Jump to content
Dogomania

Maciek777

Members
  • Posts

    23784
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    17

Everything posted by Maciek777

  1. Jest (nieco inna) Wendy:evil_lol: [IMG]http://i57.tinypic.com/2hdd6wy.jpg[/IMG] [IMG]http://i57.tinypic.com/2lco6di.jpg[/IMG]
  2. Jest nasz Azorek:) [IMG]http://i58.tinypic.com/14jnwh0.jpg[/IMG] [IMG]http://i60.tinypic.com/2zgdhyg.jpg[/IMG]
  3. Jednak nie ma najmniejszego problemu by go zawołać z posłania nawet bez użycia przysmaków:) Jest i nasz agresor:evil_lol: [IMG]http://i61.tinypic.com/15z5ook.jpg[/IMG] [IMG]http://i57.tinypic.com/2cyk4gh.jpg[/IMG]
  4. Sidnej otrzymał 6 kg Royala od pewnych darczyńców:p Ma dosypywane do hotelowej karmy pół na pół od 7 maja:) A tu najnowsze fotki: [IMG]http://i57.tinypic.com/oi9oh4.jpg[/IMG] [IMG]http://i59.tinypic.com/2d2exd5.jpg[/IMG] Wyszedł jak haszczak:D [IMG]http://i61.tinypic.com/mcuptj.jpg[/IMG]
  5. Najnowsze:) [IMG]http://i59.tinypic.com/2gul3ly.jpg[/IMG] [IMG]http://i58.tinypic.com/jqneqe.jpg[/IMG] [IMG]http://i62.tinypic.com/1gr3uh.jpg[/IMG]
  6. Jestem na zaproszenie lenkiiii2:) Domu dać jej nie mogę, wspomóc finansowo (przynajmniej na razie) też nie, ale będę zaglądał:p
  7. Podczytuję i cieszę się, że jest dobrze:)
  8. [quote name='Murka'] [url]http://images61.fotosik.pl/931/8db616ff54d44126.jpg[/url] [/QUOTE] Super fotki:) Zwłaszcza na tej jest taki szczęśliwy...i młody:p
  9. Brak słów na takich ludzi:shake: :mad:
  10. [quote name='Maruda666']I co wtedy zakładałeś ? ;)[/QUOTE] A to różnie;) "Na szczęście" do zasikania trafiały mu się raczej koszulki więc kiecki ubierać nie musiałem, ale to uczucie gdy już mając ją na sobie, uświadamiasz to sobie - bezcenne:D
  11. [quote name='halcia']Juz sie dodzwoniłam :)Z Franiem wszystko w porzadku,przytył,ale tez wyszła choroba serduszka,prawdopodobnie cos z dawnych lat sie teraz odzywa i Franio bierze leki odwadniajace.Jo Si z braku czasu nie pisała,ale obiecała powstawiac fotki jak znajdzie czas.Tak,ze przepraszam za posianie paniki,ale ja jestem raptus.Pare nieodebranych tel mnie zaniepokoiło+brak wpisów.[/QUOTE] Kamień z serca:) Niech jednak wraca do zdrowia:roll: Jaki tam raptus? Różne rzeczy się w życiu zdarzają:roll: Dobrze, że znowu jest kontakt:)
  12. Mój Julian miał w młodości zwyczaj załatwiania się (jedno i drugie) w kącie pokoju oraz dla urozmaicenia, na leżące ciuchy, ale przeszło mu:evil_lol:
  13. Do szyneczki to pewnie pierwsza:p Ale jak delikatnie bierze:crazyeye: Wcześniej (dla pewności) przytrzymywała pazurkami palce trzymające jedzenie:evil_lol:
  14. Co tu się wyprawia:D W porównaniu do Waszych to mam anioły, nie koty:multi:
  15. [quote name='halcia']hmmm,dzwoniłam w okolicy świąt,nikt nie odbierał,potem wyjechałam.Dzwoniłam dzis,też nie.Jest muzyczka,jest normalny sygnał ,ale nikt nie odbiera.[/QUOTE] :( Jeśli nikt nie oddzwoni to jest problem bo nie jest znany obecny adres:shake: Nie rozumiem co mogło się stać, że nagle kontakt się urwał...
  16. [quote name='Dachowiec']Dzisiaj Quetka była u weterynarza i miała zastrzyk na choroby zakaźne. Kupiłem jej karmę , żwirek i szczotkę. Chyba najbardziej była zadowolona szczotką bo bardzo lubi jak się ją czeszę :) Sorki że dzisiaj nie ma zdj. jutro wstawie Pa.[/QUOTE] Super, że jest zaszczepiona:thumbs: Skoro tak lubi czesanie to mam nadzieję, że ma tego pod dostatkiem:) Jak fajnie, że tak często są nowe zdjęcia:)
