Jump to content
Dogomania

magpru

Members
  • Posts

    9
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by magpru

  1. Po wyniki sama zgłoszę się do Kortowa już w poniedziałek- Pani Doktor ze schroniska przekazała mi wszystkie dane:) A z Waszych "psich usług" skorzystam nieraz... jak zrobimy ogrodzenie wokół domku, to wtedy będę chciała jeszcze jednego pieska - na razie nie chcę ryzykować, że zaginie nie znając terenu w fazie adaptacji do nowego domu. Figa ten teren dobrze poznała przez cały rok, stąd jej zniknięcie wszyscy uznaliśmy za jej ... koniec życia. Przez 12 lat nigdy nie zaginęła, chociaż prawie nigdy nie chodziła na smyczy... zawsze nas pilnowała bardziej niż my jej:) Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam:)
  2. Jestem ogromnie wdzięczna za Marko-Martę (Figę) - dla mnie ona jest jak zmartwychwstała. Już ją kiedyś opłakałam, symbolicznie pochowałam... a teraz chodzi za mną od pokoju po pokoju, albo wodzi wzrokiem, gdy leży:) nawet przy wieczornej kąpieli dzieci leżała w progu łazienki:) nie mogę się nią nacieszyć:) w jej oczach widzę taki spokój i błogość:) teraz śpi zmęczona oparta o nowe poduszeczki:) dziewczyny - kim jesteście? robicie naprawdę kawał dobrej roboty - dziękuję Bogu za Was:) Nigdy nie rezygnujcie:) przywróciłyście mi wiarę w ludzi:) Dziękuję Wam bardzo:)
  3. miałam ją 12 lat... w międzyczasie dwójka dzieci mi się urodziła, a ona była wobec nich cudownie cierpliwa i opiekuńcza:) przyjedziemy po nią wszyscy!!!
  4. jak długo jest w schronisku? kto ją znalazł? straz miejska?
  5. a wszyscy znajomi przekonywali nas, że ponieważ była już starsza, może poszła w pole umrzeć... że psy czasem tak robią... że wyczuwaja, stąd ta zaskakująca jej wycieczka do starego mieszkania, że to przedśmiertna taka ... ojejku, czego się nie nasłuchałam.... że może atak serca gdzieś ją dopadł, podejrzewałam, że ma słabe serce, bo tak ostatnio kasłała, jakby od serca.... a ja szukałam ją po tych polach na rowerze....
  6. dziś w mieście spotkałam właśnie sąsiadkę, która powiedziała o jej zdjęciu w necie.... nie mogę odżałować, czemu nie przyszło mi do głowy wcześniej by szukać jej tu... nie zasnę przez cała noc.. ale dobrze mi, ona przeżywała koszmar - ile???? kiedy trafiła do schroniska?
  7. To proszę bardzo o numer tego telefonu, bo już całkiem jestem skołowana i nie wiem jak szukać.... Marko-Marta tak naprawdę ma na imię Figa, a na drugie Plamka, reagowała na oba imiona, choć częściej mówiliśmy Figa. Serce mnie boli jak przeczytałam o tym jej schroniskowym koszmarze... Byłam przekonana że nie żyje... Ma ok. 12 lat (wygląda bardzo młodo), trochę już przygłuchła... około trzy miesiące temu przeprowadziliśmy się z Olsztyna z bloku do nowego domku w Ostrzeszewie, wcześniej Figa jeździła z nami tam przez cały poprzedni rok na budowę. Bardzo lubiła tu być, bo mogła się wybiegać. Po półtora miesiącu mieszkania w nowym domu, wybiegła rankiem na spacer i nie wróciła, to była chyba pierwsza sobota listopada... Kilka dni później były sąsiad z bloku powiedział, że w tę sobotę, gdy zaginęła, była pod drzwiami starego mieszkania, potem znowu zniknęła... Byłam w szoku, jak tam trafiła, bo to daleko, a po drugie, Figa była zawsze przewożona samochodem między mieszkaniem a domkiem, więc nie mogła znać drogi. Przekonanie, że zginęła, wzięlo się stąd, że dzieli tę drogę dużo ruchliwych ulic, a ona nie umiała przechodzić przez jezdnię ostrożnie... mysleliśmy, że może chciała wrócić, ale.. zginęła pod kołami...
  8. Marko-Marta!!! napisałam Bejotko priva w jej sprawie, odpisz mi proszę, co z nią?????
×
×
  • Create New...