Jump to content
Dogomania

roszponka

Members
  • Posts

    205
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by roszponka

  1. nic tam.. zawalczymy o niego... w nocy sika w domu.. nieststy zaczely mi sie wypaczac panele na podlodze w miejscu, gdzie sika, wiec teraz na kazda noc bede rozkladac 2 duze podklady.. szczegolnie, ze po sterydach zacznie wiecej sikac..
  2. kupiłam u wet całą torbę medykamentów zdjęcia wyślę Anetce a puszki dopiero zamówili.. jutro odbiorę 5 a.. wstawiam go na sterydy i tramal wóz, albo przewóz
  3. ja w zasadzie modlę się tylko o to, żebym zdążyła go uśpić przed pęknięciem którejś z cyst, a po wykorzystaniu maksymalnej ilości życia w cieple i miłości.. :,(
  4. pokupuje mu dziś na jakieś 2 - 3 dni kroplówek, puszek, przeciwbólowych.. -------- co do bólu, to wydaje mi się, że jak go znoszę, to czuje dyskomfort, bo potem przez jakiś czas ma mocno napięty brzuszek.. w innych sytuacjach reakcji bólowych nie zaobserwowałam
  5. no.. skacze, bawi się, biega.. zupełnie inny pies.. jak byłam wczoraj u niego, to mnie poznał nawet, ale już najpierw do swojej pani podchodził, a dopiero potem do mnie :) ładnie :)
  6. [quote name='MARCHEWA'] Aniu,mogę sobie tylko wyobrazić jak Ci ciężko,ale jesteśmy z Tobą i będziemy Cię wspierać.[/QUOTE] doceniam, ale aktualnie jest we mnie tyle złych emocji do jego poprzednich właścicieli, że agresor mi się włączył.. w związku z czym pozwólcie, że nie będę wchodzić na forum.. informację będę przekazywać telefonicznie..
  7. [quote name='anetek100'],ale prawdopodobnie tak, to jest w całym brzuchu, mnóstwo bąbelków z krwią:([/QUOTE] a konkretniej cyst wypełnionych krwią :( i to w każdej wolnej przestrzeni jamy brzusznej są zrosty z jelitami
  8. [quote name='Cantadorra'] czy tu jest cień szansy?[/QUOTE] ale na co..? że pożyje długo? żadnych że ktos się nim zajmie? póki nie widze oznak bólu i cierpienia, jeśli tylko wyrazicie zgodę - bo w końcu to w większości Wasze pieniądze jak najbardziej
  9. tak bez uczuc i " na sucho"... tak... zdiagnozowany nowotwór..\pies również pokasłuje, więc prawdopodobnie ma przerzuty do płuc - ale to moje przeczucie.. gdybym była pracownikiem "tozu" powiedzialabym : uśpić 1) ma od 1 dnia do MAX 3 miesięcy życia, ale raczej zamknie sie to w miesiącu 2) kasa idąca na dożywianie go, idzie defacto na dożywianie nowotworu 3) blokuje miejsce innej bidzie, która znajdzie DS 4) no szanse, że ktos przygarnie takiego psa =0 , tym bardziej, że wet nie podejmie sie operacji, a osoba, która by go wziela , musialaby podawac mu regularnie leki i podłączać kroplówki.. 5) nie wiemy, czy nie sprawia mu to bólu, ale wet porównuje to, do olbrzymiej piłki w jamie brzusznej, powodującej ucisk na wszystkie narządy.. a ja, jako opiekunka Antosia: 1) pies zdecydowanie przejawia od wczoraj wolę życia 2) medra na mój i innych psów widok ogonem 3) próbuje już nie tylko wchodzić, ale i sam dziś zszedł 2 schodki.. 4) stawia uszy, próbował wejść na łóżko dziś, przy sikaniu raz podniósł łapkę 5) kuźwa brak mi słów
  10. Anetek.. odmawiasz, odmawiasz.. a potem sumienie gryzie.. zejdzie, czy nie zejdzie.. a jak zejdzie, to " a.. może jednak mogłam spróbować'... :/ dobra.. co będzie to będzie.. po prostu strasznie mi smutno