  17. U mnie weekend upłynął pod znakiem niskich temperatur, wiatru i deszczu:shake: Dzisiaj nawet w nocy był przymrozek. Ale Tobie się udało - nie dość, że nad morzem to jeszcze z dobrą pogodą:thumbs: Jaki rozumny Murzynek:) Czekamy na kolejne fotki:p
  18. [quote name='Alla Chrzanowska']Maćku! Przede wszystkim nie spychaj go z legowiska. Ja nawet swoich własnych psów nie spycham. Wydaj mu polecenie słowne, a jeśli go nie usłucha - przekup smaczkiem. Nie bawię się też ze swoimi psami na ich posłaniach - wybieram do tego jakieś miejsce neutralne. Nie dlatego, że ich się boję, ale dlatego, że nie chciałabym, żeby ktoś właził na moje posłanie, nawet żeby mnie ukochać, ale bez mego zaproszenia. Posłanie dla wielu psów to jest "azyl polityczny" - miejsce, które uważają za jedyne na świecie swoje własne, gdzie mają i mogą się czuć bezpieczne i nie niepokojone. Dziś jestem całkiem padnięta po 4 dniach intensywnej pracy, ale jeśli pozwolisz, zadzwonię do Ciebie jutro.[/QUOTE] Oczywiście będzie jak sobie życzysz:) Co do telefonu to proszę się nie krępować:p
  19. Przegryzła?:) A to spryciula:p Ale miała zabawę! Ona lubi sobie zjeść:) Widzę, że zrobiła sobie kryjówkę:p W imieniu wszystkich bardzo Ci dziękuję, że wchodzisz tu i piszesz co u Quetki nowego:) Bardzo jesteśmy ciekawi:)
  20. Jak już kiedyś pisałem, Azor prosząc o jedzenie uderza nas pyskiem np w nogę:) Ostatnio nie wiem jak to robi, ale nawet potrafi lekko się wybić na przednich łapach i uderzyć w brzuch:D Może bolesne to nie jest, ale na pewno odczuwalne...i skuteczne;)
  21. Nie wiem już czy o tym pisałem, ale Dora nie pogardzi kupą:shake: Czasem ją przyłapujemy na tym...
  22. [quote name='Alla Chrzanowska']Ojej, biedny Jaś - idzie na dietę:)[/QUOTE] Jest "mały" problem z Jasiem:shake: To, że jest dominujący wobec psów to już pisałem. To, że mruczy, ale nie jest to szkodliwe, też pisałem. Jednak ostatnio trochę się rozpędził i zrobił się charakterny. To zachowanie okazuje tylko wobec...mnie. Może to kwestia płci i traktuje mnie jako konkurencję. W każdym razie gdy leży na posłaniu to muszę uważać. Nie da się już go wtedy jakoś wytarmosić czy pogłaskać po całym ciele. Jest spięty. Na spokojnie daje się głaskać po głowie i w jej okolicy. Inaczej mruczy, a nawet warczy pokazując zęby. To nie jest już dla zabawy. Nie chcę go demonizować. Na razie tylko piszę jak zachowuje się na tę chwilę. Ogólnie jest przyjazny, zabawowy itd, ale gdy jest na legowisku to tak jakby go bronił. Nawet nie chciał zejść gdy chciałem je wytrzepać z piasku i na jakieś (delikatne) próby przesunięcia zaczął warczeć. Na razie odpuszczam i nie będę go prowokował. Później spróbuję jakoś polepszyć relacje. Pewnie jedzeniem:roll: A! I jedzenia nawet tak nie broni jak legowiska, gdy na nim jest... Nawet nie tyle broni legowiska (bo można usiąść koło niego) co własnej osoby. Staje się wtedy mało tykalny.
  23. Ludzie się jakby ostatnio "przejedli" tymi zwierzakami lub jest ich więcej niż zwykle. Moją tymczasowiczka (kotkę - szylkret / trikolor) była ogłaszana prawie miesiąc zanim w końcu zadzwonił sensowny telefon, a ogólnie to chyba zaledwie był trzeci. Wiem, że miesiąc to krótko i trzy telefony to mało, ale jak na nią to było bardzo długo patrząc na jej wyjątkową urodę i jak się nią wszyscy zachwycali:roll:
  24. Ostatni pakiet ogłoszeń przyniósł jakieś rezultaty?:roll:
  25. [quote name='Akrum']Od prawie dwóch lat szuka domu i nadal nic :([/QUOTE] Na prawdę tego nie rozumiem:shake: Jak to się dzieje, że nikt jej jeszcze nie dał szansy...
×
×
  • Create New...