[quote name='kingula']dzięki takim cwaniakom jak ty chociażby w tej chwili mamy 2 samoyedy w schroniskach i kilkanaście już wyadoptowanych
wiem wolisz abym był takim cwaniakiem czytaj niżj z góry dzięki
[FONT=Arial][SIZE=3][FONT=Times New Roman]Znana działaczka Związku Kynologicznego w Łodzi w dramatycznych warunkach hoduje 30 psów. To prawdziwa fabryka czworonogów. W małym mieszkanku w bloku gnieżdżą się suki, samce, szczeniaki, yorki, pudle czy chihuahua. Trzymane są w klatkach - czytamy w "Gazecie Wyborczej".
[/FONT][/FONT]
[FONT=Arial][SIZE=3][FONT=Times New Roman][/FONT][/FONT]
[FONT=Arial][SIZE=3][FONT=Times New Roman]- Wiemy, że psy nie były wyprowadzane z mieszkania na spacery, że siedziały cały czas w klatkach. Tam się rozmnażały, tam wychowywały - opowiada łódzki policjant, który bada sprawę hodowli Katarzyny R.
Katarzyna R. jest znaną działaczką Związku Kynologicznego. W ofercie ma wiele różnych ras. Ogłasza się w internecie, "Gratce", miesięczniku "Pies" - czytamy w "Gazecie Wyborczej". Jednak pomieszczeń, w których hodowane są zwierzęta klienci nie zobaczą - psy dostają do ręki[/FONT][/FONT]
[FONT=Arial][SIZE=3][FONT=Times New Roman][/FONT][/FONT]
[FONT=Arial][SIZE=3][FONT=Times New Roman][/FONT][/FONT]
[FONT=Arial][SIZE=3][FONT=Times New Roman]Fabryka psów
Zwierzęta trzymane są w fatalnych warunkach. W klatkach metr na metr, w mieszkaniu w bloku. Ponadto nie są wyprowadzane na dwór, sikają pod siebie.
O hodowli Katarzyny R. opowiadają jej sąsiedzi. - Kilka psów w klatce metr na metr - tego żadne zwierzę nie wytrzyma - opowiada jeden z nich. - Wiem, że yorki zagryzły tam raz pudla (...), między sobą też się zagryzały. I to suki ciężarne - dodaje.
Wolnoć Tomku w swoim domku
Sprawą hodowli Katarzyny R. zajmuje się już prokuratura, sanepid, weterynarz, kynolodzy i policja. Jednak do tej pory "domowej" hodowli nie zamknięto. Problemem są przepisy - w polskie prawo praktycznie nie reguluje tego typu hodowli. - U nas każdy może hodować psy. Wystarczy zgłosić się do Związku Kynologicznego i już - wyjaśnia członek Związku.
[/FONT][FONT=Times New Roman]Prokuratura[/FONT][FONT=Times New Roman] nie skonfiskowała psów, gdyż - jak tłumaczy - " weterynarz uznał, że zwierzęta są zdrowe". Urzędnicy zapewniają jednak, że "nie składają broni".
A interes kwitnie
Tymczasem dziennikarka "Gazety Wyborczej" kontaktuje się z panią Katarzyną. Okazuje się, że ta nadal handluje psami. - Yorka, psa, szczeniaka? Nie ma problemu, proszę zajrzeć - zaprasza.[/FONT]
[/FONT]