  11. Wapiszon.. kurde.. SUPER!!!!!! :) :) :) Mam nadzieję, że Anetek lub magenka się odezwą niebawem do CIebie, bo to One zarządzają kasą.. Wielkie ukłony w Twoją stronę... :* ---------------------------- a teraz mały OPR do KOGOŚ :/ ktoś podał moje namiary dla kogoś, kto szuka DT dla tego pieska [url]http://drlucy.pl/index.php?topic=1355.0[/url] i co ja mam robić, jak czytam, że "(..) Jeśli w ciągu najbliższych dni go gdzieś nie zabierzemy, to on umrze w schronisku.." kurde, Ludzie kochani.. ja ( wbrew pozorom????? ) mam uczucia :,( ja napisałam, że jeśli by się zaprzyjaźnił, z " moim" Antkiem, to ok ale kurde, nie róbcie mi tak więcej, jak wiecie, że mam już jakiegoś Tymczasa :,( no przecież to ktoś z Was musiał napisać, że biorę Tymczasy.. po prostu serce mi pęka ja bym naprawdę wyciągnęła je wszystkie ze schronu, no ale błagam.. mam pracę, studiuję, swoje tam choroby ( m.in boreliozę - postać przewlekłą) miotam się między Łodzią a Olsztynem... proszę, nie róbcie tak więcej :,( :,( :,( naprawdę brak mi słów :,(
  12. [quote name='Cantadorra']Tymczasem zapraszam na bazarek m.in. ze spodniami narciarskimi: [url]http://www.dogomania.pl/threads/222869-Ciuszkowy-Bazarek-Cioci-Cantadory-%29-18.02.-godz.-22.00[/url][/QUOTE] hmm.. jak będzicie miały coś w rozmiarze XXXXXL to dajcie linka ;) kupię na 100% :(
  13. hmm.. u nas bez zmian.. puszki sie już skończyły, a po prostu je pochłaniał.. saszetki je niechętnie.. dopiero jak mu kupiłam ( tzn sobie, ale w sumie, on zjadł więcej ) wędzoną ćwiartkę z kurczaka, to tak pachniało, że nie wytrzymał i się przekonał.. tylko że saszetki są trochę bez sensu.. bo na dobe to wychodzi, że sporo ich powinien zjeść.. a puszki " tylko " 2 .. oczywiście mieszam mu ze " zwykłym" jedzeniem..
  14. [quote name='agusiazet']Że też ludzie mają sumienie, żeby w takie mrozy pozbyć się pieska. W jakim on jest wieku mniej więcej?[/QUOTE] myślę że tak 6 - 7 lat..
  15. byłam dziś u wet, spytać raz jeszcze o cenę kastracji Muflonka.. no przy dużych zniżkach powiedzieli, że może da się za 350 zł
  16. no byłam ( bez psa) u wet.. wzięłam 4 saszetki i 3 puszki.. puszki były po 11 zł a saszetki po 9, więc w sumie różnica niewielka, a po prostu jest zachwycony pasztetem.. oczywiście dałam mu kilka łyżek na początku.. Wet mówi, że trzeba by mu, poza morfologią, zrobić usg jamy brzusznej, żeby sprawdzić, czy z trzustką wszystko ok.. nie wiem.. czy to też mogę wziąść na TOZ, czy już nie?
  17. o.. super.. tym bardziej, że psina zaczeła pokasływać :/ a wieicie co zrobił? podszedł do mnie ( ledwo) położył główkę obok mojej, na podusi ( to było w nocy) i tak mrużył oczka.. zaczełam go myziać.. a potam, jak przestałam, to pyszczkiem podrzucił mi rękę na swój pysio.. :,( no normalnie mnie to rozwaliło.. :,( wchodzenie po schodach coraz lepiej nam idzie.. bo już się nie pokłada, tylko stoi.. i najpierw mu przednie, a potem tylne łapy po schodach wnoszę.. ze schodzeniem znacznie gorzej, bo wciąż trzeba go znosić :/ a nie śmiem prosić sąsiadów o pomoc, bo jakby ich obsikał, tak jak mnie wczoraj, to zapewne by była lipa.. ------------------ ale krwi to teraz nie ma sensu, bo on jest po "śniadaniu"( czyt po kilku kawałkach mięska z tego garnka co mi dałaś) i po " drugim śniadanku" ( czyt. j.w.) :/
  18. Anulko, to ja tam do nich napiszę dziś.. ( a tak już jako jakąś ciekawostkę, żart, ograniczenie jakieś? chciałam powiedzieć Wam, co mnie się przytrafiło ostatnio.. poszłam do psychologa, bo chciałam o czymś pogadać.. w pewnym momencie temat zszedł na zwierzęta.. no i na kastrację.. słuchajcie.. jak ten psycholog się przyczepił.. że ja tak chcę kastrować i wyłapuję wszystkie kocury we wsi.. :/ a w opinii potem, to mi napisał, że mam zaburzenia na tle popędowym, czy jakoś tak :/ porażka)
  19. ej no.. nie to, że nie chciałam, tylko nie chciałam robić kłopotu.. :P no piesio marnie wygląda, marnie, ale ma momenty, że ma mu się na lepsze.. zazwyczaj zaraz po kroplówkach :/ no jest strasznie zrezygnowany.. chociaż w pewnym momencie chciał sobie wyrwać wenflon.. spuszczę mu powolutku resztkę z butelki i wyjmę.. najwyżej jutro jeszcze raz w drugą łapkę się wkłujemy.. bo może tam mu jakiś stan zapalny się robi.. czy insza cholerka.. Anetko, a może mogłybyśmy jutro razem ( Twoim autem) podjechać z Tośkiem do weta? ja mam zastępczy i mam zakaz palenia, przewozu zwierząt, wyjazdu za granicę , a już i tak mi zwymiotował w tym aucie, jak wracałam z Pasymia.. mimo wszystko bym chciała , żeby go zobaczył raz jeszcze wet.. martwi mnie ten objaw.. albo neurologiczny, albo ( i oby, z dwojga złego) brak sił na przesuwanie tylnymi łapami :/ siedziałam tak z nim, głaskałam i aż się poryczałam.. ludzie sumienia nie mają :,( to straszne :,( ------------------------ Roszpunko ( he he ) , a powiedz, to ja tam mam się zarejestrować, czy ktoś z Was, działających " formalnie"?
  20. Nazywa się Antek ( Antoś, Tosiek ).. jakoś od razu zareagował na to imię.. ------------ znajoma zrobiła cosik takiego [url]http://www.facebook.com/events/242218269193864/[/url]
  21. piesio zjadł , teraz śpi.. no myślę o tych saszetkach.. no na pewno by mu nie zaszkodziły.. ale jednak drogie są, a pies zaczął jeść i wygląda o niebo lepiej.. ma ciut żywsze spojrzenie ..
  22. [quote name='MARCHEWA'].Pilnie potrzebny jest tymczas dla niego.[/QUOTE] tia.... polecam się jako DT na pilne tymczasy... serce mi pęka za każdym razem ale co tam... co mnie nie zabije, to wzmocni :,( dobra.. taki tam nieśmieszny żarcik.. oby chłopakowi się polepszyło... -------------------------- chłopok waży 20 kg dobrze, że mieszkam na parterze, bo trzeba go znosić i ( o zgrozo ) wnosić...
  23. Piesiul marny :/ " leci " z rąk :/ 250 ml mu dzis zapuściłam elektrolitów i AA z witaminami.. ale marnie wygląda :/ co do jedzenia, je tylko z ręki i maleńkie kęsy.. pije baaaaaardzo dużo , mimo kroplówki, niestety zaraz wymiotuje.. :( w zw z czym daję mu mało pić, a często.. uszy ma w [B][U]FATALNYM [/U][/B] STANIE , skóra też kwalifikuje się do strzyżenia futra i kąpieli.. stawiki mu strzelają.. ledwo słania się na łapach.. :( generalnie leży i ma wszystko głęboko w d.... wenflonu nawet nie wygryza, a przecież na pewno mu przeszkadza.. super piesio.. oby udało się go jakoś wyprowadzić na prostą.. chociaż muszę powiedzieć, że piesio raz już merdnął do mnie ogonkiem :) myślę nad jakimś imieniem dla niego.. bo jeśli przeżyje noc, to raczej pociągnie ile tam mu pisane..
  24. Anetek.. kurcze.. no ja z Nimi wcześniej rozmawiałam, zanim jeszcze było wiadomo, czy go pokochają, i mówiłam, że zanim pies zostanie wyadoptowany, doprowadzam go do typowego dla psa wyglądu i kastruję.. a może schronisko w szczytnie ma jakieś zniżki u Adamiaka na kastrację psów z tegoż schroniska?
  25. no i jest problem :( myślałam, że kastracja będzie tańsza, ale tak wstępnie wychodzi 350-400 zł :/ umówiłam Muflonka na wtorek na 14.
×
×
  • Create New...