-
Posts
4452 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by lula2010
-
Ares-Bohun potrzebuje wsparcia na hotel i leczenie i szuka DS.
lula2010 replied to toyota's topic in Już w nowym domu
[quote name='Donvitow']Trzymam kciuki za tą pokancerowaną mordkę.:)[/QUOTE] ja tez !!!!:loveu: -
HULTAJ jest piekny-pozdrawiamy :loveu:
-
filmiki suuper :loveu:
- 2737 replies
-
- buldog francuski
- buldożek
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
wieje straszliwie,momentami przepaduje...:mad:,ale przez ten wiatr pole,na ktore wychodzimy ,obeschlo :multi:;niestety "wyszly" na wierzch psie kooo....:diabloti:,wkurzaja mnie sasiedzi,mlodzi ludzie,ktorzy od niedawna maja stara yoreczke,bo wychodza z nia tylko miedzy nasze dwa pierwsze wejscia do klatek (sami stoja w jednej z nich) i sunia zalatwia sie centralnie pod drzwiami klatki lub nieopodal (oni oczywiscie kooo po psinie nie sprzataja,panie sprzatajace rowniez ):mad: sami mamy 3 sunie i wyprowadzamy je daleko poza zabudowania no i sprzatamy po nich....nie wiem jak to zalatwic ,zeby nikt nie poczul sie urazony....
-
ozesz,biedula mala,wymiziaj ja od nas :loveu:
-
moj 15-mies wnusio dzis byl pierwszy raz w ognisku przedszkolnym i..... mu sie podobalo...:multi:
-
...u nas leje i wieje:angryy:.....z suniami nie ma gdzie wyjsc na dworki.....:mad: :placz:,ja nie czuje sie lepiej.....pewnie trzeba bedzie do lekarza ?....weta?....:evil_lol:...kaszel mam okropny....:shake: poniewaz kota od dawna nie bylo-w poniedzialek maz sprzatnal koci domek....
-
nasze 3 sunie i my sie przylaczamy do zyczen dla Oskarka :loveu: : BIG:: Tort:: New-bday:: Drink1:........nie ma obrazkow tylko napisy......tez tak macie ?:placz:
-
trzymamy kciuki za zdrowko psich dzieciaczkow :loveu:
-
[Ciechocinek] Amstaff Ramzes przegrał z chorobą [*]
lula2010 replied to ageralion's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[*]..Ramzes.. [*] -
DORA - cudowna amstaffka wyrzucona na ulicę, znalazła dom
lula2010 replied to cavani's topic in Już w nowym domu
dobrze ,ze u Was ok,pozdrawiamy :lol: -
[quote name='Elza22']Nic nie rozumiesz a mi już nie chce się tłumaczyć myślisz że jak spadnie Ci dziecko z łóżka,wózka,wypadnie samochodu itd. i pojedziesz do lekarza który je zbada i pocieszy powie że to nie Twoja wina to naprawdę myślisz że on tak naprawdę myśli nie mówią tego bo nie mogą!!!!!!!!!!!!!! Więcej nie będę pisać bo tu i tak nic nie dociera!!!!! Jak Twoje dziecko zaliczyło powarzy upadek to tak jesteś złą matką i każdy lekarz o tym wie tylko nie może tego powiedzieć bo jak jeden to zrobił to miał sprawę w sądzie!!!!!!!!!!!!!!![/QUOTE] napisz to matce malej MADZI i pozdrow wujka,ktory wszystko wie!!!!i zniknij ,tak jak obiecalas !!!!
-
dzis czuje sie troszke lepiej ,bo i termometr pokazal 37 stopni....jeszcze zeby kaszel odpuscil....to normalnie NOWKA :evil_lol:
-
[quote name='agaga21']lena śpi a ja mam już chyba nerwicę. każdy jej krok jest w moich oczach zagrożeniem, każde zachwianie, upadek. bawiąc się, uderzyła się zabawką w nosek i ryk a ja dostałam palpitacji serca, ręce mi się ciągle trzęsą, nie mogę się uspokoić, co chwilę chce mi się ryczeć. ona tryska humorem i energią a ja jestem totalnie rozchwiana.[/QUOTE] nie masz nerwicy ...po prostu wszystko jest jeszcze zbyt swieze....dzieciaki sa nieprzewidywalne i zawsze cos moze sie zdarzyc...jesli LENKA spi-sprobuj tez troche odpoczac ,bo sie wykonczysz....pamietaj tez ,ze wszystkie nasze emocje-i te dobre i te zle-udzielaja sie naszym bliskim ,w tym dzieciom .....moc usciskow dla Ciebie i Rodzinki....bedzie dobrze....
-
przylazlam na watek i....jestem stara matka:lol: i mloda babcia....;),Donvitow,jak nikt, masz 100 % racje....pracujac ponad 20 lat jako czynny nauczyciel mialam do czynienia rowniez z dziecmi nadopiekunczych mam.....male biedy bojace sie wszystkiego i wszystkich,wysmiewane przez rowiesnikow.....dzieci sa nieprzewidywalne i to co przytrafilo sie malej Lence ,moze sie przytrafic kazdemu dziecku....moim dzieciakom tez roznosci sie zdarzaly ,bo i pomyslow mialy wiele...teraz tylko agaga musi wyjsc z traumy,w ktora wpadla i przestac sie bac tego co moze byc ale wcale nie musi.....moja synowa tez biega za wnukiem,stale boi sie ,ze cos sie mu stanie ,a ja nic nie komentujac,boje sie zeby nie wychowala synka na zyciowa "kaleke"....Szymek ma 15 mies i bardzo chce poznawac swiat....ostatnio mial scysje z ich kotka ,bo za mocno ja lulal i kicia go ugryzla.....jak przychodza do nas -uwielbia bawic sie z naszymi 3 suniami ,ale widzac ,ze synowej "cierpnie "skora -bardzo pilnuje zeby wszystko bylo ok ,bo jedna z sun to 13-letnia astunia...pozdrawiam wszystkie MAMY i wytrwalosci zycze w wychowywaniu malych ludzi...
-
kiedys ,jak moje dzieci byly male,bylismy u nas w Ogrodzie Fauny i Flory i male dziki chodzily luzem ,razem ze zwiedzajacymi,ale potem tak sie wycwanily,ze bolesnie szczypaly jak chcialy dostac cos do jedzenia....i.... wrocily do mam....
-
dobrze,ze psiak sie znalazl :multi: i ze dzik nie byl na tyle dziki zeby krzywde zrobic ;)