-
Posts
4452 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by lula2010
-
po wczorajszym ,pieknym i slonecznym dniu ani sladu.....:placz:leje deszcz na potege :shake:....z BEKUSIA (odpukac )na razie ok :multi:
-
zagladamy :lol:
-
u nas dzis piekna pogoda :multi:,tak wiosennie ,ze zyc az sie chce :multi:;sunie wrocily ze spacerku z wielkim oporem (szczegolnie astunia ):diabloti: wczoraj u weta dziewczyny stanely na wadze .....no i mamy bulwie modelki :loveu:
-
na razie jest wszystko ok :multi:(a my pukamy mocno w nie malowane ) .....no i obserwujemy...
-
dobre wiesci ,zdrowka dla Mordziastej :lol:
-
Krzyk cierpienia ... Tessa szczesliwa w swoim nowym domu !!!!
lula2010 replied to J_ulia's topic in Już w nowym domu
cudna fota :loveu:sunia nie do poznania :lol: -
[quote name='monia&nero']cieszę się bardzo że z Beką jest dobrze :bigcool::bigcool::bigcool::bigcool:może to było tylko jakieś chwilowe niedotlenienie. Mocno trzymam kciuki żeby to nie była padaczka[/QUOTE] dziekujemy za troske :lol:,tez trzymamy sie wersji optymistycznej ,ze to nie byly ataki padaczki tylko jakies zachlysniecie ,zadlawienie ,niedotlenienie....caly czas ja obserwuje ....
-
my juz po wecie....Lula -zastrzyk i gruczoly ,Beka gruczoly....i ....okaz zdrowia.....ale nadal obserwujemy .....pod katem padaczki niestety tez......
-
super wiadomosc :multi:
-
zagladne jutro po nowe wiesci
-
podczytuje watek ,kciuki za MORDZIASTA trzymam :kciuki:
-
BEKA dzis od rana bryka :loveu: ,podgryza mnie ,Lule, astunie,zachowuje sie jak szczeniulek :loveu:....a my...obserwujemy ,jestesmy w kontakcie z wetem.....
-
wiem i dziekuje ....kciuki beda mooocno potrzebne .....
-
wczoraj poznym wieczorem ,omal nie stracilismy BEKI.....:shake:....,polozylam sie na kanapie pod kocyk ,Bekunia jak zawsze obok....zaczelam przysypiac i obudzily mnie jej drgawki.....byla sztywna.....nie mogla zlapac oddechu,przebierala bezradnie lapkami ...panciu odwrocil ja i potrzasal ,ja oklepywalam.....wyplula flegme ?posiusiala sie biedna....kiedy juz wydawalo sie ,ze wszystko jest ok Bekunia zrobila sie wiotka ,zaczela lac sie przez rece.....zaczelismy ja masowac ,wszystko wrocilo do normy....byla troche poddenerwowana i chciala na dwor....noc minela spokojnie (dla niej ,ja czuwalam)....nikomu nie zycze takiego przezycia....niestety ,dzis zakrztusila sie kawaleczkiem kielbaski (tak myslimy) .....sytuacja powtorzyla sie ,ale nie bylo juz tak groznie....caly czas ja obserwujemy ...nasi weci dopiero jutro ....mam natlok mysli w glowie....tych niedobrych mysli....
-
zapomnialam napisac u nas LEJE :mad: :angryy: .....i jest malo fajnie....:mad:
-
w czwartek u Kubusia ...dzis u Kubusia.....:loveu:.....loguje sie u cory zeby byc na biezaco i.....wywala mnie z dogo co chwila......:mad:juz zaczyna mi brakowac powoli cierpliwosci.....:angryy: