[/QUOTE] Witam :) Ja jestem z J-Z :) Jeśli nikt bardziej doświadczony się nie zgłosi z J-Z to ja chętnie sprawdzę domek. Tylko to by miała być moja pierwsza taka wizyta więc potrzebne mi będą wskazówki. Myślę jednak że ktoś pomoże ;) a wtedy chętnie się przybiorę(lub zawiozę nie mobilnych) by się przyjżeć jak taka wizyta przebiega. I na przyszłość oferować samodzielnie swą pomoc.
×
×
  • Create New...