-
Posts
992 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by yoshi22
-
Mika[*] i Inez, staruszki jamniczki... INEZ zbiera $$$ na badania i PDT
yoshi22 replied to Cudak's topic in Już w nowym domu
Tak bardzo mi przykro... Aż się poryczałam. Hałabajówko trzymaj się! Dziękuję Ci, że pokazałaś jej, że ludzie potrafią być dobrzy. Cudak Ty też się trzymaj, wiem, że były dla Ciebie bardzo ważne. Mam nadzieję, że Inez sobie jakoś poradzi.... Naprawdę bardzo przykro.... -
A u Thomaska bez zmian - nikt nie dzwonił, nikt nie pytał... To taki kochany psiak, szkoda że biedak coś w życiu szczęścia nie ma... Cieszył się bardzo, że w końcu słoneczko wyszło. Nadstawił nawet brzuchol na mizianko - zrobił to po raz pierwszy! Chyba się zaprzyjaźniamy coraz bardziej. Chociaż tyle mogę mu dać...
-
Drogie cioteczki mam kilka fotek Thomaska nowych, postaram się dodać na dniach. Póki co chciałam zaprosić Was na wydarzenie Diany, która również oczekuje domu w opolskim schronisku. Jest suczką po przejściach, malutka w typie sznaucera. Pomożecie w szukaniu domku ? [URL]https://www.facebook.com/#!/events/297610760372325/?fref=ts[/URL]
-
Kurcze ciężka sytuacja.... faktycznie ludzie myślą, że Perła zdrowa, bezpieczna to po co ją sponsorować. Mógłby się w końcu jakiś domek odezwać chętny na Perłę....
-
Tak, Thomas ma piłeczkę! Jak stałam pod jego boksem to też przeszczęśliwy podszedł z tą piłeczką. Zaczęłam do niego mówić, ojej Thomasku weźmiemy piłkę na spacer i takie sam, on słuchał i chyba stwiwerdził, że szkoda by było jakby się piłeczka zgubiła na spacerze, bo zaniósł ją z powrotem do legowiska. Zaznaczę, że zrobił to bardzo tajemniczo i był z siebie taki dumny :) Potem spokojnie wyszłiśmy na spacer :loveu:
-
Tak, szuka nowego domku. Z tym sercem to tak do końca nie wiadomo. Jak pierwszy raz miał badane serce to coś było nie tak, ale mogło to być spowodowane stresem, tułaczką itp. - bo nikt tak naprawdę nie wie ile się błąkał, został znaleziony bardzo chudy. Drugi raz nie dało się go na spokojnie zbadać. Zapytam czy bierze leki na serce, bo nie jestem pewna.
-
[URL="http://wstaw.org/w/1Pio/"][IMG]http://wstaw.org/m/2013/04/10/DSC04926_JPG_300x300_q85.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://wstaw.org/w/1Pik/"][IMG]http://wstaw.org/m/2013/04/10/DSC04925_JPG_300x300_q85.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://wstaw.org/w/1Pig/"][IMG]http://wstaw.org/m/2013/04/10/DSC04922_JPG_300x300_q85.jpg[/IMG][/URL]
-
hmmm i co z tymi pieniędzmi zrobić dla Thomaska? Myślę, że o hotelu nie ma póki co myśleć, bo nie wystarczy deklaracji. W schronisku nie ma źle zresztą. Tylko ludzia mu brak... Najlepiej chyba za te pieniądze wykupić jak najwięcej ogłoszeń dla Thomasa ? Co o tym myślicie, bo nie mnie o tym decydować, żebyście nie myślały. Taka jest moja propozycja.
