Na początku się przywitam, jakoże nowa jestem :)
Witajcie!
Od 2 tygodni jesteśmy wraz z mężem właścicielami szczeniaka - suni.
Luna urodziła się 9.10.
Była juz dwa razy odrobaczana i raz szczepiona. Więc w końcu za 2 tygodnie lekarz pozwolił nam wyjść na pierwszy spacer.
W związku z naszą Małą, mam kilka pytań.
Po 1.
W sobotę wybieramy się na imieniny do mojej mamy. Bedzie z 10 osób dorosłych + 3 dzieci + duży pies (Safira) (w połowie mój, tylko został w domu rodzinnym). Luna miała już styczność z Safirą i ich pierwszy kontakt nie był raczej udany. Luna zaczepiała Safi i chciała się z nią bawić, ta jednak warknęła na nią nie przyjemnie i skończyło się 'płaczem' naszego Malucha.
Luna jest znacznie, znacznie mniejsza - to kundelek, nie będzie wysoka.
W związku z tą wizyta, zastanawiam się czy ją zabierać. Będzie to teren Safiry, będzie dużo ludzi, a Lunka to taka moja przylepa, nie mogę się ruszyć bez niej, wędruje za mną jak cień. Teoretycznie czytałam, że teraz jest najlepszy okres na socjalizacje i budowanie w szczeniaku tego, aby nie był bojaźliwy, tylko otwarty do ludzi / dzieci. Planujemy potomstwo za czas jakiś wiec chciałabym aby lubiła i nie bała się dzieci. Z drugiej strony obawiam się reakcji Safi. I tego, że nie będę mogła skupić się na rozmowie, bo cały czas będzie domagała się swojej uwagi.
W ciągu tygodnia mała zostaje 8h sama, więc proszę o poradę - zabrac ją?
Druga kwestia - to jej spanie. Wiem ze jest mała i dużo śpi w dzień, bo niestety zostaje długo sama. W nocy budzi się co 2-3 czasem 4 godziny, jest wyspana, chętna do zabawy. Budzi nas, piszcząc. Łóżko jej w ciągu dnia jest na przedpokoju, w nocy śpi przy naszym łóżku. Wyganiamy ją, karzemy spać (próbujemy nauczyć rozróżniać, że jak ciemno, to nie ma zabawy, tylko się śpi).
Lunka nie wychodzi jeszcze na dwór, więc tłumaczę sobie, że jak będzie wychodzić, to będzie po wieczornym spacerze bardziej zmęczona.. Ale może macie jakieś sposoby na takie 'wybryki'?
Trzecia kwestia. Mąż uważa, że Luna mniej go lubi.
Tłumacze Mu, że każdy pies wybiera sobie własciciela, którego bardziej lubi. Mała wie, że ja jej na więcej pozwalam, że zawsze ją wytulę. Ja daje jej jeść.
Jakie argumenty przemówią do męża, albo co zrobić, aby Lunka pałała do niego większą sympatią?
Dziekuje za pomoc.
Pozdrawiam!