-
Mnie też można dopisać
-
No ja to też wszystko wiem, bo mam dwa psy z opolskiego schronu.. Jeden z nich dołączył do nas niecały rok temu. Długo trwało zanim mi zaufał, bo również był w przeszłości bity i nie wiadomo co jeszcze... Jak już mi zaufał to nie mogłam go nie wziąć... Jest też już starszawy, ale uważam, że to była jedna z lepszych decyzji w moim życiu! A jamnik którego mam od szczeniaka to też taka ciapa i również daje się kotom... Czyli bardzo podobnie jak u Ciebie :) Dlatego zachęcam bardzo do adopcji Thomasa! Naprawdę warto ;)
-
Wrrrr!!!! Może warto żeby osobiście poznała Thomasa. Zobaczy jaki to fajny psiak i wtedy sama się przekona! Co do przyzyczajenia do nowych warunków to wiadomo, że w jeden dzień się tego nie załatwi. Ale drogą czasu i cierpliwości oczywiście i wtedy sobie pomyśli co za durna, niedoświadczona osoba mi tak nagadała... Thomas na pewno odnajdzie się na podwórku jak je dokładnie obada węchem i pozna wszystkie przeszkody. Będzie wtedy bardzo szczęśliwy :) Wiadomo, że gorzej by było w mieszkaniu go przystosować, bo to raczej pies podwórkowy. I ze względu na ślepotę trudniej byłoby mu się odnaleźć w warunkach domowych. Trzeba mu dać szansę.... Proszę o to w imieniu Thomaska bardzo bardzo...
-
Ale ciągle myślimy o Thomasku ;) Dziś byliśmy na spacerku. Thomas na początku jakby zdziwiony, że aż tyle tego białego paskudztwa jest, ale jak doszliśmy na łąkę to zaczął szaleć w śniegu jak miś :) Komicznie to wyglądało, a szczerze to jeszcze go w takiej śnieżnej akcji nie widziałam. Nawet mi dziś buziaka sprzedał - pierwszy raz :loveu: Chyba zaczyna się do mnie przyzwyczajać i mnie poznaje po zapachu. Mimo, że nie znamy się krótko, ale teraz nasze spacery stały się bardziej regularne. Jak się pogoda poprawi to wezme aparat, bo w tej lawinie to ciężko ogólnie się spaceruje nie mówiąc o jakiś sensownych fotkach. Jeszcze Wam powiem, że Thomas się pięknie zaokrąglił!
-
Gruni 14 latek już w nowym domu ! <3 / Temat do zamknięcia :D
yoshi22 replied to Madzialenos's topic in Już w nowym domu
No już przeczytałam na fejsie, nie wiem czemu mi się nie pokazało, że są nowe wpisy na wydarzeniu. Szkoda, mam nadzieję, że się jeszcze ułoży i Gruni po paru dniach poczuje się bezpiecznie i przestanie pokazywać zęby... -
kurcze czemu zawsze wszystko musi się rozchodzić o kasę... tak być nie powinno! :( Niestety nie mam stałych dochodów, także nie wspomogę nawet groszem... Jedyne co to mogę trzymać kciuki,aby szybko znalazł się kochający dom dla Perły!!!!
-
Gruni 14 latek już w nowym domu ! <3 / Temat do zamknięcia :D
yoshi22 replied to Madzialenos's topic in Już w nowym domu
Tylko tyle wiadomo? A jak z zachowaniem czystości itp. ? Co do agresji to w sumie nie ma się co dziwić, 5 lat w schronisku, to teraz jest zdziwiony zmianą i pewnie się boi. Może nie dowierza i to dlatego. Jeżeli Pan przemyślał adopcję to czymś takim nie powienien się zrazić -
Rollo-wyruszył po lepsze życie. Od dziś w nowym domu! :)
yoshi22 replied to Ewelinaaa's topic in Już w nowym domu
I nawet udało mi się sygnaturę wkleić! :oops: -
Rollo-wyruszył po lepsze życie. Od dziś w nowym domu! :)
yoshi22 replied to Ewelinaaa's topic in Już w nowym domu
Cieszę się, że jest taki odzew tutaj na wątku... Może to coś da... w sensie dom dla Rollo! Rollo jest w schronisku od lata zeszłego roku. Na początku był nieufny, ale nie tak zrezygnowany jak teraz. Czasem wychodził do boksu zewnętrznego, ale raczej nie szczekał żeby zwrócić na siebie uwagę. Kilka kumpli z boksu znalazło już domek, a on dalej jest i przestał się już ruszać. Leży tylko w posłanku.. Z początku jeszcze chętnie podchodził do krat po smakołyka. A teraz tak... chłopak jest załamany, w depresji... Trzeba mu pomóc!